
Musiałam reanimować mojego brata – to cud, że udało się go uratować!
Cel zbiórki: Pobyt w hospicjum, leczenie i rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Pobyt w hospicjum, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Michał to mój starszy brat. Zawsze był bardzo dobrym i pracowitym człowiekiem. Mogłam na niego liczyć w każdej sytuacji, jako rodzeństwo bardzo się wspieraliśmy. Prowadził zupełnie normalne życie – chodził do pracy, miał przyjaciół, kolegów. Wszystko przerwał niespodziewany wypadek...
To był dzień urodzin Michała, 7 maja 2026 roku. Upiekłam tort, byli sąsiedzi, świętowaliśmy. Wieczorem, gdy już wszyscy goście się rozeszli do domu, brat powiedział, że na chwilę podejdzie do domu i zaraz przyjdzie. Moje dzieci bawiły się na podwórku, to najstarsza córka zauważyła, że zdarzył się wypadek.
Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdy musiałam ratować brata, a jego serce nie reagowało na reanimację. Czułam jak go tracę, ale nie mogłam się poddać. Gdy przyjechało pogotowie, nie było wyczuwalnego tętna, był wiotki, jego serce nie reagowało... Ratownicy długo walczyli o jego życie.
Michałowi udało się wygrać ze śmiercią, jednak jego stan jest bardzo ciężki. Nie ma świadomości, ma liczne odleżyny, nie ma czucia, jest odżywiany dojelitowo, oddycha za niego respirator... Rokowania są bardzo złe, lekarze nie dają Michałowi zbyt dużych szans, ale ja nie mogę tak go zostawić...
Chciałabym, aby brat miał szansę na pobyt w hospicjum, gdzie będzie miał zapewnioną odpowiednią opiekę, dalsze leczenie i rehabilitację, której bardzo potrzebuje. Niestety to wiąże się z ogromnymi kosztami, sama nie dam rady. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie! Każdy gest ma wielkie znaczenie!
Magdalena, siostra Michała
Wpłaty
- Wpłata anonimowaX zł
- AngelikaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa2,60 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowaX zł