Pilne!
Mikołaj Mikiciuk - zdjęcie główne

Ratujemy Mikołaja chorego na DMD❗️Potrzebna pomoc!

Cel zbiórki: Rehabilitacja, zakup auta, wynajem mieszkania, dojazdy

Organizator zbiórki:
Mikołaj Mikiciuk, 9 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 24 stycznia 2025
Zakończenie: 30 października 2026
113 263 zł(53,23%)
Do końca: 3 dniBrakuje 99 503 zł
WesprzyjWsparły 2592 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0138040
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0138040 Mikołaj

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Mikołajowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Rehabilitacja, zakup auta, wynajem mieszkania, dojazdy

Organizator zbiórki:
Mikołaj Mikiciuk, 9 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 24 stycznia 2025
Zakończenie: 30 października 2026

Aktualizacje

  • Mikołaj wciąż walczy! Twoje wsparcie jest nadal bardzo potrzebne!

    Mikołaj nadal jest w trakcie leczenia, które nie byłoby w naszym zasięgu, gdyby nie Twoja pomoc... Nie wiemy, jak podziękować. Nie ma takich słów, które mogłyby wyrazić naszą wdzięczność!

    Nie jest nam łatwo – żyjemy w obcym kraju, daleko od domu, ale zaciskamy zęby, bo nie ma dla nas nic ważniejszego i cenniejszego, niż zdrowie naszego syna.

    Niestety Mikołaj słabnie – chodzi coraz gorzej i widać po nim bardzo drastyczny wpływ choroby. Staramy się jednak podejmować jak najwięcej ćwiczeń i rehabilitacji, żeby wzmocnić jego ciało i nie pozwolić chorobie na gwałtowniejszy wzrost.

    Widzimy jednak też postępy! Jeszcze trzy miesiące temu musieliśmy wnosić Mikołaja po schodach lub podtrzymywać go pod pachami, aby mógł wejść na górę. Dziś znów jest w stanie pokonywać schody, choć nadal potrzebuje pomocy. Nie przewraca się już tak często. Wcześniej zdarzało się to nawet trzy razy dziennie, co było dla niego bardzo niebezpieczne.

    Zanim Mikołaj rozpoczął leczenie, patrzyliśmy na niego i widzieliśmy, jak bardzo choroba postępuje. Coraz częściej zastanawialiśmy się, czy nie nadszedł już moment, w którym będziemy musieli pomyśleć o wózku, ponieważ chodzenie stawało się dla niego coraz większym wyzwaniem.

    Mikołaj Mikiciuk

    Dziś pojawiła się nadzieja. Mikołaj bardzo się cieszy, że może otrzymywać leki, które dają mu szansę na zachowanie sprawności. Co dwa tygodnie jeździmy na badania krwi, aby kontrolować, czy leczenie nie powoduje powikłań. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że organizm Mikołaja dobrze toleruje leki. To dla nas ogromnie ważne.

    Nie jest nam jednak łatwo. Przeprowadzka do Niemiec była jedną z najtrudniejszych decyzji w naszym życiu. Zostawiliśmy za sobą dom, bliskich, codzienność i wszystko to, co było nam tak dobrze znane. Choć wiemy, że przyjechaliśmy tutaj dla zdrowia i przyszłości Mikołaja, każdego dnia tęsknimy za naszym domem w Polsce. Są chwile, kiedy ta tęsknota szczególnie mocno daje o sobie znać. Niełatwo jest zaczynać wszystko od nowa w obcym kraju, z dala od rodziny i przyjaciół. Ale kiedy patrzymy na Mikołaja i widzimy, że ma szansę na leczenie, wiemy, dlaczego podjęliśmy tę decyzję. 

