Michał Wróblewski - zdjęcie główne

Mieszkanie stało się moim więzieniem. Proszę, pomóż mi!

Cel zbiórki: Zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

Organizator zbiórki:
Michał Wróblewski, 49 lat
Głogów
Stwardnienie rozsiane, polineuropatia czuciowo-ruchowa
Rozpoczęcie: 2 lipca 2026
Zakończenie: 2 października 2026
2751 zł(3,84%)
Brakuje 68 952 zł
WesprzyjWsparło 36 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0995191
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0995191 Michał

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Michałowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup elektrycznego wózka inwalidzkiego

Organizator zbiórki:
Michał Wróblewski, 49 lat
Głogów
Stwardnienie rozsiane, polineuropatia czuciowo-ruchowa
Rozpoczęcie: 2 lipca 2026
Zakończenie: 2 października 2026

Opis zbiórki

Od kilku lat choroby, z którymi zmagam się na co dzień, stopniowo odbierają mi sprawność, zamykają mnie na świat, barykadując mnie w czterech ścianach mieszkania. Dziś jedyne, o czym marzę, to wolność. 

Cierpię na stwardnienie rozsiane i polineuropatię czuciowo-ruchową. Choroby stale postępują, a ja coraz dotkliwiej odczuwam wszystkie ich skutki. Zwykłe, codzienne czynności stały się wyzwaniem i walką o przetrwanie. 

Mieszkam na trzecim piętrze w bloku bez windy. Nie jestem w stanie samodzielnie opuścić mieszkania, zejść po schodach. Nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc w czynności tak banalnej, jak wyjście na spacer. 

Michał Wróblewski

Zostałem zamknięty w czterech ścianach, bez kontaktu ze światem. Brak spacerów z ukochanym psem, brak możliwości zaczerpnięcia świeżego powietrza sprawiły, że brakuje mi na co dzień powodu do uśmiechu. 

Marzę o tym, by znów poczuć świeże powietrze, wyprowadzić psa, zrobić zakupy i spotkać się z ludźmi. Te rzeczy są tak proste, a dla mnie okazują się nieosiągalne. Wszystko zabrała mi choroba, odebrała mi każdą cząstkę, która dawała mi szczęście. 

Postanowiłem zwrócić się do Ciebie z prośbą o pomoc. Jedyną szansą na odzyskanie cienia samodzielności jest zakup specjalistycznego wózka, który pozwoli mi bezpiecznie zjeżdżać po schodach. To szansa na godne życie i namiastkę wolności, którą tak brutalnie odebrała mi choroba. 

Dlatego proszę o wsparcie. Twój gest jest dla mnie nadzieją i ostatnią szansą na samodzielność. Proszę, podaruj mi jeden spacer, jeden uśmiech, chwilę wolności. Będę Ci z całego serca wdzięczny za każdy gest. 

Michał

Wybierz zakładkę
Sortuj według