
Trzymam mojego tatę za rękę i proszę o ratunek! Tylko terapia może go ocalić!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Ważne informacje❗️Potrzebna pilna pomoc❗️
Kochani,
mamy dla Was nowe informacje.
Wczoraj wysłaliśmy próbki w postaci bloczków parafinowych z komórkami nowotworowymi na badanie genowe do Budapesztu.
Wyniki pozwolą nam określić konkretne koszty terapii celowanej, która jest dla taty ostatnią deską ratunku! Czas potrzebny na określenie wyników badań wynosi od 30 do 35 dni...
Przez ten czas chcemy zebrać, choć część potrzebnych środków na dalsze leczenie i rehabilitację.
To bardzo ważne, ponieważ stan taty z dnia na dzień się pogarsza. Obecnie z powodu złych wyników, znów trafił do szpitala.
Dlatego ze łzami w oczach prosimy Was o pomoc, o jakiekolwiek wsparcie...
Jagoda, córka
Opis zbiórki
Wystarczyła chwila, żeby życie naszej rodziny zmieniło się bezpowrotnie. Wciąż ciężko uwierzyć mi w to co się dzieje... Mój tata, niemalże z dnia na dzień otrzymał śmiertelną diagnozę. W jednej chwili zakończył swoje spokojne, szczęśliwe życie i rozpoczął nowe – pełne strachu i lęku przed tym co przyniesie jutro...
W sierpniu 2020 roku po raz pierwszy usłyszeliśmy wyrok. U mojego taty zdiagnozowano nowotwór złośliwy żołądka. Szybko pojawiły się przerzuty do węzłów chłonnych, przez co leczenie stało się niezwykle trudne...
Tata przeszedł 8 chemioterapii oraz operację całkowitego usunięcia żołądka i węzłów chłonnych. Zabieg przebiegł pomyślenie, a leczenie, choć niezwykle inwazyjne – okazało się skuteczne.

W końcu po wielu miesiącach ciężkiej walki usłyszeliśmy to, na co tak bardzo czekaliśmy – tata mógł wrócić do domu. Markery nowotworowe znacznie się obniżyły, a choroba zahamowała rozwój. Znów mogliśmy normalnie funkcjonować i na nowo cieszyć się życiem! Byliśmy niezwykle szczęśliwi i szczerze wierzyliśmy, że najgorsze już za nim...
Niestety, myliliśmy się. Po niespełna 2. latach koszmar wrócił... Z dnia na dzień pojawiały się kolejne, uciążliwe dolegliwości – ostra niewydolność nerek, wodobrzusze, niewyobrażalny ból, nawrót nowotworu, przerzuty na kości i szpik kostny!
Tata szybko wrócił na oddział, niestety tym razem rokowania okazały się tragiczne... Jego stan był krytyczny – w brzuchu zaczęła zbierać się woda, a nogi mocno spuchły. Przez to jego waga zwiększyła się o 16 kg! Tata był załamany, stracił nadzieję i wolę do walki... Wiedzieliśmy jednak, że my – jego najbliżsi – nie możemy się poddać...
Szukając ratunku trafiliśmy na świetnego onkologa, który dał tacie nadzieję na życie. Okazało się, że tą nadzieją jest terapia celowana, która jest jedyną szansą, aby szybko zniszczyć rozpowszechniający się nowotwór.

Niestety, terapia nie jest refundowana i kosztuje krocie... Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak błagać Was o pomoc! Nie jesteśmy w stanie samodzielnie opłacić leczenia...
Kochamy Mieczysława ponad wszystko i nie wyobrażamy sobie, aby mogło go zabraknąć... Twoje wsparcie to dla niego szansa na życie... Każda złotówka może go uratować!
To jeszcze nie czas, by odszedł...
Jagoda, córka

Dowiedz się więcej:
➡️ Ratunek dla mojego Taty! (otwiera nową kartę)
Licytacja na Facebooku:
➡️ Pomoc dla Mieczysława 💚 (otwiera nową kartę)
Wpłaty
- Wpłata anonimowa1417,04 zł
Phoenix Contact Wielkopolska Dział PCC zbiórka 11.04-15.04
- Stefania Kowal50 zł
Piwa
- Licytacja picolo30 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł