Pilne!
Michał Tudoran - zdjęcie główne

"Ja nie chcę umierać" – błagamy, uratuj naszego 17-letniego syna! Michał musi żyć❗️Potrzebny drogi lek❗️

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie i koszty z tym związane

Zgłaszający zbiórkę:
Michał Tudoran, 17 lat
Poznań, wielkopolskie
Mięsak Ewinga
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 27 kwietnia 2026
3476 zł(0,44%)
Brakuje 794 397 zł
WesprzyjWsparło 37 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0950105
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie i koszty z tym związane

Zgłaszający zbiórkę:
Michał Tudoran, 17 lat
Poznań, wielkopolskie
Mięsak Ewinga
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 27 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Świat się zawalił… Nasz 17-letni syn Michał walczy z agresywnym nowotworem kości, mięsakiem Ewinga. Właśnie dowiedzieliśmy się, że musimy zebrać ponad 700 tysięcy złotych na nierefundowany lek. Prosimy Państwa o wsparcie, bo sami nie jesteśmy w stanie uratować naszego syna…

Pomimo długotrwałego, wyczerpującego leczenia stan Michała pogarsza się. W lutym wykryto u niego przerzuty do mózgu, a wcześniej przerzuty do płuc… Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale nasze siły i możliwości finansowe już nie wystarczają. Ja, mama Michała, również choruję na nowotwór od 2018 roku, a w czerwcu 2025 przeszłam obustronną mastektomię. Obecnie jestem w trakcie leczenia, które znoszę coraz gorzej.

Nasza sytuacja jest niezwykle trudna, ale cały czas jest w nas wiara i silna wola walki o życie. Michał, mimo tego wszystkiego, co musiał znieść, jest bardzo dzielny. Bardzo go podziwiam i wierzę, że ta siła pozwoli mu pokonać nowotwór. Będzie to jednak możliwe tylko z Waszą pomocą! 

Wszystko zaczęło się rok temu, kiedy zauważyłam, że syn ma krzywy kręgosłup. Lekarz zalecił wykonanie prześwietlenia. Wyniki wprawiły nas w osłupienie: "na płucach są cenie, które wymagają pilnej konsultacji". Byliśmy zszokowani, a nie wiedzieliśmy jeszcze, jak poważna jest sytuacja.

Syn trafił na onkologię, okazało się, że płuca nie są głównym problemem i trzeba szukać przyczyny gdzie indziej. Po przeprowadzonych badaniach dowiedzieliśmy się, że Michał ma zmianę nowotworową w kostce. Zdecydowano też o wykonaniu biopsji płuca. Wtedy poznaliśmy druzgocącą diagnozę – mięsak Ewinga. Rzadki, agresywny nowotwór złośliwy kości…

Rozpoczęła się walka… Syn został wyrwany ze swojego zwykłego, nastoletniego życia… Najpierw przeszedł 8 cykli chemioterapii w Poznaniu, po czym został przeniesiony do szpitala w Warszawie, gdzie leczymy się do dziś. Tam kontynuował chemię, a także rozpoczął radioterapię. W grudniu mieliśmy sprawdzić, jaka jest odpowiedź na leczenie. Liczyliśmy, że informacje będą pozytywne.

Niestety spadł na nas cios. W zmianach, które zostały usunięte z płuc, wykryto żywe komórki nowotworowe… Gdy powiedzieliśmy o tym Michałowi, usłyszeliśmy: “ja nie chcę umierać” Nam pękło serce. Dlaczego zamiast planować swoją przyszłość, pełen nadziei wchodzić w dorosłość, musi walczyć o życie?

Zdecydowano o zmianie chemii i wdrożeniu immunoterapii. Niestety już po 1. cyklu Michał poczuł się bardzo źle… Miał nudności, zawroty głowy. Myśleliśmy, że to skutki uboczne leczenia. Prawda okazała się jednak inna i była druzgocąca. Tomograf mózgu wykazał przerzuty do mózgu! W lutym syn musiał poddać się operacji wycięcia zmiany.

Wykonano również badania genetyczne, na podstawie których podjęto decyzję o podaniu specjalistycznego leku – inhibitorów PARP. Niestety leczenie to nie jest refundowane, dlatego musimy zebrać tak ogromną kwotę – ponad 700 tysięcy złotych… Nie mamy innego wyboru – nasz syn musi żyć!

Michał jest wspaniałym, pozytywnym chłopakiem z dużym sercem. Pasjonuje się muzyką i motoryzacją. Jest lubiany przez wszystkich. Ma cudowną dziewczynę, Marysię, która jest dla niego ogromnym wsparciem i motywacją do pokonywania kolejnych przeszkód. To, co musi znosić w tak młodym wieku, jest niewyobrażalne. Zaraz po diagnozie czuł się fatalnie, był załamany. Teraz jednak pokazuje niesamowitą siłę, mimo wielu trudnych momentów. Bardzo go podziwiamy.

Nie jesteśmy w stanie uratować Michała sami. Twoje wsparcie to nasza jedyna szansa, by kontynuować jego leczenie i dać mu przyszłość, na którą zasługuje. Każda wpłata to szansa na ratunek. Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według