Michał Piszewski - zdjęcie główne

Spokojna przejażdżka rowerowa okazała się początkiem koszmaru mojego brata! Pomóż Michałowi zawalczyć o sprawność!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Michał Piszewski
Magnuszew Duży
Stan po wypadku rowerowym - obrażenia mózgu, kości czaszki i twarzoczaszki, klatki piersiowej i jamy brzusznej
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2026
Zakończenie: 20 maja 2026
Spoczywaj w pokoju
24 051 zł(11,3%)
Wsparły 252 osoby

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Michał Piszewski
Magnuszew Duży
Stan po wypadku rowerowym - obrażenia mózgu, kości czaszki i twarzoczaszki, klatki piersiowej i jamy brzusznej
Rozpoczęcie: 8 stycznia 2026
Zakończenie: 20 maja 2026

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Michała. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Wciąż trudno mi uwierzyć, że jedno popołudnie mogło tak brutalnie zmienić los mojego brata. Michał ma 40 lat i jest tatą dwójki cudownych dzieci, które w jednej chwili znalazły się o krok od tego, by stracić ojca...

Michał wyszedł na spokojną przejażdżkę rowerową, jak robił to wiele razy wcześniej, nie wiedząc, że ten zwyczajny moment zakończy się dramatem. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że stracił panowanie nad rowerem i z ogromną siłą uderzył w betonowy słup, a my od lekarzy usłyszeliśmy słowa, których nikt nie chce nigdy usłyszeć.

Michał Piszewski

Urazy, jakich doznał, były potworne. Doszło do ciężkiego uszkodzenia mózgu, twarzoczaszki i klatki piersiowej. To sprawiło, że lekarze przez długie godziny walczyli o jego życie. Siedem tygodni spędzonych na oddziale intensywnej terapii było dla nas czasem nieustannego strachu, modlitw i czekania na każdy, nawet najmniejszy znak nadziei...

Michał przeszedł wiele operacji i zabiegów, a jego dzieci każdego dnia pytały, kiedy tata wróci do domu. Dziś wiemy, że to dopiero początek bardzo długiej drogi, bo przed nim miesiące wyczerpującej, specjalistycznej rehabilitacji neurologicznej, ruchowej i sensorycznej, bez której nie odzyska samodzielności.

Michał Piszewski

Zanim doszło do wypadku, Michał żył pełnią życia i potrafił zarażać entuzjazmem wszystkich wokół. Uwielbiał wędkarstwo, motoryzację, historię oraz poszukiwanie dawnych śladów z wykrywaczem metalu. Ale przede wszystkim był obecnym, zaangażowanym tatą.

Dziś to my robimy wszystko, by dać mu szansę wrócić do sprawności. Chcemy, by znów był ojcem, który może trzymać dzieci za rękę, wyjść z nimi na spacer i po prostu być obok. Każda wpłata to realna pomoc oraz wielka nadzieja, że Michał odzyska swoje życie, a jego dzieci nie będą musiały dorastać z poczuciem, że los odebrał im tatę.

Brat Michała, Hubert

Wpłaty

Sortuj według