
PILNE: Tracimy ją - dzień po dniu, kawałek po kawałku❗️Prosimy o pomoc, by uratować Michalinkę!
Cel zbiórki: Nierefundowane 3-letnie leczenie, rehabilitacja i przeloty
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowane 3-letnie leczenie, rehabilitacja i przeloty
Aktualizacje
Jestem tatą. Ja nie proszę - ja błagam Cię o ratunek dla mojej ciężko chorej córeczki❗️
Długo zbierałem się do tej aktualizacji. Trudno opisać nasz dzień, więc zacznę od tego, co najważniejsze — od oddechu.
Hiperwentylacja, bezdechy — i wtedy wszystko inne znika. Jest tylko Michalinka i mój wzrok, który nie schodzi z jej klatki piersiowej. Stoję obok i w myślach liczę oddechy, aż wróci rytm. To są chwile, które zostają w człowieku na długo...
A kiedy mija napięcie, robimy swoje. Bez przerw. Suplementy, leki, zajęcia, terapia wodorem molekularnym — do tego codzienna praca na terapiach i w domu. I widzę, że to Michalince pomaga: mimo ogromu wysiłku idzie dalej. Od terapii do terapii. Z uśmiechem. Jak wojowniczka...

Jestem z nią na każdej fizjoterapii. Widzę każdy mały postęp — czasem niewidoczny dla świata, ale dla mnie ogromny. Potem wracamy do domu i ćwiczymy dalej, bo u nas terapia nie kończy się w gabinecie.
W głowie mam jedną nadzieję: że jeśli utrzymamy ten rytm, Michalinka dotrwa do leku i terapii BEZ REGRESU. Ból, który towarzyszy, mi patrząc na niestabilny oddech i streotypie rączek, jest nie do opisania. Gdy zasypia, myślę tylko o tym, żeby nie wystąpiły napady padaczki...
Michalinka nie umie mówić, jest zamknięta w swoim ciele, ale ja widzę to wszystko w jej pięknych oczach... I ja jestem jej głosem: proszę o dalsze wsparcie i wpłaty. Każda kwota ma znaczenie, żeby ratować moją córeczkę.
Tata Michalinki
Opis zbiórki
To najważniejsza walka naszego życia - walka o naszą córeczkę Michalinkę. Kiedy się urodziła, byliśmy przekonani, że czeka ją zwyczajne, szczęśliwe dzieciństwo. W najgorszych koszmarach nie sądzilibyśmy, co nas czeka... Dziś niestety już wiemy. Stajemy do walki ze strasznym przeciwnikiem, który próbuje nam odebrać córeczkę. Wiemy jednak, że sami nie mamy szans... Stąd prośba do Ciebie. O ratunek dla niej, żebyśmy nie stracili naszej Michalinki!
Kiedy córeczka przyszła na świat, byliśmy przekonani, że jest zdrowa. Była ciekawa świata, radosna i pełna energii... Nasza iskierka. Dwa lata - tyle szczęścia dostaliśmy od losu. Ruchowo Misia rozwijała się super... Martwił nas tylko opóźniony rozwój mowy. Michalinka miała 2 latka i wciąż nie mówiła. Słyszeliśmy, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, ale intuicja nam podpowiadała, że coś jest nie tak.

