
Serce jak bomba – zabije Matyldę, jeśli nie zdążymy❗️Błagamy o pomoc❗️
Cel zbiórki: Operacja w USA, leczenie, rehabilitacja, transport medyczny, badania, pobyt
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja w USA, leczenie, rehabilitacja, transport medyczny, badania, pobyt
Aktualizacje
Mamy 100%! To jednak jeszcze nie czas na świętowanie – walka trwa!
Dziękujemy Wam za Wasze ogromne wsparcie!
To jednak jeszcze nie czas na wiwaty...W ubiegłym tygodniu byliśmy z Matyldą w szpitalu. Znów były łzy, strach i niepewność. Szpitalne łóżeczko to nie miejsce dla małego dziecka, żadne z nich nie powinno przebywać wśród szarych ścian, bólu i cierpienia. To były ciężkie chwile dla nas jako rodziców, ale tez dla Matyldy...
Jednocześnie dzięki wsparciu wielu osób, działaniom w internecie oraz w terenie nasza zbiórka ogromnie przyspieszyła! Nie myśleliśmy, że osiągniemy 100% tak szybko! Nasza wdzięczność nigdy nie będzie miała końca. Ogromnie dziękujemy za to, że dostrzegliście nas, naszą córeczkę i okazaliście jej wsparcie!
Nie jesteśmy jednak w stanie zagwarantować, że to już koniec naszej walki. Jak już kilkukrotnie informowaliśmy, ostateczny kosztorys operacji może ulec zwiększeniu. Ciągle na niego czekamy, ciągle trwają procedury, których nie możemy przyspieszyć. Gdy tylko dostaniemy oficjalne informacje, przekażemy je Wam najszybciej jak to możliwe.
Nie wyobrażamy sobie momentu kiedy ratunek dla naszej córeczki będzie potrzebny na już, a my nie będziemy mieli wystarczającej ilości pieniędzy, by podarować jej życie, by wylecieć na operacje do Bostonu.
Dlatego też zbiórka wciąż pozostaje otwarta, a my nieustannie prosimy o pomoc dla naszej Matyldzi.
Bądźcie z nami do końca, śledźcie media społecznościowe Matyldy i nie zostawiajcie nas samych.Matyldzia trafiła do szpitala❗️Operacja potrzebna jak najszybciej, pomocy!
Błagamy, pomóżcie nam! Matylda musi jak najszybciej przejść operację serca w Bostonie! Jej czas ucieka...
Nie mamy nawet połowę kwoty, a czas tylko do maja! To wtedy kolejne badania, podczas których zapewne zapadnie decyzja, że musimy jak najszybciej lecieć do USA! Już teraz, zaledwie 6 miesięcy po poprzedniej operacji, wyniki są fatalne – lekarze są tym bardzo zaniepokojeni...
Jesteśmy zrozpaczeni... Jeśli nie zdążymy, nasza córeczka umrze!Kardiolodzy z Warszawy i Krakowa są zgodni: gradienty przez zastawkę się powiększają. Od ostatniego echa w sierpniu wzrosły dwukrotnie...
Matylda przez duszności trafiła do szpitala, niestety zapalenie płuc w jej przypadku to ogromne niebezpieczeństwo!
Tak trudno uwierzyć, że w takiej małej istocie ukryta jest tykającą bomba! Jej własne serce jest dla niej największym zagrożeniem...Na maj mamy skierowanie do szpitala, będzie wtedy wykonane echo serca przez przełyk w narkozie i szereg innych badań. Ostatnim razem podczas tego badania Matylda trafiła na stół operacyjny... Pierwsze urodziny spędziła w szpitalu, a my umierając ze strachu o nią... Boimy się, że to znów się powtórzy, ale zakończenie będzie znacznie gorsze!

Dlatego bardzo prosimy o wsparcie, o każdą wpłatę, o każdą formę pomocy...
Bez Was nie uda nam się uzbierać pieniędzy na ratowanie życia naszej córeczki, bez operacji Matylda umrze...!
Za wszystko dziękujemy.
Joanna, Mateusz - rodzice
Opis zbiórki
BARDZO PILNA ZBIÓRKA❗️Bez operacji w Bostonie los Matyldzi jest przesądzony... Ratuj małe życie! Zrozpaczeni rodzice błagają o ratunek!
Gdy badania prenatalne wykazały wadę serca u naszej wyczekanej córeczki, najpierw byliśmy przerażeni. Dowiedzieliśmy się jednak, że po operacji Matyldzia będzie mogła normalnie żyć – to nas uspokoiło. Ale najgorsze miało dopiero nadejść… Nie sądziliśmy, że za rok rozpoczniemy walkę o jej życie, o zebranie gigantycznej kwoty na operację w USA, bo tylko ona ocali naszą córeczkę! I że będziemy prosić o pomoc, bo sami jej nie uratujemy…
VSD to była pierwsza wada serca, jaką wykryli lekarze u nienarodzonej jeszcze Matyldzi. Najpierw przerażenie – jak to dziurki w sercu?! Gdy jednak dowiedzieliśmy się więcej, trochę nas to uspokoiło. Wadę da się zoperować, to standardowa procedura. Mogliśmy czekać na przyjście na świat córeczki i planować przyszłość. Do czasu…
Gdy Matyldzia pojawiła się na świecie, neonatolog wykrył zwężenie zastawki mitralnej. Okazało się, że to znacznie poważniejsza wada, bo w Polsce nie ma skutecznych sposobów leczenia! Zaczęła się udręka – kolejne pobyty w szpitalach, badania, zabiegi, wizyty u różnych specjalistów…

Pierwsza operacja Matyldy odbyła się w 3 miesiącu jej życia. Polegała na zamknięciu ubytków międzykomorowych i zakończyła się powodzeniem. To rozwiązało problem VSD. Pozostała jeszcze kwestia zastawki… Lekarze kazali obserwować. Powiedzieli nam, że na pewno będzie potrzebna kolejna operacja.
W maju, gdy Matyldzia miała roczek, została przeprowadzona operacja usunięcie zwężenia nadzastawkowego zastawki mitralnej i plastyka zastawki trójdzielnej. Odbyła się w krążeniu pozaustrojowym i hipotermii ogólnej. Organizm córeczki został maksymalnie wychłodzony, by uniknąć niebezpiecznych powikłań.

Dostaliśmy informację, że takich operacji w Polsce robi się bardzo mało i szansę jej powodzenia są 50:50… Drżeliśmy ze strachu, ale udało się! Lekarz powiedział nam, że dostaliśmy więcej czasu. Ale główny problem nie zniknął. Niestety – w Polsce dla Matyldzi nie ma ratunku. Jedynym rozwiązaniem tutaj jest wszczepienie sztucznej zastawki, która nie rośnie wraz z dzieckiem, dlatego konieczne są częste reoperacje. Każda z nich obarczona jest gigantycznym ryzykiem, tak samo, jak czas między operacjami… Lekarz powiedział, że znał 3 dzieci, które były leczone takim sposobem. Wszystkie zmarły…
Jeździmy więc na kolejne kontrole, a wyniki badań są coraz bardziej niepokojące. Jest jednak ratunek dla naszej córeczki – polecany zarówno przez wszystkich specjalistów, z którymi konsultowaliśmy się w Polsce, jak i innych rodziców dzieci z takimi wadami. Jest to ośrodek w Bostonie, który specjalizuje się w takich operacjach!

Patrzymy na naszą córeczkę, która wcale nie wygląda na śmiertelnie chore dziecko! Gdyby nie tragiczne wyniki badań, nikt by nie uwierzył, że w jej ciele jest tykająca bomba – jej własne serduszko…
Rozpoczynamy zbiórkę na ratowanie życia naszej córeczki! Kolejne badania kontrolne są za miesiąc. Lekarze mówią, że już wtedy może okazać się, że nie mamy czasu! Dlatego z całego serca błagamy Was o wsparcie! Musimy zebrać gigantyczną kwotę, bo operacja w USA nie jest refundowana, a kosztuje krocie! To jednak jedyna nadzieja Matyldzi na życie…
Nasza ukochana, wyczekana córeczka może odejść – nie umiemy pogodzić się z tą myślą. Musimy zrobić wszystko, by ją ocalić! Uda się tylko z Waszą pomocą. Prosimy…
Joanna i Mateusz, rodzice Matyldy
➡️ Licytacje dla Matyldy (otwiera nową kartę)

TVP3 Rzeszów
(otwiera nową kartę)
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową i może ulec zmianie po otrzymaniu ostatecznego kosztorysu z Bostonu.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Restauracja Grota1650 zł
Najserdeczniejsze słowa wsparcia i odwagi. Wiem, że to niezwykle trudny czas, ale jestem pewien, że jesteś niezwykle silni i dzielni.
- Wpłata anonimowa20 zł
- HABIBI Kebab Rzeszów1000 zł
akcja w Habibi kebab
- Wpłata anonimowa100 zł