    Mikołaj nie poddaje się. Ćwiczy, walczy o każdy krok i regularnie pokonuje 100 km, aby oddać krew i mieć pewność, że leczenie przebiega bezpiecznie. Jest pod opieką wspaniałych lekarzy, a my robimy wszystko, co w naszej mocy, aby jak najdłużej zachował samodzielność.
    Naszym największym marzeniem jest, aby dzięki obecnemu leczeniu Mikołaj zachował zdolność chodzenia i doczekał terapii genowej, która, mamy nadzieję, będzie refundowana w Niemczech. Chcemy dać mu szansę na jak najdłuższe życie bez utraty tego, co dziś jest dla niego tak cenne — sprawności i niezależności. 

    Wiemy, że przed nami wciąż długa i trudna droga. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale dziś cieszymy się z każdego kroku, z każdego dnia bez upadku i z każdej małej rzeczy, która jeszcze niedawno wydawała się nieosiągalna.
    Robimy wszystko, co możemy, by Mikołaj miał szansę na lepsze jutro. Nawet jeśli czasem brakuje nam sił, tęsknota za Polską daje się we znaki, a codzienność bywa trudna, nie przestajemy walczyć o naszego syna.
    Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami, wspierają nas, trzymają za Mikołaja kciuki i dają nam siłę do dalszej walki. Wasza obecność, dobre słowa i wsparcie znaczą dla nas więcej, niż potrafimy wyrazić słowami. 

    Rodzice Mikołaja

  • Dowiedz się, co u Mikołaja...

    Byliśmy już na wstępnej wizycie u lekarza rodzinnego. Czekamy na termin wizyty w klinice neurologicznej w Halle. Wszystko idzie do przodu. Czekając na wizytę, cały czas rehabilitujemy Mikołajka.

    Mikołaj Mikiciuk

    Ostatnio synek bardzo osłabł. Trudno mu wejść na schodach, wchodzi na palcach. Martwimy się o niego, bo mamy wrażenie, że choroba drastycznie postępuje.

    Miki chciałby bawić się, jak inne dzieci, mieć normalne, szczęśliwe dzieciństwo, ale nie może. Nie ma siły. A nam pękają serca, bo tak bardzo chcielibyśmy mu pomóc...

    Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla nas dotychczas. Prosimy o dalsze wsparcie 💔

    Rodzice Mikołaja

  • PILNE: Zadecydowaliśmy o zmianie leczenia❗️Proszę, przeczytaj...

    Kochani, nie udało się... Straciliśmy nadzieję, że uda nam się uzbierać środki na terapię genową. Zadecydowaliśmy o zmianie leczenia. Lekarze w Niemczech dają naszemu synkowi nadzieję... Musimy spróbować. Bardzo prosimy o dalszą pomoc...

    Po wielu konsultacjach i długich rozmowach podjęliśmy najtrudniejszą decyzję. Wyprowadzamy się do Niemiec, żeby tam leczyć naszego Mikołaja, wspierać go rehabilitacją i być pod stałą kontrolą tamtejszych specjalistów. 

    Głęboko wierzymy, że terapia przyniesie pozytywne efekty. Nie ma dla nas nic ważniejszego niż zdrowie i życie Mikiego.

    Mikołaj Mikiciuk

    Decyzja o zmianie leczenia i rezygnacji z terapii genowej była jedną z najtrudniejszych... Wiemy jednak, że choroba postępuje, nasz synek jest coraz starszy, a jego stan – coraz gorszy. Musimy działać natychmiast. Nie możemy zwlekać ani chwili...

    Bardzo dziękujemy Wam za każdą, wpłaconą dotychczas złotówkę. Wierzymy, że nie zostawicie nas w tej trudnej walce samych. 

    Uzbierane środki będziemy wykorzystywać na rehabilitację synka, dojazdy, wynajem mieszkania i zakup auta dostosowanego do potrzeb Mikołaja. Zrobimy wszystko, żeby ulżyć mu w cierpieniu i zaspokoić niezbędne potrzeby... Bardzo, bardzo prosimy o dalszą pomoc.

