
Miał zaledwie 2 latka, gdy rozpoczęło się piekło padaczki! Pierwszy napad trwał aż 5 godzin! Dziś Mateusz nie chodzi ani nie mówi... Pomocy!
Cel zbiórki: Badania genetyczne WES
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Badania genetyczne WES
Opis zbiórki
W ciąży nie było żadnych niepokojących objawów, a my z radością szykowaliśmy się na powitanie synka na świecie. Codziennie wieczorem przytuleni myśleliśmy nad imieniem dla naszego Promyczka i snuliśmy marzenia o tym, jak będzie wyglądało jego życie.
Niestety, dziś wiemy, że nie ma ono nic wspólnego z dawnymi marzeniami. Mateusz jest już nastolatkiem, lecz nie chodzi, nie mówi ani nie je samodzielnie. Potrzebuje całościowej i całodobowej pomocy drugiej osoby.
Całe nasze życie jest podporządkowane opiece. Sytuacja jest wyjątkowo trudna, bo poza Mateuszem wychowujemy jeszcze jego starszego brata, także w pełni zależnego od nas. Przynajmniej częściowo za stan Mateusza odpowiada padaczka. Nigdy nie zapomnimy pierwszego ataku… Synek miał wówczas zaledwie 2 latka, a napad trwał ponad 5 godzin. Nikt nie mógł mu pomóc – ani my, ani ratownicy z karetki, ani lekarze w szpitalu. Koszmar padaczki trwa niestety do dziś. Ataki pojawiają się codziennie i to po kilka razy.
Ostatnio trafiliśmy w ręce światowej sławy neurologa, który zalecił nam przeprowadzenie badań genetycznych WES, które pomogą znaleźć przyczynę stanu zdrowia Mateusza. Niestety, są one nierefundowane i bardzo kosztowne…
Nie jesteśmy w stanie opłacić ich samodzielnie, bo wszelkie nasze środki pochłania leczenie i rehabilitacja dwóch niepełnosprawnych synów. Nie jest nam łatwo prosić o pomoc, jednak po raz pierwszy doszliśmy do ściany. Musimy zawalczyć, jeśli jest szansa na to, by pomóc Mateuszowi. Dlatego z całego serca prosimy: wesprzyjcie nas w tej walce.
Rodzice Mateusza
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł