
Krytyczna wada serca! Prosimy, ratuj zdrowie małego Mikołaja!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 11 miesięcy
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Mikołajek przeszedł niesamowicie skomplikowaną operację serca!
Drodzy Darczyńcy! Chcielibyśmy podzielić się z Wami wspaniałą wiadomością. Mikołajek jest już po jednej z najbardziej skomplikowanych operacji na świecie! Wszystko przebiegło pomyślnie i jesteśmy ogromnie szczęśliwi oraz wdzięczni!
Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom. Bez Państwa wsparcia byłoby nam o wiele trudniej przejść przez ten niezwykle wymagający czas. Dzięki Wam Mikołajek otrzymał szansę na leczenie i lepszą przyszłość.

Ranki po operacji powoli się goją, a Mikołajek w końcu może spędzać czas ze swoim rodzeństwem po tak długiej i trudnej walce. To dla nas najpiękniejszy widok. Za kilka miesięcy czeka nas jeszcze dłuższy pobyt w szpitalu, ale dziś cieszymy się z każdego małego kroku naprzód i z nadzieją patrzymy w przyszłość.
Jeszcze raz z całego serca dziękujemy każdemu z osobna, kto nas wsparł – dobrym słowem, modlitwą, wpłatą czy udostępnieniem naszej zbiórki. Państwa pomoc ma dla naszej rodziny ogromne znaczenie.
Z wyrazami wdzięczności,
Rodzice Mikołajka
Przeczytaj, co piszą o operacji, która uratowała życie Mikołajka!
➡️ Tata Mikołajka napisał maila do kardiochirurga z Katowic. Teraz mówi o cudzie! (otwiera nową kartę)
➡️ Reportaż o Mikołajku (otwiera nową kartę)
➡️ Jedna z najrzadszych operacji świata uratowała małego Mikołaja z Kobysewa (otwiera nową kartę)
➡️ Katowiccy lekarze uratowali serce 2,5-letniego chłopca (otwiera nową kartę)
➡️ Bardziej skomplikowanej operacji serca nie da się przeprowadzić! (otwiera nową kartę)
➡️ Lekarze z Katowic 12 godzin walczyli o życie 2-letniego Mikołaja. I wygrali! (otwiera nową kartę)
Nowe wieści o stanie zdrowia Mikołajka!
Kochani! Jesteśmy już po wizycie kontrolnej po operacji i mamy dla Was wspaniałe wiadomości. Wyniki badań są bardzo dobre, rana powoli się goi, nie ma już żadnych płynów, a wszystko przebiega tak, jak powinno. Jesteśmy przeszczęśliwi, że po 2,5 roku walki w końcu zaświeciło dla nas słońce. Kolejna wizyta kontrolna za miesiąc.
Z całego serca chcielibyśmy podziękować każdej osobie, która wsparła naszą zbiórkę – niezależnie od kwoty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, miała ogromne znaczenie i przybliżyła Mikołajka do zdrowia. Szczególne podziękowania kierujemy do naszych dwóch darczyńców, którzy od kilku miesięcy nieustannie nas wspierają w ramach „stałej pomocy" na zbiórce. Dziękujemy za Wasze wielkie serca i okazane dobro.
To właśnie dzięki Wam, kochani wspierający i darczyńcy, Mikołajek otrzymał szansę na lepsze życie. Gdyby nie Wasza pomoc, bardzo trudno byłoby nam pogodzić i sfinansować wszystkie wydatki związane z leczeniem. Dzięki Wam mogliśmy skupić się na tym, co najważniejsze – na zdrowiu naszego synka. Niech Bóg wynagrodzi Wam całe dobro, które ofiarowujecie innym.
Przed nami jeszcze dalsza rekonwalescencja oraz dłuższy pobyt na oddziale kardiologii. Jeśli pojawią się jakiekolwiek nowe informacje, z pewnością zamieścimy aktualizację na stronie zbiórki. Jeszcze raz dziękujemy z całego serca każdemu z Was. Wasza dobroć, wsparcie i obecność dają nam siłę do dalszej walki.
Z wdzięcznością,
Rodzice MikołajkaPilne❗️Sytuacja dramatycznie się pogorszyła – pomocy❗️
Kochani, niestety jest bardzo źle. Kilka dni temu musieliśmy pilnie wrócić do Katowic. Z rany po operacji zaczęła wydostawać się ciecz, której nie dało się zatamować. Bez chwili wahania wsiedliśmy w samochód i po blisko 7 godzinach bardzo trudnej drogi dotarliśmy do szpitala.
To była prawdziwa męka – ciecz cały czas się sączyła, a opatrunki i gaziki trzeba było wymieniać bardzo często. Na szczęście udało nam się bezpiecznie dojechać. W szpitalu od razu założono specjalistyczny opatrunek, a Mikołajek przeszedł zabieg interwencyjny. Założono dren do śródpiersia, który ma odprowadzać zbierający się płyn.

