

Michał walczy z najgorszym nowotworem! Proszę, pomóż nam – mój mąż musi żyć dla mnie i dla naszych synów!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mój mąż nigdy nie miał problemów ze zdrowiem, a dziś? Walczy o życie… Jesienią zdiagnozowano u niego glejaka IV stopnia – to jeden z najgorszych nowotworów mózgu. Dopóki tli się nadzieja, będę walczyć o Michała. Pomożesz mi?
Jesteśmy razem ponad 20 lat, prawie całe dorosłe życie. Mamy trójkę wspaniałych synów – najmłodszy ma zaledwie 2,5-roczku. Pęka mi serca, gdy pomyślę, że mógłby nie pamiętać swojego taty. Starsi synowie mają 16 i 22 lata.
Nasza walka zaczęła się we wrześniu. Wtedy, bez żadnych wcześniejszych objawów, u Michała wystąpił niedowład w lewej nodze i ręce. Nie wiedzieliśmy, co się dzieje… Byliśmy zaniepokojeni, ale nigdy byśmy nie podejrzewali, że to wina śmiertelnie groźnej choroby…
Szybko zgłosiliśmy się do neurologa, gdzie dostaliśmy skierowanie na rezonans. Niestety pokazał on guza… Później wszystko działo się szybko. Biopsja, czekanie na wyniki i diagnoza: glejak IV stopnia, guz nieoperacyjny… Fatalne rokowania…
Nie tracimy jednak nadziei i będziemy walczyć. Mąż przeszedł już radioterapię i kontynuuje chemioterapię. Niestety jego stan bardzo się pogorszył. Porusza się głównie na wózku, nie widzi na lewe oko. Niedawno bardzo poważnie upadł, musieliśmy jechać na SOR, żeby go opatrzeć…
Michał zawsze był bardzo aktywnym człowiekiem, więc obecna sytuacja dobija go podwójnie. Był złotą rączką, a dziś wie, że już nigdy nie wróci do pracy… Nie może nawet wykonywać codziennych prac w domu, które bardzo lubił.
Dalej szukamy możliwości leczenia. Będziemy konsultować się z lekarzami, licząc, że któryś z nich zdecyduje się zoperować męża. Cały czas mamy też nadzieję, że Michał będzie mógł skorzystać z nowoczesnego leczenia dostępnego w Bydgoszczy. Póki co stan Michała jest tak poważny, że dostaliśmy odmowę terapii Optune.
Nie wiemy, z jakimi kosztami przyjdzie nam się jeszcze mierzyć. Już teraz nie jest nam łatwo, dlatego bardzo proszę Państwa o wsparcie. Będziemy wdzięczny za każdą wpłatę, udostępnienie. Wierzę, że to jeszcze nie koniec naszej wspólnej drogi. Z góry dziękuję!
Natalia, żona
- Wpłata anonimowa50 zł
- 1 zł
<3