Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór wrócił i sieje zniszczenie❗️ Ostatnia szansa, by ratować oczko Matyldy

Matylda Wodzicka

Nowotwór wrócił i sieje zniszczenie❗️ Ostatnia szansa, by ratować oczko Matyldy

1 129 492,00 zł ( 102,17% )
Wsparło 15871 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0114603
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0114603 Matylda
Cel zbiórki:

Leczenie siatkówczaka w USA , przeloty, koszty okołomedyczne

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Matylda Wodzicka, 5 lat
Warszawa, mazowieckie
Siatkówczak - nowotwór złośliwy oka
Rozpoczęcie: 19 Lutego 2021
Zakończenie: 11 Lipca 2021

Aktualizacje

❗️Potrzebna jest pełna mobilizacja, by zakończyć zbiórkę!

Matylda zwana od jakiegoś czasu w czerwcu skończy 5 lat. Od 3,5 roku walczy z nowotworem złośliwym oka, siatkówczakiem. Przeszła 13 cykli chemioterapii, ponad 40 razy była usypiana.

Matylda Wodzicka

To nie tak miało być!! Powrót do Polski miał być namiastką normalności, a tymczasem trafiliśmy do szpitala. Zmiany w głowie okazały się bardzo poważne. 

Matylda Wodzicka

Są takie dni w tej chorobie, gdy czuję, że sięgam dna.

Ostatnio dostałam zadanie od Pani dermatolog, by w domu oczyścić to miejsce po ogromnym guzie wypełnionym ropą. To inne niż wcześniejsze zalecenia, by to miejsce chronić. Dostałam również inne zadanie, ogolić Mati włosy – powiedziałam, ze nie dam rady. 

Dzisiaj dzień mamy, który jest takim, jaki sobie wymarzyłam! Wiemy już, że guz w oczku jest nieaktywny! Matylda musi dokończyć leczenie i nie dopuścić do wznowy! Dzięki Wam przeszliśmy tę trudną drogę! Wierzymy, że razem ją wreszcie zakończymy!

PILNE❗️Leczenie w trakcie – brakuje pieniędzy, by je dokończyć!

Wciąż brakuje niemal 250 tysięcy złotych, żeby dokończyć leczenie Matyldy!

Dzięki zaangażowaniu wielu osób o cudownych sercach, mogliśmy wylecieć na leczenie do najbardziej doświadczonego specjalisty na świecie. Od 28 marca jesteśmy pod opieką dr. Abramsona. Już 2 dni po przylocie mieliśmy badanie dna oka i spotkanie z doktorem. Przekazał nam dwa rodzaje informacji. Bardzo dobre i bardzo trudne.

Matylda Wodzicka

Dobra jest taka, że po wnikliwym badaniu siatkówki, lekarze ocenili, że Matylda może w przyszłości widzieć w prawie 40%. Ta informacja zaskoczyła nawet samego doktora. Warto więc walczyć o oko, które ma szansę sprawić, by życie Mati było dużo łatwiejsze.

Te bardzo trudne informacje są takie, że guz Mati jest oporny na leczenie. To oznacza, że musimy przygotować się na długą i bardzo kosztowną walkę. Zaproponowano nam leczenie łączone: laser stosowany jednocześnie z chemią dotętniczą. Protokół zawiera 3 takie procedury. Matylda jest już po drugiej. 

Matylda Wodzicka

Być może będzie konieczne jeszcze będzie użycie płytki radioaktywnej, której koszt nie był wliczany do pierwotnej zbiórki. To gigantyczna kwota dodatkowych prawie 450 tyś złotych.

Nie możemy przerwać leczenia, daliście nam szansę i nadzieję. Pomóżcie nam ją wykorzystać w 100%

Opis zbiórki

Wierzyliśmy, że największy koszmar za nami, że nowotwór już nie wróci, że dość już strachu i cierpienia w życiu naszej 4,5-letniej córeczki. Podczas kontroli usłyszeliśmy słowo, którego tak bardzo się baliśmy – wznowa! Nasz świat zatrzymał się w miejscu, wszystkie plany i marzenia okazały się bez znaczenia! 

