Rak w oczach Mikiego zagraża jego życiu❗️Dramatycznie mało czasu na ratunek!

PILNE!
Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
455 480 zł
Wsparło 12 185 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
chemia dotętnicza w New York Presbyterian Hospital

Mikołaj Schmidt, 16 miesięcy

Jeżewo, kujawsko-pomorskie

nowotwór złośliwy - siatkówczak obuoczny

Rozpoczęcie: 23 Września 2020
Zakończenie: 31 Marca 2021

Poprzednie zbiórki

391 389,91 zł
Leczenie siatkówczaka obuocznego w USA u doktora Abramsona

8 912

24.08.2020 - 23.09.2020

Leczenie siatkówczaka obuocznego w USA u doktora Abramsona

8 912

391 389,91 zł

24.08.2020 - 23.09.2020

26 Lutego 2021, 12:42
PILNE❗️Miki przyjmuje chemię, konieczne jest dalsze leczenie - POMOCY!

Kochani,

Wciąż jesteśmy w USA, gdzie trwa walka o zdrowie i życie naszego synka... Mamy dwie wiadomości. Dobrą i złą...

Mikołaj miał wykonany rezonans oraz badanie dna oka. Chemia dotętnicza zadziałała bardzo dobrze i ponad połowa guza w prawym oku jest martwa! To dobre wieści... Niestety są też złe.  Kolejne chemie są konieczne, co wiąże się  z ogromnymi kosztami... Skończył nam się już depozyt w szpitalu i lada dzień będzie trzeba wpłacić kolejny!

Mikołaj Schmidt

Jesteśmy już na ostatniej prostej do wygrania tej bitwy. Jednak wojna będzie trwała jeszcze bardzo długo, w związku z czym bardzo prosimy o pomoc. Patrzymy w ufne, bezbronne oczka synka, które zaatakował rak i wiemy, że nie możemy się poddać...

Błagamy, pomóż nam. Wygramy to razem.

Miki z rodzicami - Mariką i Marcinem

Pokaż wszystkie aktualizacje

27 Stycznia 2021, 17:49
PILNE❗️Dramatyczne wieści z USA - rak nie odpuszcza... POMOCY!

Kochana arma Mikiego,

Jesteśmy z powrotem w szpitalu w USA. Niestety, nie mamy dobrych wieści…  Nie sądziliśmy, że rok 2021 zacznie się dla nas tak źle. Rak w prawym oczku Mikiego nie odpuszcza. Konieczne jest podanie chemii dotętniczej… Musimy zostać w Nowym Jorku być może na kolejne trzy miesiące. Zdarzył się najgorszy możliwy scenariusz…

Sami już nie wiemy, co powiedzieć, bo pisząc to, łzy same cisną się do oczu. Jedno jest pewne - musimy po raz kolejny prosić o Waszą pomoc… Depozyt w szpitalu powoli się kończy.

Miki jest już po pierwszym podaniu chemii…  Czepiamy się kurczowo nadziei, że wyniszczy ona nowotwór… Innej szansy nie mamy.

Mikołaj Schmidt

Bardzo dziękujemy Ci za wszystkie słowa wsparcia. Naprawdę czujemy ogrom pozytywnej energii, którą nam ślesz i bardzo nam to pomaga, by iść tylko w jednym kierunku - do przodu. Ku upragnionemu celu, jakim jest zdrowie i życie naszego synka…

Pozdrawiamy Cię ciepło i prosimy, bądź z nami dalej…  Bardzo Cię teraz potrzebujemy.

Miki, Marika i Marcin

12 Stycznia 2021, 12:46
PILNE❗️Miki wraca do USA! Dramatyczna walka z rakiem trwa...

Kochana ciociu, drogi wujku naszego synka,

W rok 2021 wchodziliśmy z jednym życzeniem noworocznym – takim, by Miki był zdrowy. Żeby żył… Życie i zdrowie dziecka jest najważniejsze. Jeśli ono jest zagrożone, nic inne nie ma znaczenia…

Na chwilę wróciliśmy do Polski. Nie dane było nam jednak nacieszyć tym czasem… 20 stycznia wracamy do USA, przed nami badanie i wieści, od których zależy wszystko… W zależności od tego, co lekarze znajdą w oczkach synka, może się okazać, że chemia dotętnicza będzie potrzebna… Nowotwór to śmiertelnie groźny przeciwnik, jesteśmy przygotowani na wszystko. Walka trwa, a ta niepewność jutra jest dla nas zabójcza…

Mikołaj Schmidt

Pieniądze lecą jak woda z kranu… Loty do USA, dodatkowo skomplikowane w trakcie pandemii, przejazdy do szpitala, pobyt w Nowym Jorku… Wszystko kosztuje. Zostawiamy więc zbiórkę otwartą... Jeśli zechcesz nam pomóc, będziemy niezmiernie wdzięczni. Łudzimy się, że może okaże się, że jest dobrze… Że chemia nie będzie potrzebna. Musimy być jednak przygotowani na każdą ewentualność. 

