Pilne❗️Los Michała nie jest jeszcze przesądzony! Mamy czas do 15 sierpnia!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 11 985 osób
591 485 zł (76,03%)
Brakuje jeszcze 186 430 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Ostatnie możliwe leczenie – car T-cell w Chinach

Michał Lorens , 21 lat

Józefosław , mazowieckie

ostra białaczka limfoblastyczna – 3 wznowa

Rozpoczęcie: 23 Maja 2019
Zakończenie: 15 Sierpnia 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

19 Lipca 2019, 12:32
Walka o życie weszła w decydującą fazę❗️ Wciąż brakuje na opłacenie terapii

Kochani brakuje jeszcze ponad 200 tys. zł, by ukończyć leczenie Michała!

Nad Michałem czuwają wciąż dobre anioły! Decyzją rodziny Oskara Padoka, który niestety przegrał z białaczką, mogliśmy znów zmniejszyć potrzebną kwotę, a to oznacza, że jesteśmy coraz bliżej celu! Michał wciąż ma bardzo duże szanse!

Michał Lorens

Najświeższe informacje z dzisiaj o Michale są takie, że udało się już ostatecznie zażegnać zapalenie płuc i rozpoczęła się na dobre batalia o limfocyty❗️ Trzymamy mocno kciuki, żeby przybywało ich jak najwięcej i jak najszybciej, bo tylko ich odpowiednia ilość pozwoli na rozpoczęcie właściwej terapii.

Pokaż wszystkie aktualizacje

10 Lipca 2019, 15:46
Walka o życie Michała trwa❗️Lekarze robią co mogą, ale koszty wciąż rosną!

Michał wylatując do Chin był bardzo osłabiony - wielogodzinna podróż niestety wpłynęła negatywnie na i tak poważny stan Jego zdrowia. Wstępny kosztorys kuracji nie zakładał m.in. potrzeby leczenia po przylocie na Oddziale Intensywnej Terapii.

Michał Lorens

Obecnie Michał przygotowywany jest cały czas do terapii- toczy się walka o każdy leukocyt w jego organizmie.

Nie ma słów, które mogłyby wyrazić naszą wdzięczność za Wasze zaangażowanie w propagowanie zbiórki na leczenie ostatniej szansy dla Michała. Dziękujemy, najpiękniej jak potrafimy za udostępnienia i wpłaty. W tej chwili od tego właśnie zależy życie Michała!

Michał Lorens

Michał ma podawaną krew, co także podwyższa znacząco koszty. W założeniu pobyt w Chinach ma trwać 3 miesiące- niezwykle ciężko było precyzyjne wyliczenie potrzebnych funduszy, ale właśnie dotarł do nas nowy kosztorys leczenia, dlatego aktualizujemy kwotę zbiórki!

Na ratowanie życia Michała brakuje teraz ponad 300 tys. zł!

Błagamy Was o pomoc – ten chłopak ma szansę przeżyć tę dramatyczną walkę z białaczką! 

Uda się?

05 Lipca 2019, 08:58
Potrzebna pomoc❗️Rozpoczyna się ostatnia walka Michała❗️

Uwaga! Walka o życie Michała weszła w decydującą fazę!

Michał jest już na miejscu, a lekarze robią wszystko, by przygotować go do ratującej życie terapii! W tej chwili nie ma już odwrotu – najbliższe dni pokażą prawdę. 

Musimy zmobilizować wszystkie siły, by zebrać środki na dokończenie terapii. Zostało mało czasu – bardzo cennego czasu!

Michał Lorens

28 Czerwca 2019, 11:46
Michał jest już w Chinach, gdzie będzie walczył o przeżycie!

Michał jeszcze raz potrzebuje pomocy!

"Witamy z Chin, Dotarliśmy na miejsce po ciężkiej podróży. Przyjęto nas troskliwie w bardzo solidnym szpitalu w Pekinie. W przyszłym tygodniu po badaniach genetycznych podjęta będzie próba aferezy".

Na miejscu razem z Michałem jest jego tata, który będzie dawcą leukocytów dla syna. Walka o życie Michała weszła już w decydującą fazę – to leczenie, to jego ostatnia szansa!

Michał Lorens

Niestety zmieniły się wcześniej planowane koszty – walka o życie kosztuje więcej, niż było planowane od początku! By dokończyć terapię, wciąż brakuje 150 tys. zł. 

W tej chwili gra toczy się o wszystko – drugiej szansy już nie będzie!

29 Maja 2019, 14:46
Wzruszająca historia. Zobaczcie, jak Michała wspierali najsilniejsi❗️

"Tylko kilka osób wie, że Oskar w czasie pobytu w szpitalu, będąc w nie najlepszym stanie, zdecydował się na wypis na własne żądanie, aby udać się w kilkugodzinną podróż do Michała, namówić go na dalsze leczenie i dodać odrobinę siły. Po powrocie miał poczucie, że udało mu się go wesprzeć. Nikt z nas, nie jest w stanie zrozumieć  chorego lepiej, niż osoba, która to przeżywa.

Bardzo przejął się, kiedy dowiedział się, że z jego kolegą jest coraz gorzej....

Dla Michała jest teraz szansa !!!

Terapia CAR T-Cell, którą był leczony, w klinice w Niemczech zadziałała, jednak choroba zmutowała i potrzebne jest powtórzenie terapii.

Michał ma szansę wylecieć do Chin, przeciwnikiem jest czas i jak zwykle ogromne koszty. 

Sercem z Michałem ♥️".

Michał Lorens

Błagamy o pomoc – Michałowi kończy się czas!

Ile razy można przegrać? Tylko raz! Białaczka 3 raz okazuje się silniejsza. Ile jeszcze można żyć nadzieją i rozczarowaniem na przemian? To już trzecia wznowa – czwarty szok i łzy, bo jak się nie załamać, kiedy życie ucieka niemal z godziny na godzinę.

Jakie Michał ma szansę na przeżycie, przy czwartym ataku tak strasznej choroby? Coraz mniejsze, bo do każdego leczenia podchodzi bardziej wyniszczony. To i tak cud, że wciąż pojawiają się jakieś nowe metody walki z tą straszną chorobą. Tym razem po nową nadzieję na życie musimy lecieć aż do Chin. Terapia nazywa się Car-T cells. Już raz Michał był leczony tą metodą i była ona bardzo skuteczna przeciwko tym komórkom białaczkowym, które wtedy Michał miał we krwi. Niestety, ponieważ białaczka zmutowała, terapia musi być powtórzone, tylko teraz trzeba tak zmodyfikować limfocyty Michała, żeby zwalczyły postać, która jest obecnie.

Michał Lorens

Michał miał wrócić do szkoły, kiedy 5 stycznia dowiedział się, że umiera, a bez leczenia przeżyje najwyżej 3 tygodnie. "Był załamany i mówił straszne słowa – nie chcę się już więcej leczyć" – opowiada ojciec Michała. W Niemczech we Fraknfurcie, lekarze namówili Michała, by jeszcze raz zawalczył o swoje życie…

Michał przegrywa z białaczką! Rok temu miał za przeciwnika tylko raka. Teraz jest o wiele gorzej, przeciwników jest więcej – rak – 3 wznowa, czas i pieniądze.
Kiedy pierwszy raz w jego życiu pojawiła się białaczka, Michał długo siedział w internecie, czytał, jakie ma szanse, jak długo jeszcze będzie żył. Wtedy był to szok, bo oznaczało to, że wraz z pełnoletnością kończy się normalne życie. Nigdy już nie zapomni strachu, który opadł na niego w drzwiach oddziału onkologicznego i wypełnił jego życie.

Oddział miał stać się jego jedynym domem, jedyną szansą na życie, jego być albo nie być. Nic dziwnego, że tak bardzo się bał… Na oddziale onkologicznym widział tylko to, co wcześniej znał jedynie z telewizji. Choć żył i walczył o życie, dla świata niemal umarł, bo kuracja ostrą chemią wymusiła izolację. Przeszedł przez najgorsze, po leczeniu niemal słaniał się na nogach, dlatego może słowa lekarza brzmiały tak okrutnie – "leczenie nic nie dało, wszystko na nic, bo chemia nie przyniosła poprawy. Trzeba zastosować mocniejszą, taką, która zniszczy szpik, a potem spróbować ostatniej deski ratunku – przeszczepu." To wszystko brzmiało jak zły sen, który był zaprzeczeniem tego, jak Michał wyobrażał sobie swoje życie. Musiał być dzielny, wtedy kiedy chciało mu się płakać, nie mógł zawieść swojej mamy, która płakała wciąż za nich oboje.

Michał Lorens

Czuł, że umiera na oczach rodziców, których przecież nigdy nie chciał rozczarować. Teraz patrzył, jak matce pęka serce, jak ojciec bezradnie ściska pięści. Najgorsze było to, ze życie biegło dalej, i jeśli on nie da rady dotrzymać mu kroku, nigdy nie uda mu się do niego wrócić. Pozostała nadzieja, bo kiedy ma się 19 lat, nadziei jest w człowieku bardzo dużo. Starasz się odszukać szans, trzymać się ich kurczowo, bo wtedy wracają w pamięci dobre obrazy, wraca sens.
Kiedy powiedzieli, że szpik podjął prace, Michał czuł się już jak zwycięzca. Zaczął planować dalej niż na miesiąc do przodu, zaczął już żyć wyobrażeniem o końcu tego piekła. Obiecał sobie, że już nigdy tu nie wróci, bo już dość czasu zabrał mu rak.

Nie było na świecie większego cierpienia, niż to, które opanowało go, w chwili, gdy usłyszał słowa lekarza – "ostra białaczka limfoblastyczna typu B, PH like – 2 wznowa! Ratunek przyszedł od Was, zapalił znów światło nadziei, które tym razem świeciło wyjątkowo krótko.

Teraz Przy 3 wznowie Michał nie dotarł nawet do przeszczepu szpiku. Przyszła straszna wiadomość, która podcięła mu skrzydła. Kilka tygodni temu białaczka zabrała kolegę z oddziału – Oskara. Jak mamy teraz z nim rozmawiać, co mówić? Że wszystko będzie dobrze każdy boi się powiedzieć, bo ta choroba wraca zwykle wtedy, kiedy wszyscy myślą, że będzie już dobrze…

Co mamy teraz zrobić? Odpuścić? Michał ma jeszcze jedną szansę do wykorzystania – Jego organizm więcej prób nie wytrzyma, ale nikomu nie można odmówić walki o życie. Tym razem po nową nadzieję na życie musimy lecieć aż do Chin. Terapia nazywa się Car-T cells i jest nastawiona. Te Chiny, ta podróż życia już teraz trzymają Michała na duchu. Gdyby nie dostał tej szansy, prawdopodobnie nie chciałby się już dalej leczyć!

Michał Lorens

Byliście z Michałem przy każdej wznowie i w każdej walce o życie. Prosimy, pomóżcie nam jeszcze tym razem. Nasze dziecko może żyć, mieć w perspektywie studia, wakacje… W Jego wieku śmierć powinna być czymś odległym. Tymczasem śmierć trzymamy za drzwiami i walczymy o kolejny cud.



Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 11 985 osób
591 485 zł (76,03%)
Brakuje jeszcze 186 430 zł
Wesprzyj Wesprzyj