Wszystkie straszne wspomnienia wróciły w jednej chwili. Mieliśmy nadzieję, że trzy lata temu na zawsze zamknęliśmy za sobą drzwi oddziału onkologicznego! Niestety – walka zaczyna się od nowa!

Błysk w oczku objawił prawdę!

Charakterystyczny błysk w oczku Matyldy dostrzegły panie w żłobku. Dzięki ich czujności od razu trafiliśmy do szpitala, z którego nie wróciliśmy do domu przez długie miesiące...

Matylda Wodzicka

7 września 2017 roku otrzymaliśmy koszmarną diagnozę – nowotwór złośliwy oka – siatkówczak. Rozpoczęliśmy leczenie w Centrum Zdrowia Dziecka. Wówczas wiele osób pytało nas o to, czy planujemy założyć konto w fundacji. Uznaliśmy, że skoro leczenie w Polsce przynosi rezultaty, to wolimy, żeby te pieniądze trafiły w ręce osób bardziej potrzebujących. Walcząc o zdrowie, oko i wzrok naszej Mati zaufaliśmy w 100% lekarzom w Polsce.

Podjęliśmy leczenie najbardziej skuteczną i znaną metodą, czyli podanie dotętnicze chemii celowanej. Zaplanowano 3 zabiegi, z których tylko 2 okazały się skuteczne. Podczas trzeciego zabiegu, w związku z nietypową budową anatomiczną oczka i skurczem tętnicy, chemia nie dotarła właściwie do oka. To oznaczało dla 1,5 rocznej dziewczynki przejście na chemię systemową, której otrzymała 2 cykle. Ostatecznie zdecydowano jeszcze o 4 zabiegu chemii dotętniczej oraz 3 zabiegach podania zastrzyków z melfalanu do ciała szklistego. To miało ostatecznie zakończyć proces leczenia. Matylda straciła włoski, szpitalny oddział onkologiczny stał się naszym drugim domem. Z tym, czego człowiek doświadcza w takim miejscu, nie można się pogodzić. Codziennie oczami wyobraźni widzieliśmy ten upragniony dzień, kiedy lekarze powiedzą “jest czysto – wracacie do domu”. 

Matylda Wodzicka

Upragnione słowa – wygraliśmy!

Mati powoli wracała do formy, włoski zaczęły odrastać. Wróciło również widzenie w oczku w prawie 30%. Przez pierwsze miesiące badań kontrolnych niepokój podczas każdego badania dna oka był ogromny. Z każdym kolejnym miesiącem zaczynał się trochę zmniejszać.... W końcu po prawie 3 latach zaczęliśmy wierzyć, że ten koszmar jest już za nami. 

Wznowa – słowo, które zabija!

Jeśli można bać się czegoś najbardziej na świecie, to jest to życie i zdrowie dziecka! Nowotwór powrócił, a wraz z nim koszmar onkologii, chemii, niepewności i strachu. 

Matylda Wodzicka

Tym razem również rozpoczęliśmy leczenie w CZD. Tym samym protokołem leczenia. Zaplanowane były 3 melfalany. Już podczas pierwszego zabiegu okazało się, ze nietypowa anatomia oka utrudnia podanie leku, ale lekarze się nie poddali i znaleźli inne dojście. Cieszyliśmy się z wygranej bitwy... Niestety – krótko. Okazało się, że chemia nie działa na guz i on, zamiast maleć, rośnie! Podjęliśmy decyzję, by szukać pomocy u specjalistów, którzy mają największe doświadczenie w skomplikowanym podawaniu melfalanu. Jeśli jest jeszcze jedna szansa, to chcemy ją wykorzystać! Nie możemy dopuścić do tego, by nasza córeczka straciła oczko, jeśli jest choć promyk nadziei. 

Błagamy Was o pomoc w dotarciu do Doktora Abramsona. Chcemy jeszcze raz zawalczyć o oczko naszej córeczki. Klinika w Stanach Zjednoczonych ma największe doświadczenia w przypadkach trudnych i beznadziejnych. Wierzymy, że nie wszystko jeszcze stracone…

Rodzice

––––––––––––––––––––

Strona Matyldy –> KLIK 

Matylda Wodzicka

LICYTACJE –> KLIK

Matylda Wodzicka

1 129 492,00 zł ( 102,17% )
Wsparło 15871 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0114603
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0114603 Matylda

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki