Zbiórka zakończona
Michał Dobkowski - zdjęcie główne

Brutalnie pobity Michał walczy o powrót do zdrowia - potrzebuje Twojego wsparcia!

Cel zbiórki: 4-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Michał Dobkowski, 34 lata
Wrocław, dolnośląskie
Stan po pobiciu - uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 28 września 2022
Zakończenie: 27 maja 2024
109 258 zł(93,06%)
Wsparło 937 osób

Cel zbiórki: 4-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Michał Dobkowski, 34 lata
Wrocław, dolnośląskie
Stan po pobiciu - uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 28 września 2022
Zakończenie: 27 maja 2024

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy,

Z całego serca dziękuję każdemu z Was za wsparcie w tym najcięższym dla mnie i dla moich bliskich czasie!

Podarowaliście mi szansę, a ja z ogromną wdzięcznością z niej skorzystałem i przyniosło to dobre efekty.

Każdy dzień, kiedy mogę pójść do pracy, spełniać się i normalnie, szczęśliwie żyć, dedykuję Wam.

Dziękuję. 

Michał

Aktualizacje

  • Duże postępy Michała! Ale walka trwa!

    Drodzy przyjaciele, drodzy darczyńcy! Chcielibyśmy serdecznie podziękować wszystkim znajomym i nieznajomym za dotychczasowe, nieocenione wsparcie, umożliwiające kontynuację żmudnego procesu rehabilitacji Michała!

    Po ponad półrocznej rehabilitacji, w pierwszej połowie bieżącego roku, Michał mógł powrócić do miasta rodzinnego i uczestniczyć w zajęciach rehabilitacyjnych, jeżdżąc na nie z domu.

    Systematyczna rehabilitacja przyniosła kolejne postępy – Michał wstał z wózka, zaczął ostrożnie chodzić, dobrze mówi i komunikuje się, czyta, pisze, gotuje i w miarę możliwości pomaga w domu rodzinie. Biorąc pod uwagę fakt, że od napadu na Michała minął niewiele ponad rok, są to istotne zmiany na lepsze.

    Jednocześnie, Michała czeka jeszcze dużo pracy, aby odzyskać pełną sprawność. W pierwszej kolejności musi odzyskać kontrolę nad płynnym chodem (przywrócenie sprawności nerwu strzałkowego) i zachowaniem równowagi.

    Michał bardzo chce wrócić do dawnego, aktywnego trybu życia – jazdy na rowerze, biegów, gry w piłkę. Zależy mu też na powrocie do pracy.

    W tym celu regularnie trenuje w domu, ćwiczy pod okiem doświadczonych fizjoterapeutów i logopedów w swoim mieście, a także bierze udział w kolejnych wyjazdowych turnusach rehabilitacyjnych – co generuje znaczne koszty.

    Dlatego zbiórka trwa i zwracamy się z serdeczną prośbą o jej dalsze wsparcie. Wiemy, że bez Waszej pomocy osiągnięcie przez Michała postępów byłoby bardzo trudne i trwałoby o wiele dłużej.

    Rodzina

  • ❗️Michał dziękuje Ci za wsparcie. Walczy i prosi o dalszą pomoc!

    Droga rodzino, drodzy przyjaciele, znajomi i nieznani mi osobiście darczyńcy!

    W imieniu swoim i mojej rodziny chciałbym serdecznie podziękować za okazaną mi bezinteresowną pomoc, życzliwość oraz za ogromne wsparcie duchowe. Jestem niezmiernie wdzięczny, Wasze zaangażowanie uzmysłowiło mi, że w walce o moje zdrowie i powrót do normalnego życia nie jestem sam.

    Dzięki Waszej pomocy mogę realizować program intensywnej rehabilitacji, który przyniósł wymierne efekty - niemal samodzielne poruszanie, sprawną komunikację, mogę też jeść, co jest świetną wiadomością. Wiem, że ta rehabilitacja będzie procesem długofalowym, ale jestem pełny nadziei, że wszystko będzie dobrze!

    Dziękuję za pomoc i mam nadzieję, że będziecie dalej kibicować mi w mojej walce. Mam też nadzieję, że dobro, które mi okazaliście, wróci do Was, że zdwojoną siłą.

    Michał z rodziną

Opis zbiórki

7 sierpnia doszło do tragedii, która wstrząsnęła życiem całej naszej rodziny... Michał, nasz syn i brat, został napadnięty i brutalnie pobity w centrum miasta, na wrocławskim Rynku, gdy wracał spokojnie do domu. Wszystko działo się na oczach świadków. Michał nic nie zrobił, nikogo nie sprowokował do aktu przemocy, został zaatakowany bez powodu. Sprawców tego bestialskiego czynu do tej pory nie udało się zidentyfikować. Niestety, krzywda, jaką wyrządzili mu oprawcy, jest ogromna...

W wyniku ataku Michał doznał poważnego urazu głowy. Uderzenie złamało mu nos, szczękę, doznał urazu mózgu... W trybie pilnym musiał przejść operację. Tylko to uratowało mu życie. Gdyby nie błyskawiczna interwencja lekarzy, Michała nie byłoby już z nami.

Przez ponad 6 tygodni przebywał na szpitalnym oddziale intensywnej terapii, przez pierwsze 3 tygodnie pozostawał w stanie śpiączki... Umieraliśmy ze strachu o jego życie. Prognozy były bardzo kiepskie. Michał jest jednak wojownikiem, obudził się i w sposób ograniczony zaczął komunikować się z nami...

Niestety, w jednej chwili z młodego, pełnego życia, humoru i miłości do bliskich mężczyzny Michał stał się osobą zależną od innych, potrzebującą całodobowej opieki… Z towarzyskiego, uwielbiającego filmy i podróże człowieka, bardzo aktywnego fizycznie i silnego, mającego przed sobą piękną przyszłość, stał się kimś, kto bez pomocy i wsparcia sobie nie poradzi...

Michał Dobkowski

Nie mogliśmy uwierzyć w to, co się stało... Wciąż ciężko pogodzić się z tym, że ktoś tak brutalnie i bez powodu mu wszystko odebrał. Było wiele rozpaczy, wiele łez... Nie możemy jednak zmienić przyszłości, musimy walczyć o przyszłość... O to, by Michał odzyskał swoje dawne życie.

Michał kilka dni temu został skierowany do ośrodka rehabilitacyjnego. To dla niego jedyna szansa... Koszt intensywnego turnusu rehabilitacyjnego, obejmującego m.in. przywrócenie funkcji ruchowych, jest  naprawdę ogromny. Nie wiadomo, jak długo potrwa hospitalizacja i powrót do zdrowia... Będzie to prawdopodobnie wymagać wielu miesięcy pracy, a także ogromnego wysiłku fizycznego i psychicznego ze strony Michała. To jednak od zawsze silny i zdeterminowany człowiek, dlatego wiemy, że warto mu pomóc.

Sami nie podołamy opłaceniu kosztów rehabilitacji Michała. Są naprawdę gigantyczne... Nie poddamy się jednak nigdy w walce o jego powrót do zdrowia. Wierzymy, że wspólnie uda się tego dokonać!

Bardzo serdecznie prosimy o wsparcie zbiórki, Michał ma dopiero 31 lat... Jeszcze całe życie przed nim. Liczy się każda złotówka. 

Rodzina Michała

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj