

W główce mojego syna wykryto GUZA❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczne terapie, diagnostyka
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczne terapie, diagnostyka
Aktualizacje
24 lipca po raz kolejny za trzymał się nasz świat – guz dał PRZERZUTY❗️Ratuj Mikusia❗️
Cała nadzieja i wiara w pokonanie choroby raz na zawsze, pękła niczym bańka mydlana. Usłyszeliśmy najgorsze: guz brodawkowaty w okolicy szyszynki dał przerzuty wewnątrzczaszkowe. W głowie naszego ukochanego Mikusia pojawiły się dwa nowe guzy.
Szok, niedowierzanie i to rozpaczliwie tłukące się w głowie pytanie: Dlaczego?! Z dnia na dzień jest ciężej, Mikołaj czuje się coraz gorzej – boli go głowa, pojawiają się problemy z widzeniem, jest coraz bardziej zmęczony, ale wciąż dzielnie walczy. A ja walczę razem z nim. Z całych sił próbuję być silna, choć moje matczyne serce rozpada się na miliony kawałków…

Czeka nas kolejna operacja, a potem – nie wiemy. Plan dalszego leczenia wciąż nie jest znany, ale jedno jest pewne: musimy działać teraz, natychmiast!
Nie mamy czasu do stracenia, a niestety, wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami. Dojazdy, noclegi, konsultacje z lekarzami, późniejsza rehabilitacja – to wszystko przekracza nasze możliwości. A przecież przed Mikusiem jeszcze długa droga do zdrowia, do normalności, do dzieciństwa, na które tak bardzo zasługuje…
Proszę, pomóż nam. Każda złotówka to krok bliżej do ratunku. Każde wsparcie to nadzieja, że nie jesteśmy w tym sami. Z całego serca dziękuję za wszystko,
Milena – mama Mikołaja
Opis zbiórki
Mikuś przez pierwszy rok swojego życia rozwijał się jak najbardziej prawidłowo, jednak po tym czasie coś się stało… Zaczęłam zauważać u niego niepokojące symptomy. Z czasem syn nie chciał nawiązywać relacji z rówieśnikami, nie mówił, był ospały. Udaliśmy się do specjalisty, który stwierdził, że to Zespół Aspergera. Niestety to nie było tylko to...
Tydzień po otrzymaniu diagnozy Mikuś zaczął wymiotować, pojawił się też zez. Byłam przerażona! Niezwłocznie udałam się z synem na ostry dyżur, gdzie skierowano nas na badania okulistyczne. Lekarz przypuszczał, że to raczej problem z główką syna. Zostaliśmy przyjęci na dalsze badania. Wyniki przyszły dość szybko i to gorsze niż mogłabym sobie wyobrazić. Mikołaj miał tylko 4 latka kiedy w jego głowie wykryto GUZA!
Bardzo szybko została podjęta decyzja o operacji usunięcia wodogłowia, podczas której lekarze pobrali również fragment zmiany do badania histopatologicznego. Okazało się, że przeciwnik mojego synka jest bardzo rzadki i niebezpieczny – guz brodawkowaty okolicy szyszynki.
Mikuś przeszedł konieczne leczenie onkologiczne, w tym operację wycięcia zmiany. Przyniosło to dobre rezultaty i przez prawie dwa lata mogliśmy się cieszyć względnym spokojem. Niestety po tym czasie guz znów się pojawił! Kolejna operacja, naświetlania, ogrom stresu i niepewności – cały koszmar rozpoczął się na nowo!
Syn jest po dwóch protonoterapiach. Obecnie czekamy na kolejny rezonans. Choć jego stan jest już stabilny, walka z nowotworem pozostawiała po sobie wiele okrutnych zmian, z którymi musimy się mierzyć każdego dnia. Mikołaj ma problemy z komunikacją, nie odnajduje się wśród rówieśników, ma problemy motoryczne i sensoryczne. Chodzi do szkoły specjalnej i dodatkowo ma zapewnioną ergoterapię, ale wyłącznie 45 minut tygodniowo. To stanowczo za mało…
Muszę zawalczyć o przyszłość, zdrowie i lepsze funkcjonowanie mojego dziecka. Do tego konieczna jest dalsza diagnostyka, która da odpowiedź na wiele nurtujących mnie pytań, leczenie i intensywna rehabilitacja. Niestety jest to związane z ogromnymi kosztami, z którymi nie jestem w stanie sobie samodzielnie poradzić. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie! Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie!
Milena, mama Mikołaja
- 50 zł
- Natalia100 zł
Zdrowia ♡
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- MOUSSA450 zł
POZDRAWIAM I ZDROWIA ZYCZE