W domu zostawiliśmy dwoje dzieci… To dla nas bardzo trudne i bolesne decyzje. Cieszyliśmy się zaledwie kilka dni, że wszystko zaczyna się układać, a teraz znów przyszło nam mierzyć się z ogromnym strachem i niepewnością. Nie wiemy, jak długo zostaniemy w szpitalu.
Bardzo prosimy o modlitwę, wsparcie i dobre myśli. Dziękujemy, że jesteście z nami w tym najtrudniejszym czasie!
Rodzice
Opis zbiórki
Nasz mały synek przyszedł na świat z krytyczną wadą serduszka – HLHS. Już w pierwszej dobie jego życia lekarze przeprowadzili zabieg balonikowania serca. Później, przez cztery dni z rzędu otwierali i zamykali drobną klatkę piersiową Mikołaja. Piąta operacja była potrzebna, gdy zapadło się płucko, a stan synka był krytyczny! To dopiero początek jego trudnej walki, dlatego prosimy o Wasze wsparcie!
Kilka tygodni po pierwszych badaniach prenatalnych lekarz prowadzący ciążę zauważył nieprawidłowości w budowie serduszka Mikołaja. Skierował nas do szpitala, a tam usłyszeliśmy słowa, które nami wstrząsnęły – krytyczne zwężenie zastawki aortalnej, ubytek przegrody – lewa komora serca synka nie miała szans prawidłowo się wykształcić. Lekarze cztery razy próbowali przeprowadzić operację jeszcze wewnątrzmaciczną, jednak żadna się nie powiodła…
Z chwilą narodzin rozpętało się szpitalne piekło! Przez trzy miesiące Mikołajek krążył między oddziałem kardiologicznym a intensywną terapią. Mamy jeszcze dwójkę małych dzieci, które także potrzebują rodziców, więc nie zawsze mogliśmy być przy nim… Lekarze dzwonili do nas, by prosić o zgodę na kolejne operacje. Jednak za piątym razem, gdy synek oddychał tylko jednym płuckiem, musieliśmy podpisać ją na miejscu. Nie sposób wyrazić, co wtedy czuliśmy…

Mikołaj przez 6 miesięcy musiał przyjmować pokarm dojelitowo. Był zbyt słaby, by jeść i rozwijać się jak rówieśnicy. Niestety, znów czeka go wszczepienie sondy PEG. Po ostatnim cewnikowaniu synek nie chce jeść, ani pić. Jego sine paluszki zaciskają się na naszych dłoniach. Patrzymy na Mikołaja ze łzami w oczach. Właśnie dowiedzieliśmy się, że nie ma dla niego szans na leczenie dwukomorowe…
Po długich konsultacjach zespół specjalistów zdecydował się na próbę leczenia synka w Polsce. Mikołaj ma szansę na 1,5-komorowe serduszko! Jeśli to się uda, będziemy przeszczęśliwi! Jednak przed nim dwie bardzo poważne operacje, a żeby naprawić serduszko, jeszcze 2 razy trzeba będzie złamać jego mostek…

Częste dojazdy do Warszawy, koszty związane z pobytem w szpitalu, lekarstwa Mikołaja są dla nas ogromnym obciążeniem już teraz. Po zakończonym leczeniu synek będzie potrzebował intensywnej rehabilitacji i dalszej opieki kardiologicznej. Musimy być też gotowi na najczarniejszy scenariusz – jeśli operacje w Polsce się nie powiodą, będziemy musieli szukać leczenia za granicą.
Jesteśmy rodzicami trójki dzieci. Normalną rodziną. Jedno z nas musi zostać w domu, by opiekować się pociechami. Drugie utrzymuje dom, a jednocześnie walczy z własną niepełnosprawnością. Wykorzystaliśmy już wszystkie swoje możliwości finansowe…
Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o ratowanie naszego synka. Pragniemy wierzyć, że niezależnie od tego co się wydarzy, pieniądze nie będą przeszkodą do walki o zdrowie Mikołaja. Każda złotówka jest dla nas na wagę złota i bardzo za nią dziękujemy!
Rodzice
- Wpłata anonimowa20 zł
- Anonimowy Pomagacz30 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa8 zł