Zbiórka zakończona
Michał Tudoran - zdjęcie główne

"Ja nie chcę umierać" – błagamy, uratuj naszego 17-letniego syna! Michał musi żyć❗️Potrzebny drogi lek❗️

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie i koszty z tym związane

Zgłaszający zbiórkę:
Michał Tudoran, 17 lat
Poznań, wielkopolskie
Mięsak Ewinga
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 3 maja 2026
844 300 zł(105,82%)
Wsparło 13 389 osób

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie i koszty z tym związane

Zgłaszający zbiórkę:
Michał Tudoran, 17 lat
Poznań, wielkopolskie
Mięsak Ewinga
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 3 maja 2026

Rezultat zbiórki

Udało się! Niesamowite... To dla nas ogromna ulga! Miesiąc temu byliśmy zdruzgotani i przerażeni – musieliśmy zebrać tak ogromną kwotę na leczenie naszego kochanego syna. Nie spodziewaliśmy się, że otaczają nas tacy wspaniali ludzie, którym nie jest obojętny jego los.

Nie mówię tu tylko o najbliższych – rodzinie i przyjaciołach, którzy są naszym największym wsparciem i dają siłę, gdy jej już nie mamy. Na nich zawsze możemy liczyć! Spotkało nas jednak tyle dobra od osób, które dopiero poznaliśmy, a nawet od tych, z którymi nigdy się nie widzieliśmy. Od dawno niewidzianych znajomych, których głosu nie słyszeliśmy latami.

Nie jesteśmy w stanie opisać, jak bardzo jesteśmy wdzięczni za każdą wpłatę, udostępnienie, nagłaśnianie zbiórki, koncerty, prace charytatywne, godziny spędzone na pieczeniu ciast (ze sprzedaży których cały dochód poszedł na leczenie). Za każde pokrzepiające słowo, za otuchę w najtrudniejszych chwilach.

Sama wspierałam różne zbiórki, ale nigdy nie dodawałam wiadomości przy wpłacie – tych kilku słów dla osoby w potrzebie. Teraz, będąc po drugiej stronie, wiem, jak wiele to znaczy. Proste "Trzymaj się, chłopaku!", "Dasz radę!!!" może podnieść na duchu i dać siłę do walki.

Nigdy tego nie zapomnimy! Razem z Michałem dziękujemy z całego serca – jesteście naszymi aniołami!

Agnieszka Tudoran 

Opis zbiórki

Świat się zawalił… Nasz 17-letni syn Michał walczy z agresywnym nowotworem kości, mięsakiem Ewinga. Właśnie dowiedzieliśmy się, że musimy zebrać ponad 700 tysięcy złotych na nierefundowany lek. Prosimy Państwa o wsparcie, bo sami nie jesteśmy w stanie uratować naszego syna…

Pomimo długotrwałego, wyczerpującego leczenia stan Michała pogarsza się. W lutym wykryto u niego przerzuty do mózgu, a wcześniej przerzuty do płuc… Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale nasze siły i możliwości finansowe już nie wystarczają. Ja, mama Michała, również choruję na nowotwór od 2018 roku, a w czerwcu 2025 przeszłam obustronną mastektomię. Obecnie jestem w trakcie leczenia, które znoszę coraz gorzej.

Michał Tudoran

Nasza sytuacja jest niezwykle trudna, ale cały czas jest w nas wiara i silna wola walki o życie. Michał, mimo tego wszystkiego, co musiał znieść, jest bardzo dzielny. Bardzo go podziwiam i wierzę, że ta siła pozwoli mu pokonać nowotwór. Będzie to jednak możliwe tylko z Waszą pomocą! 

Wszystko zaczęło się rok temu, kiedy zauważyłam, że syn ma krzywy kręgosłup. Lekarz zalecił wykonanie prześwietlenia. Wyniki wprawiły nas w osłupienie: "na płucach są cenie, które wymagają pilnej konsultacji". Byliśmy zszokowani, a nie wiedzieliśmy jeszcze, jak poważna jest sytuacja.

Syn trafił na onkologię, okazało się, że płuca nie są głównym problemem i trzeba szukać przyczyny gdzie indziej. Po przeprowadzonych badaniach dowiedzieliśmy się, że Michał ma zmianę nowotworową w kostce. Zdecydowano też o wykonaniu biopsji płuca. Wtedy poznaliśmy druzgocącą diagnozę – mięsak Ewinga. Rzadki, agresywny nowotwór złośliwy kości…

Michał Tudoran

Rozpoczęła się walka… Syn został wyrwany ze swojego zwykłego, nastoletniego życia… Najpierw przeszedł 8 cykli chemioterapii w Poznaniu, po czym został przeniesiony do szpitala w Warszawie, gdzie leczymy się do dziś. Tam kontynuował chemię, a także rozpoczął radioterapię. W grudniu mieliśmy sprawdzić, jaka jest odpowiedź na leczenie. Liczyliśmy, że informacje będą pozytywne.

Niestety spadł na nas cios. W zmianach, które zostały usunięte z płuc, wykryto żywe komórki nowotworowe… Gdy powiedzieliśmy o tym Michałowi, usłyszeliśmy: “ja nie chcę umierać” Nam pękło serce. Dlaczego zamiast planować swoją przyszłość, pełen nadziei wchodzić w dorosłość, musi walczyć o życie?

Zdecydowano o zmianie chemii i wdrożeniu immunoterapii. Niestety już po 1. cyklu Michał poczuł się bardzo źle… Miał nudności, zawroty głowy. Myśleliśmy, że to skutki uboczne leczenia. Prawda okazała się jednak inna i była druzgocąca. Tomograf mózgu wykazał przerzuty do mózgu! W lutym syn musiał poddać się operacji wycięcia zmiany.

Wykonano również badania genetyczne, na podstawie których podjęto decyzję o podaniu specjalistycznego leku – inhibitorów PARP. Niestety leczenie to nie jest refundowane, dlatego musimy zebrać tak ogromną kwotę – ponad 700 tysięcy złotych… Nie mamy innego wyboru – nasz syn musi żyć!

Michał Tudoran

Michał jest wspaniałym, pozytywnym chłopakiem z dużym sercem. Pasjonuje się muzyką i motoryzacją. Jest lubiany przez wszystkich. Ma cudowną dziewczynę, Marysię, która jest dla niego ogromnym wsparciem i motywacją do pokonywania kolejnych przeszkód. To, co musi znosić w tak młodym wieku, jest niewyobrażalne. Zaraz po diagnozie czuł się fatalnie, był załamany. Teraz jednak pokazuje niesamowitą siłę, mimo wielu trudnych momentów. Bardzo go podziwiamy.

Nie jesteśmy w stanie uratować Michała sami. Twoje wsparcie to nasza jedyna szansa, by kontynuować jego leczenie i dać mu przyszłość, na którą zasługuje. Każda wpłata to szansa na ratunek. Dziękujemy z całego serca, że jesteście z nami!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj