
Michaś nie mówi, nie chodzi, nie wiadomo czy widzi... Ratunku❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Nowe wieści o Michałku! Potrzebne dalsze wsparcie!
Kochani! Michałek wciąż czyni kolejne małe-wielkie postępy! Coraz sprawniej idzie mu wstawanie i pionizacja, co jest dla nas ogromny sukcesem i nadzieją na leprze jutro!
Walka o zdrowie Michasia trwa każdego dnia. W dalszym ciągu jesteśmy diagnozowani okulistycznie w Olsztynie.

Dodatkowo trafiliśmy tam również do poradni genetycznej, gdzie zostały zlecone badania genetyczne, by znaleźć przyczynę problemów ze zdrowiem. Niestety, częste dojazdy do Olsztyna generują ogromne koszty, które trudno jest udźwignąć.

Ciągle poszukujemy także pomocy neurologopedów. Obecnie koncentrujemy się na tym, by rozkarmić Michasia doustnie. Wiemy, że przed nami długa droga, ale wierzymy, że uda się wywalczyć naprawdę wiele!
Dlatego prosimy: bądźcie z Michasiem dalej! To od tego, co uda się nam wywalczyć dziś, zależy cała jego przyszłość! Z wdzięcznością...
Babcia Michałka
Opis zbiórki
Przez pierwsze tygodnie po porodzie wszystko wydawało się w porządku. Dziś Michaś ma 3 latka i nie mówi, nie chodzi, nie podąża wzrokiem za obiektami…
Wszystko zaczęło się, gdy w wieku dwóch miesięcy Michaś trafił do szpitala. Okazało się, że ma poważne problemy zdrowotne. Stwierdzono u niego wiele zaburzeń, w tym te wymagające przetaczania krwi. Gdy stan zdrowia Michałka zaczął się stabilizować, lekarze zauważyli drgania jego rączki. Okazało się, że ma ogniska padaczkowe…

Podczas pobytu w szpitalu lekarze powiedzieli, że Michałek cierpi na padaczkę i dziecięce porażenie mózgowe. Przez niepełnosprawność wymaga wczesnego wspomagania rozwoju. W dniu narodzin zupełnie nikt nie spodziewał się, że po kilku miesiącach życia na mojego wnuczka spadnie tyle nieszczęść…
Obecnie życie Michałka to ciągłe rehabilitacje oraz wizyty u specjalistów. Przed nim daleka i wyczerpująca droga. Walczymy, szukamy pomocy, w jak najlepszym zdiagnozowaniu Michałka, co wiąże się z wieloma wizytami u specjalistów. Ostatnio byliśmy na diagnostyce na oddziale okulistyki aż w Olsztynie. Niestety, dalej nie wiadomo czy oczy Michałka widzą. Nadal nie je doustnie, tylko jest karmiony PEG-iem. Nadal występuje padaczka i bardzo opóźniony rozwój.

Michałek nie mówi, nie chodzi, nie podąża wzrokiem za obiektami… To wszystko wymaga dużego zaangażowania nas i specjalistów. Niestety, przez ostatni rok byliśmy częstymi bywalcami szpitali. Wydarzyło się jednak także coś, co jest dla mnie niezwykle ważne. Dziś nie jestem już jedynie babcią Michasia. Zostałam dla wnuczka także rodziną zastępczą.
Każdego dnia wspieram go w nauce samodzielnego siadania, stania oraz chodzenia. Niestety, napady padaczkowe bardzo utrudniają mu osiąganie jakichkolwiek postępów. Mimo trudności Michaś jest pogodnym dzieckiem, a my z całych sił walczymy o jego lepsze jutro. Jest naszym szczęściem i chcielibyśmy, by mógł mieć wspaniałe życie. Aby była na to szansa, potrzebujemy pomocy w opłaceniu dalszego leczenia, diagnostyki, rehabilitacji oraz sprzętu rehabilitacyjnego.
Marzę, by Michałek bez problemu mógł siadać, biegać oraz cieszyć się życiem. Proszę Was o pomoc w tej długotrwałej walce!
Babcia Michałka
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wercia20 zł