Możecie być pewni jednego: nie poddajemy się. W grę wchodzi los naszego synka, jego wzrok, zdrowie i życie… Nie poddamy się więc nigdy. Dziękujemy za wszystko i błagamy, jeśli tylko możesz i chcesz – bądź z nami dalej.

02 Grudnia 2020, 14:39
Miki walczy z rakiem❗️Bardzo ważne wieści prosto z USA!

Wciąż jesteśmy w USA, gdzie trwa zacięta walka o wzrok, zdrowie i życie naszego synka… Nie mamy słów, by wyrazić naszą wdzięczność. Jesteśmy w najlepszym miejscu na świecie, jeśli chodzi o leczenie nowotworu, który zaatakował Mikusia. Grudzień rozpoczynamy bardzo ważnymi wiadomościami…

Od ostatniej wizyty nic nowego się nie pojawiło – żadne niepokojące zmiany… To dobre wieści! To, co zostało z guza, doktor Abramson porównał do malutkich rysek na perfekcyjnie pomalowanym samochodzie. Były nieaktywne i wypalił je laserem. Powiedział też, że ma nadzieję, że to była jego ostatnia interwencja!

Mikołaj Schmidt

Kolejną wizytę mamy wyznaczoną na 15 grudnia. Oczywiście czujemy stres i strach… Tak pewnie będzie już zawsze. W sercach tli się jednak nadzieja, że będzie dobrze i że na Boże Narodzenie wrócimy do domu…

Nasza zbiórka trwa do końca roku. Mamy miesiąc na zebranie środków na dalsze leczenie Mikusia. Dziękujemy za wszystko, za każdą wpłatę i za słowa wsparcia, tak bardzo ich potrzebujemy. I prosimy jeszcze raz o pomoc… Modlimy się, by nasz synek już na zawsze wygrał z rakiem… Prosimy, spraw, by tak się stało.

20 Października 2020, 10:11
Coraz mniej czasu na ratunek❗️Ważne wieści z USA!

Kochani,

Jesteśmy w USA, gdzie walczymy o zdrowie i życie naszego synka… Wyjechaliśmy tu dzięki Wam i Waszej pomocy. Miki jest w najlepszych rękach, jeśli chodzi o leczenie złośliwego nowotworu oczu… Dramatyczna walka trwa.

Za tydzień Miki ma badanie dna oka, które da nam odpowiedź, co dalej i jak będzie wyglądać dalsze leczenie. Nie ukrywamy, że się boimy i bardzo prosimy Was o trzymanie kciuków...

Mikołaj Schmidt

Na razie wiemy, co następuje: Miki widzi na prawe oczko! Prawe oko nie wymaga interwencji doktora Abramsona! Na lewym oku została zastosowana laseroterapia w celu wypalenia otoczki guza, sam guz pozostaje pod ścisłą obserwacją… Lekarze sprawdzają, czy jest aktywny. Czekamy na wyniki badań.

Nasza zbiórka została przedłużona do 1 listopada… Cieszymy się, ale czasu jest bardzo mało. Wiemy, że podjęliśmy najlepszą decyzję, przyjeżdżając tutaj… 

Dziękujemy Wam za wszystko i prosimy, bądźcie z nami dalej… Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę, każde udostępnienie. Wygramy to razem!

Pilne! Mikołaj ma 11 miesięcy i śmiertelnie niebezpieczny nowotwór! Chłopiec jest w USA , gdzie zespół lekarzy próbuje uratować jego wzrok, zdrowie i życie… Jest to możliwe dzięki Waszej pomocy. To Wy otworzyliście swoje serca i daliście Mikiemu szansę na ratunek. Niestety, stało się tego, czego tak bardzo się baliśmy… Dostaliśmy informację z USA, że leczenie zostanie rozszerzone - Miki przejdzie jeszcze dodatkową chemię w szpitalu w Nowym Jorku. To oznacza, że koszty leczenia znacznie wzrosną!  Z podwójną mocą błagamy Was o ratunek...

