Pilne!
Mateusz Rolniczak - zdjęcie główne

Ból nogi zamienił się w walkę o życie❗️Pomóż Mateuszowi pokonać nowotwór❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazd, wynajem mieszkania

Organizator zbiórki:
Mateusz Rolniczak, 16 lat
Zamienie, mazowieckie
Kostniakomięsak kości udowej lewej, przerzuty do płuc
Rozpoczęcie: 16 września 2025
Zakończenie: 20 grudnia 2026
137 542 zł(64,64%)
Brakuje 75 224 zł
WesprzyjWsparło 2530 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0841536
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0841536 Mateusz

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Mateuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Twój Stary
    Twój Staryzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazd, wynajem mieszkania

Organizator zbiórki:
Mateusz Rolniczak, 16 lat
Zamienie, mazowieckie
Kostniakomięsak kości udowej lewej, przerzuty do płuc
Rozpoczęcie: 16 września 2025
Zakończenie: 20 grudnia 2026

Aktualizacje

  • Trwa walka z okrutnym przeciwnikiem... Pomóż Mateuszowi pokonać nowotwór❗️

    Kochani, przychodzimy do Was z kolejną dawką aktualnych informacji. Mateusz wciąż walczy. A ta walka nie byłaby możliwa, gdyby nie Wasze wsparcie!

    Przed nim dwa kolejne cykle chemioterapii, czyli łącznie cztery wlewy. Pomiędzy nimi lekarze wykonają wszystkie niezbędne badania, które pozwolą sprawdzić, czy leczenie przynosi oczekiwane efekty i czy w organizmie nie dzieje się nic niepokojącego. Mateusz będzie miał między innymi badanie PET całego ciała oraz tomografie.

    Jeżeli wyniki będą dobre i lekarze uznają, że wszystko jest w porządku, wlewy z chemioterapią zostaną zakończone. Wtedy rozpocznie się leczenie podtrzymujące w tabletkach, które będzie przyjmował przez cały rok. Czekają go regularne kontrole – początkowo co kilka tygodni – aby na bieżąco sprawdzać stan zdrowia i upewniać się, że choroba nie wraca.

    Mati jest już bardzo wycieńczony leczeniem. Chemioterapia, sterydy, obniżona liczba białych krwinek i wszystkie skutki uboczne sprawiają, że jego organizm jest na granicy swoich możliwości. Są dni, kiedy naprawdę brakuje mu sił na cokolwiek. Mimo tego cały czas bardzo intensywnie się rehabilituje. Każdy trening musi być dostosowany do tego, ile danego dnia jest w stanie znieść jego organizm.

    Mateusz Rolniczak

    Ze względu na częste kontrole i kolejne wlewy będziemy musieli pozostać w okolicach Warszawy. Mati przez kolejny rok będzie również miał nauczanie indywidualne w formie zdalnej, ponieważ jego stan jest na tyle ciężki, że organizm nie poradziłby sobie z codziennym przebywaniem wśród dużej liczby osób. Przy tak obniżonej odporności musimy szczególnie uważać, aby nie narażać go na infekcje.

    Mamy ogromną nadzieję, że ten najtrudniejszy czas w końcu minie. Że Mati będzie mógł chociaż na chwilę odetchnąć pełną piersią, odpocząć od szpitali, chemii, badań i ciągłego strachu. Wierzymy, że jesteśmy już naprawdę blisko końca tej trudnej drogi. 

    Dlatego po raz kolejny bardzo prosimy Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo naprawdę mają znaczenie. Niestety mimo tego, że staramy się cały czas udostępniać zbiórkę, ostatnio wpływa na nią coraz mniej środków. Obawiamy się, że niedługo może zabraknąć nam możliwości pokrywania wszystkich niezbędnych wydatków...

    Dziękujemy każdemu, kto jest z nami od początku i każdemu, kto dopiero dołączył do naszej walki. Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie, modlitwę, dobre słowo i trzymanie kciuków za Mateusza. Chcemy tylko, żeby mógł w końcu spokojnie żyć, wrócić do sprawności, stanąć na własnych nogach i po prostu… odetchnąć pełną piersią. 

    Dziękujemy, że jesteście z nami. 

    Rodzina Mateusza

  • Mateusz jest już po operacji❗️

    Kochani, chcielibyśmy podzielić się z Wami kolejnymi, najnowszymi wieściami o Mateuszu.

    Mati jest już po ostatniej planowanej operacji płuc – torakotomii. Łącznie przeszedł aż cztery operacje płuc oraz jedną operację nogi. To była bardzo długa i wymagająca droga, dlatego mamy nadzieję, że najtrudniejsze jest już za nami i że choroba nie da o sobie więcej znać.

    Choć zakończył już główny protokół leczenia i chemioterapii, lekarze zdecydowali o podaniu jeszcze kilku dodatkowych cykli jednodniowej chemii. Przed Mateuszem zostało jeszcze około 4–5 dawek, podawanych co tydzień lub co dwa tygodnie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, leczenie zakończy się w wakacje.

    Niestety dodatkowa chemioterapia również niesie ze sobą skutki uboczne. Po podaniu leków Mati jest bardzo osłabiony, szybko się męczy i potrzebuje dużo odpoczynku oraz snu, aby organizm mógł się regenerować. Mimo tego są też bardzo dobre wiadomości. Wydolność obu płuc wyraźnie się poprawiła, a ostatnio podana chemioterapia bardzo dobrze zadziałała na guzki znajdujące się w dolnym płacie płuca. Dzięki temu lekarzom udało się uratować dużą część płuca i nie było konieczności jego usunięcia. To niezwykle ważne, ponieważ w przyszłości przełoży się na znacznie lepszą wydolność oddechową Mateusza i większy komfort życia.

    Mateusz Rolniczak

    Cieszymy się również, że ustąpiły dokuczliwe bóle neuropatyczne. Lekarze stopniowo zmniejszają dawki leków przeciwbólowych i wszystko wskazuje na to, że w niedługim czasie Mati będzie mógł całkowicie je odstawić. To kolejny ważny krok, ponieważ jego organizm przez wiele miesięcy był bardzo obciążony zarówno leczeniem, jak i przyjmowanymi lekami.

    Nie zwalniamy także tempa w rehabilitacji. Mateusz ma nowego rehabilitanta, a zajęcia nadal odbywają się w domu. Mati radzi sobie naprawdę świetnie. Obecnie największy nacisk kładziemy na to, aby mógł wreszcie zrezygnować z kul i samodzielnie chodzić. Rehabilitacja obejmuje również ćwiczenia poprawiające wydolność oddechową, trening siłowy dostosowany do jego możliwości oraz pracę nad stopą i przykurczem pod kolanem. Rehabilitant jest dobrej myśli i zapewnia nas, że dzięki systematycznej pracy uda się osiągnąć zamierzone cele. Te słowa dają nam ogrom nadziei i motywacji do dalszej walki.

    Niedawno Mateusz odwiedził swój rodzinny dom na Pomorzu. Był to dla niego bardzo ważny i piękny czas. Mógł nacieszyć się obecnością bliskich i pooddychać morskim powietrzem, które zawsze dodaje mu sił i poprawia samopoczucie. 

    Dziękujemy każdej osobie, która wspiera Mateusza – wpłatą, modlitwą, dobrym słowem czy trzymaniem kciuków. Dzięki Wam nie jesteśmy sami w tej walce, a Wasza pomoc daje nam siłę do pokonywania kolejnych przeszkód.

    Przed Mateuszem jeszcze wiele miesięcy intensywnej pracy nad powrotem do sprawności. Chcemy zrobić wszystko, aby jak najszybciej mógł samodzielnie stanąć na dwóch nogach, zrezygnować z kul oraz odzyskać pełną wydolność oddechową, by móc po prostu żyć, oddychać pełną piersią i cieszyć się codziennością jak każdy młody człowiek.

    Dziękujemy za każdą formę wsparcia. 

    Najbliżsi

  • Najnowsze informacje❗️Dowiedz się, co u Mateusza!

    Kochani, zakończyliśmy już planowany protokół chemioterapii – to dla nas bardzo ważny etap i ogromny krok do przodu. Obecnie Mati przyjmuje jeszcze dodatkowe, jednodniowe dawki chemii.

    Przed nim została już ostatnia z zaplanowanych operacji płuc. Do tej pory przeszedł trzy zabiegi – został jeszcze jeden. Wierzymy, że to będzie ten finalny krok w tej trudnej drodze leczenia.

    Mateusz Rolniczak

    Mati czuje się dobrze, choć nadal szybko się męczy. To naturalne przy tak dużym obciążeniu organizmu – operacjach i wycinkach z płuc. Każdy wysiłek jest dla niego wyzwaniem, ale mimo to nie poddaje się i każdego dnia walczy dalej.

    Niestety pojawiają się też trudniejsze momenty – wcześniej Mati zmagał się z zapaleniem oskrzeli, przez co musieliśmy przełożyć termin operacji. Obecnie przyjmuje antybiotyk, ponieważ walczymy ze stanem zapalnym. Mamy nadzieję, że szybko uda się go opanować i że już nic nie stanie na drodze do dalszego leczenia.

    Dziękujemy Wam z całego serca za to, że jesteście z nami, za każdą pomoc i dobre słowo. To daje Matiemu ogromną siłę. Prosimy, wspierajcie nas dalej...

    Najbliżsi Mateusza

Opis zbiórki

Mój brat, Mateusz, zachorował na złośliwy nowotwór kości! Ta diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba i całkowicie odmieniła nasze życie... Mateusz ma dopiero 16 lat, więc to ja piszę ten apel o pomoc w jego imieniu. Potrzebujemy Waszej pomocy!

Wszystko zaczęło się zupełnie niespodziewanie. Mojego brata pobolewała noga, ból się utrzymywał przed dłuższy czas, ale nikt z nas nie spodziewał się, że to pierwszy symptom czegoś tak poważnego i niebezpiecznego... Gdy udaliśmy się do lekarza – cały nasz świat runął. Mateusz ze zwykłego nastolatka w jednej chwili stał się pacjentem onkologicznym…

Usłyszeć słowo „rak” to potężny cios, który w ułamku sekundy odbiera grunt pod nogami. Ale niewyobrażalnie trudniej jest przyjąć tę diagnozę, gdy masz zaledwie 16 lat i Twoje dorosłe życie miało się dopiero zacząć.

Przed Matim długa i bardzo trudna droga: czeka go poważna operacja – usunięcie całej kości i zastąpienie jej endoprotezą, a następnie leczenie onkologiczne - wiele cykli chemioterapii. Potem konieczna będzie intensywna rehabilitacja, która rozpocznie się dopiero po zabiegu. Każdy dzień to walka nie tylko o zdrowie i sprawność, ale przede wszystkim o życie.

Największym wyzwaniem są ogromne koszty, które ponosimy w związku z leczeniem. Na co dzień mieszkamy na Pomorzu, a wszystkie etapy leczenia odbywają się w Warszawie. Musieliśmy wynająć mieszkanie w pobliżu szpitala, aby Mateusz mógł być pod stałą opieką lekarską – to wydatek 4800 zł miesięcznie plus opłaty za media. Do tego dochodzą regularne przejazdy do szpitala, ponieważ Mateusz ma chemioterapię i badania kontrolne trzy razy w tygodniu – w poniedziałki, środy i piątki. Każda taka podróż generuje kolejne koszty...

Środki z tej zbiórki zostaną przeznaczone na: leczenie i rehabilitację pooperacyjną Mateusza, regularne przejazdy do szpitala na chemioterapię i badania kontrolne, opłatę za wynajem mieszkania i rachunki w Warszawie, dodatkowe leki i niezbędne koszty związane z leczeniem i walką o życie mojego brata.

Każdy dzień walki z chorobą to kolejne koszty, które przekraczają nasze możliwości finansowe. Dlatego proszę Was o pomoc – każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki to krok bliżej do uratowania zdrowia i życia mojego brata.

Jego życie z chwili na chwilę zostało wywrócone do góry nogami. Musimy sprawić, by odzyskał zdrowie, normalność. By znów mógł cieszyć się życiem… On ma dopiero 16 lat.

Z całego serca dziękuję!

Wiktoria Rolniczak – siostra Mateusza

Wybierz zakładkę
Sortuj według