Mikołaj Leśniewski - zdjęcie główne

Gdy myśleliśmy, że najgorsze już za nami, otrzymaliśmy kolejny cios – podejrzenie MIĘSAKA! Prosimy pomóżcie naszemu Mikołajowi!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Mikołaj Leśniewski, 2 latka
Grzymysław, wielkopolskie
Skrajne wcześniactwo i liczne wady z niego wynikające, rozległy naciek nowotworowy o różnicowaniu mięśniowym
Rozpoczęcie: 1 lipca 2026
Zakończenie: 1 października 2026
4828 zł(3,49%)
Brakuje 133 470 zł
WesprzyjWsparło 55 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0643585
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0643585 Mikołaj

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Mikołajowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Mikołaj Leśniewski, 2 latka
Grzymysław, wielkopolskie
Skrajne wcześniactwo i liczne wady z niego wynikające, rozległy naciek nowotworowy o różnicowaniu mięśniowym
Rozpoczęcie: 1 lipca 2026
Zakończenie: 1 października 2026

Opis zbiórki

Choćbyśmy chcieli, żadne słowa nie są w stanie oddać tego, co przeżyliśmy. Walka o naszego młodszego synka rozpoczęła się w chwili jego narodzin. To był czas ogromnego strachu i bezsilności. Niestety, gdy myśleliśmy, że najgorsze już za nami, wtedy otrzymaliśmy kolejny cios!

Tak bardzo cieszyliśmy się, że nasza rodzina się powiększy. Nasz starszy syn również nie mógł się doczekać, aż uściska młodszego brata. Niestety Mikołaj urodził się o wiele za wcześnie. Przyszedł na świat w 24. tygodniu ciąży jako skrajny wcześniak! Pojawiły się też liczne, poważne komplikacje...

Wrodzone zapalenie płuc, dysplazja oskrzelowo-płucna, ciężka zamartwica urodzeniowa, hipoplazja móżdżku, retinopatia – to tylko cześć z długiej listy diagnoz, które otrzymał nasz synek. Z każdą, kolejną nasze przerażenie rosło. Widok mieszczącego się w dłoniach, walczącego o życie Mikołaja sprawił, że nasze serca pękały na kawałki!

Mikołaj Leśniewski

Kolejne miesiące nasze dziecko spędziło w szpitalu. Każdego dnia jeździliśmy na oddział i czuwaliśmy przy inkubatorze Mikołaja. Przez wiele tygodni patrzyliśmy, jak respirator pomaga mu oddychać. To były dla nas bardzo trudne chwile, nie życzymy tego nikomu! Dopiero gdy synek miał pół roku, mogliśmy zabrać go w końcu do domu. 

Niestety tak trudny start pozostawił po sobie szereg konsekwencji. Od samego początku Mikołaj potrzebował pomocy wielu specjalistów, musieliśmy też rozpocząć rehabilitację. Mimo wszystkich naszych wysiłków nie rozwijał się on tak, jak inne dzieci. Mając 2,5 roku, nadal nie siadał samodzielnie, potrafił jedynie obracać się z plecków na brzuszek. Najgorsze było jednak dopiero przed nami!

W maju 2026 roku zaobserwowaliśmy w ciele naszego synka zmianę przypominającą kuleczkę. Od razu udaliśmy się do specjalistów, którzy przeprowadzili dodatkowe badania. Okazało się, że to zmiana guzowata wymagająca natychmiastowego usunięcia! Zabieg odbył się na początku czerwca.

Mikołaj Leśniewski

Choć czekamy jeszcze na ostateczne potwierdzenie diagnozy, to lekarze podejrzewają mięsaka! Ta informacja była dla nas ogromnym ciosem! Nasz starszy syn też bardzo wszystko przeżywa i pyta: „Dlaczego Miki musi być chory?”. Nie znamy odpowiedzi na to pytanie, ale zrobimy wszystko, aby pomóc naszemu dziecku. Mikołaj musiał też rozpocząć chemioterapię.

Przed nami wiele wyzwań, ale nie zamierzamy się poddać. Potrzebujemy jednak odpowiedniej opieki wielu specjalistów, dalszego leczenia i intensywnej rehabilitacji. Pragniemy również zakupić sprzęt, który wesprze naszego synka w tej trudnej codzienności. Niestety już teraz widzimy, że koszty tego wszystkiego są po prostu ogromne.

Dlatego dziś przychodzimy do Was i prosimy o Waszą pomoc – nie dla siebie, ale dla naszego małego synka! Nie rozumiemy, dlaczego to wszystko go spotkało, ale z całych sił walczymy o jego przyszłość. Będziemy wdzięczni, jeśli nas w tym wesprzecie!

Ania i Michał, rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według