    Rodzice i najbliżsi Mikołaja

Opis zbiórki

Gdy dowiedzieliśmy się, że jest dostępna terapia genowa, która może ocalić życie naszego synka, byliśmy najszczęśliwsi. Chwilę później dowiedzieliśmy się, że jest ograniczenie wieku, które Mikołaj już przekroczył… Nasz świat runął!

Ale teraz nasza nadzieja ponownie zabłysła! Nasz synek ma już 8 lat, ale również może otrzymać leczenie! Niestety musimy za nie zapłacić PONAD 16 MILIONÓW! Do tego przechodzą również koszty transportu, pobytu... Jesteśmy pełni nadziei, ale też zrozpaczeni, bo wiemy, że sami nie damy rady… 

Na zdjęciach widzisz uroczego chłopca z niebieskimi oczkami i jasnymi włosami. Być może zastanawiasz się, czemu fotografia tego dziecka znalazła się właśnie w tym miejscu… Poznaj naszego synka Mikusia, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a – okrutną chorobę, która powoli zabija jego mięśnie, prowadząc do bolesnej i powolnej śmierci…

Mikołaj Mikiciuk

Mikołaj miał dwa miesiące, gdy przy okazji wykonywania innych badań, lekarze zwrócili uwagę na niepokojące wskaźniki. Przeszliśmy bardzo długą drogę, by usłyszeć, że nasze dziecko jest śmiertelnie chore! Dowiedzieliśmy się, że za nieprawidłowości w jego rozwoju odpowiedzialna jest dystrofia mięśniowa Duchenne’a!

W przypadku tej choroby mieliśmy „szczęście”, ponieważ bardzo wcześnie została ona wykryta. Dzięki temu natychmiast rozpoczęliśmy rehabilitację i zajęcia, które stymulowały pracę mięśni. Mikołaj bardzo dzielnie ćwiczył, dzięki czemu jego stan jak na postępującą chorobę był bardzo dobry. Nie odstawał od innych dzieci.

Wtedy terapia genowa była dla nas odległym i nieosiągalnym marzeniem. Wiedzieliśmy, że lek zostanie wprowadzony, ale nie mieliśmy pewności, czy nasz synek się zakwalifikuje, czy nie wykluczy go wiek, stan zdrowia. Na szczęście niedawno okazało się, że bariera wieku została zniesiona i terapię mogą przyjąć również starsi chłopcy, powyżej 6. roku życia! Mikołaj dostał szansę na życie!

Mikołaj Mikiciuk

Niestety widzimy po naszym synku, że choroba drastycznie postępuje… Mikołaj jest coraz słabszy, jego mięśnie nie pracują tak, jak powinny, a on sam bardzo szybko się męczy. Choroba z dnia na dzień wywiera na nim coraz większe piętno…

Gdy poznaliśmy koszt terapii genowej, świat ponownie się zawalił. W naszych głowach od razu pojawiła się myśl, że sami nigdy nie zdołamy uzbierać tak ogromnych pieniędzy… Ale musimy zawalczyć. Tu chodzi o życie naszego synka, a my nigdy sobie nie wybaczymy, jeśli nie spróbujemy.

Wiemy, że już raz otworzyliście dla nas swoje wielkie serca, ale musimy poprosić o wsparcie ponownie! Tylko z Waszą pomocą uda nam się uratować życie Mikołaja. Bardzo prosimy o pomoc…

Ewelina i Adam – rodzice Mikołajka

Mikołaj Mikiciuk

➡️ Misja Mikołaj – zatrzymajmy DMD! (otwiera nową kartę)

➡️ Miki kontra zanik mięśni! (otwiera nową kartę)

🎥 17 milionów złotych. Cena życia 8-letniego Mikołaja - TVP3 Szczecin 🩵 (otwiera nową kartę)

Mikołaj Mikiciuk (otwiera nową kartę)

➡️ Radio Szczecin – Mały Mikołaj walczy z DMD. Konieczne wsparcie❗️ (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według