
Tata i syn – jedna walka o sprawność! Pomóż Patrykowi i Michałkowi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mam na imię Patryk. Jestem tatą Michała i Jasia, moich dwóch wspaniałych chłopaków. Każdego dnia toczę walkę, której na pierwszy rzut oka nie widać – walkę o moje dzieci, o rodzinę i o to, żebym sam mógł dalej być dla nich oparciem.
Mój starszy synek Michał jest w spektrum autyzmu. Droga do diagnozy nie była skomplikowana. Gdy miał niespełna dwa latka, zaczęliśmy dostrzegać, że zachowuje się inaczej niż jego rówieśnicy. Michał charakterystycznie machał rączkami, nie reagował na swoje imię i nie mówił. Od tamtej pory nasze życie kręci się wokół terapii i wizyt u specjalistów.
Synek nadal nie mówi, ale komunikuje się z nami niewerbalnie, najczęściej wskazując palcem na to, co chce. Jest bardzo wrażliwym i łagodnym chłopcem. Nie potrafi odnaleźć się w większej grupie ludzi. Tłum go przeraża, a na spacerze potrafi uciekać i chować się, dlatego musimy stale go pilnować. Dzięki intensywnej pracy podczas terapii coraz częściej reaguje na swoje imię. Zaczął także interesować się innymi dziećmi w przedszkolu. Każdy z tych małych-wielkich kroków kosztuje go wiele wysiłku.
Zajęcia z logopedą, terapia SI, masaże, to wszystko daje Michałowi szansę na rozwój, ale generuje także ogromne koszty. Chcemy zapisać go na TUS, by nauczył się funkcjonować wśród ludzi, regulować emocje, budować relacje. Bez regularnej, intensywnej terapii ten rozwój po prostu się zatrzyma, a Michał straci szansę na samodzielną przyszłość.

Ja sam od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce. Jestem wcześniakiem, więc całe życie towarzyszyła mi rehabilitacja i liczne operacje. Dzięki nim nauczyłem się w miarę samodzielnie chodzić. Niestety, w listopadzie 2023 roku wydarzył się wypadek. Złamałem kość strzałkową, co doprowadziło do porażenia nerwu strzałkowego. Dziś nie jestem w stanie sam wyjść z domu. Poruszam się tylko z czyjąś pomocą, za rękę. Sprawność, na którą pracowałem latami, rozsypała się w jednej chwili.
Jako mąż i tata jestem jedynym żywicielem rodziny. Pracuję zdalnie w banku jako doradca kredytowy. Moja żona Sandra nie może podjąć pracy, bo Michał wymaga stałej opieki, a oprócz niego mamy jeszcze młodszego synka – Jasia. Czas, który powinienem poświęcać na własną rehabilitację, oddaję dzieciom i pracy. Nie było nas stać na wszystko naraz. Staram się ćwiczyć jak najwięcej w domu, ale wiem, że to za mało.
Ta zbiórka to dla nas ogromna szansa i nadzieja, że będę mógł wrócić do intensywnej rehabilitacji i znów odzyskać jak największą sprawność. Że Michał mógł dalej się rozwijać bez przerywania terapii. Z całego serca proszę, pomóżcie nam! Każda wpłata to dla nas coś więcej niż pieniądze. To nadzieja, że ta walka ma sens i że nie jesteśmy w niej sami. Dziękuję za każdą formę wsparcia.
Patryk
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
Duzo zdrowia!
- Wpłata anonimowa200 zł
Trzymaj się Patryk! <3
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Aga200 zł
Wysyłam dobre myśli ❤️