Mikołaj Schmidt

Rodzice - Marika i Marcin: Nasz synek śpi, tak spokojnie, tak ufnie, nie zdając sobie sprawy, że wokół niego trwa piekło walki – walki o jego życie… Myślami jesteśmy już w USA. Mamy lecieć na dniach… Dr Abramson to specjalista w leczeniu siatkówczaka, złośliwego nowotworu oczu. Jeśli on nie pomoże naszemu synkowi, nie zrobi tego nikt…

Rak zaatakował oczy naszego maleństwa… Prawe oczko jest już zupełnie ślepe. Miki nigdy nic nim nie zobaczy… Guzy są też w oczku lewym. Nasz synek jest w ogromnym niebezpieczeństwie – rak atakuje i na zawsze chce odebrać synkowi wzrok. Jeśli nastąpią przerzuty do główki… Wolimy o tym nie myśleć, bo strach, który czujemy od dnia, w którym poznaliśmy diagnozę, zamienia się w szaloną panikę…

Mikołaj Schmidt

Mikołaj urodził się 2 października. 16 grudnia, gdy miał zaledwie 3 miesiące, dowiedzieliśmy się, że choruje na retinoblastomę - nowotwór złośliwy oczu. Nowotwór rzadki, podstępny i bardzo, bardzo groźny…  Podczas kołysania synka w ramionach zauważyliśmy, że na źrenicy prawego oczka ma dziwną, białą poświatę. Pojechaliśmy do okulisty dziecięcego w Toruniu. Tam usłyszeliśmy diagnozę, która na zawsze zmieniła nasze życie...

Prawe oczko Mikiego zostało zakwalifikowane do kategorii E nowotworu, czyli najgorszej z możliwych. Nowotwór zajął aż 92% gałki ocznej! Lewe zakwalifikowano do kategorii B. Miki natychmiast rozpoczął chemioterapię. Taki malutki, dopiero co zaczął życie, a już musiał o nie walczyć…

Przeszliśmy przez 6 cyklów leczenia, pełni obaw, ale i nadziei… Miało być dobrze - koniec piekła onkologicznego, powrót normalnego zycia. Nasza radość trwała miesiąc do kolejnej kontroli. Okazało się, że jest wznowa. Na oku widzącym! Nowotwór zaatakował też drugie oczko, to niewidzące… Wyrosły na nim aż 4 nowe guzy!

Mikołaj Schmidt

Wiedzieliśmy, że w USA jest specjalista w leczeniu tego rodzaju nowotworu – dr Abramson ratuje dzieci takie jak nasz synek. Dzieci, którym groziła ciemność, wracają z USA i widzą… Poprosiliśmy o pomoc tutaj, na Siepomaga. Udało się! Dzięki wsparciu setek znajomych i nieznajomych nam osób udało nam się zebrać środki na leczenie w USA. Mieliśmy ogromną nadzieję, że nie będziemy musieli prosić jeszcze raz o pomoc… Że dodatkowe leczenie nie będzie potrzebne. Niestety, stało się inaczej… New York Presbiterian Hospital wysłał dzisiaj kosztorys na chemię dotętniczą. Dzieci dostają zazwyczaj 3 podania - Mikołkaj prawdopodobobnie też będzie tyle mieć, ostateczna decyzja należeć będzie do dr Abramsona. Podanie zaplanowane jest na 7 października!

Szpital. Kolejny weekend w ciasnej sali. Kolejne noce na rozkładanym fotelu. Nieważne. Ważny jest tylko nasz syn. Kolejny obchód, kolejne leki… Gdy lekarze wychodzą, siedzimy w fotelu i zaczynamy płakać. Milion myśli. Łzy spływają po policzkach. Mikuś patrzy pomiędzy metalowymi szczebelkami szpitalnego łóżeczka.  "Wszystko w porządku, kochanie". Będziemy płakać później. Chcemy tylko, by on wyzdrowiał…

Rak nie pozwala nam budować pięknych wspomnień. Czas ucieka. Stracone chwile nigdy nie wrócą. Błagamy, pomóż nam!

_____

Pomoc dla Mikołaja: dołącz do armii Mikiego na Facebooku

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
455 480 zł
Wsparło 12 185 osób
Wesprzyj Wesprzyj