Zaczęliśmy intensywnie pracować z logopedą, jednak… nie było postępów. Autyzm - padła pierwsza diagnoza. Inne dzieci mówiły już całymi zdaniami - Michalinka żyła w ciszy... Wtedy naprawdę zaczęliśmy się martwić. Czas mijał, a my szukaliśmy odpowiedzi, jak pomóc córce... Potem pojawiły się charakterystyczne ruchy rączek – nieustanne pocieranie dłoni, nad którymi Misia nie mogła zapanować...
Pani fizjoterapeutka, do której chodziliśmy z Michalinką, powiedziała nam, że córeczka przypomina jej inne małe pacjentki... Dziewczynki cierpiące na zespół Retta. Dziewczynki - bo na tę ciężką choroba neurologiczną cierpią tylko one, jest bowiem powiązana z uszkodzeniem chromosomu X... Kiedy zaczęliśmy czytać, czym jest zespół Retta, po prostu nas zmroziło. Wzięliśmy sprawy w swoje ręce i zrobiliśmy prywatnie badania genetyczne, na których wynik czekaliśmy wiele miesięcy... Do końca mieliśmy nadzieję, że to pomyłka. Niestety. Badania genetyczne potwierdziły diagnozę...
Nasze życie dzieli się na „przed” i „po”... Kiedy przepłakaliśmy swoje, zaczęła się walka - walka o życie naszej Michalinki. Zespół Retta odbiera dzieciom to, czego już się nauczyły: mowę, sprawność rączek, koordynację, samodzielność, w zamian zostawiając napady niszczącej padaczki, problemy z oddychaniem, sercem, mięśniami i kośćmi... Bez leczenia objawy postępują, zabierając dziewczynkę dzień po dniu, kawałek po kawałku!

Tak bardzo chcielibyśmy, żeby Misia powiedziała, co czuje, co ją boli albo że nas kocha... To jest najtrudniejsze dla rodzica: widzieć, jak twoje dziecko patrzy, rozumie, czuje… a jednocześnie nie umie się komunikować! Choroba zabrała Misi też władzę w rączkach, dlatego codzienne czynności są utrudnione... Poza tym pozostała cudowną, energiczną, wrażliwą, radosną dziewczynką... Wszędzie jej pełno, lubi chodzić do przedszkola, uwielbia psy, a jej najlepszym przyjacielem jest nasz pies, Karmel. Nie pozwolimy, by Rett zabrał jej coś więcej!
Każdego dnia robimy wszystko, żeby uratować naszą córeczkę... W Polsce jedynym sposobem walki jest rehabilitacja. Dużo więcej dzieje się za oceanem... W USA jest dostępny już lek w formie syropu, który spowalnia postęp choroby. To jedyny dostępny i zatwierdzony lek dla takich dzieci jak Michalinka. Niestety, jego koszt jest niebotyczny i idzie w miliony złotych... Jest jednak ogromną szansą dla naszej córki. Jeszcze większą jest terapia genowa, która w USA jest już w finalnej fazie badań klinicznych i jest ogromną nadzieją dla dzieci z zespołem Retta. Ma leczyć przyczynę, a nie objawy choroby. Chcemy być przygotowani na moment, kiedy terapia genowa będzie dostępna - wtedy całość niewykorzystanych środków chcemy przeznaczyć na pokrycie jej kosztów.

Poza leczeniem w USA, nasza córeczka wymaga też codziennej, intensywnej rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu, opieki neurologicznej, fizjoterapeutycznej, logopedycznej, sensorycznej, terapii, które pozwalają jej lepiej komunikować się ze światem - potrzebne są też urządzenia, wspomagające tę komunikację - oraz nieustannej uwagi i bezpieczeństwa. To walka, którą toczymy każdego dnia. Choć dajemy z siebie wszystko, sami nie udźwigniemy jednego - kosztów, jakie niesie ta choroba.
Prosimy o pomoc dla naszej córki Wierzymy, że każdy rodzic rozumie jedno — że zrobi dla swojego dziecka wszystko, bo dla niego jest ono właśnie wszystkim... Michalinka to cały nasz świat. Prosimy, pomóżcie nam ją ratować.
Rodzice Michalinki

➡️ Bądź z Michalinką na bieżąco na Instagramie (otwiera nową kartę)
- Rafał Nowak50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Przybij 5 z Wojowniczką Michalinką z zespołem Retta - licytacje
- Kasia50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Przybij 5 z Wojowniczką Michalinką z zespołem Retta - licytacje
- Wpłata anonimowa1 zł
- Arleta Marciniak20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Przybij 5 z Wojowniczką Michalinką z zespołem Retta - licytacje
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł