Pilne!
Mikuś Zabrocki - zdjęcie główne

W główce mojego syna wykryto GUZA❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczne terapie, diagnostyka

Organizator zbiórki:
Mikuś Zabrocki, 8 lat
Nürnberg
Guz brodawkowaty okolicy szyszynki, przerzuty wewnątrzczaszkowe, zespół Aspergera
Rozpoczęcie: 21 lutego 2025
Zakończenie: 24 lutego 2026
3378 zł(1,59%)
Brakuje 209 388 zł
WesprzyjWsparły 33 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0360354
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0360354 Mikołaj
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Mikołajowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczne terapie, diagnostyka

Organizator zbiórki:
Mikuś Zabrocki, 8 lat
Nürnberg
Guz brodawkowaty okolicy szyszynki, przerzuty wewnątrzczaszkowe, zespół Aspergera
Rozpoczęcie: 21 lutego 2025
Zakończenie: 24 lutego 2026

Aktualizacje

  • PILNE! Nowotwór z pierwotnej diagnozy wrócił po raz kolejny! Ratunku!

    Są takie momenty, kiedy wydaje się, że po najgorszym powinien przyjść spokój. My też bardzo chcieliśmy w to uwierzyć...

    Od sierpnia do połowy listopada 2025 roku nasz świat znów kręcił się tylko wokół jednego słowa, guz. Po tym, jak wykryto przerzuty w głowie, Mikołaj przeszedł kolejną, niezwykle trudną operację usunięcia guza. Badanie histopatologiczne odebrało nam resztki złudzeń, nowotwór z pierwotnej diagnozy wrócił po raz kolejny i znów upomniał się o swoje miejsce w życiu naszego dziecka.

    Operację Mikołaj przeszedł bardzo dzielnie, jakby wiedział, że nie ma wyboru. My patrzyliśmy na niego z mieszaniną strachu i podziwu, bo trudno zrozumieć, skąd w tak małym ciele bierze się tyle siły. Lekarze, widząc skalę choroby, podjęli decyzję, która znów wyrwała nas z domu, po raz trzeci musieliśmy jechać na protonoterapię do Essen. To już trzecia taka droga, trzecia walka, trzeci raz, gdy pakujemy nadzieję do walizki i jedziemy ratować życie naszego dziecka.

    Łącznie od 2021 roku Mikołaj przeszedł już 88 naświetleń głowy. To liczba, która mrozi krew w żyłach, bo wiemy, że tak ogromne obciążenie nie pozostaje obojętne dla jego organizmu. Każde kolejne naświetlanie to pytanie bez odpowiedzi: jak bardzo jego ciało jeszcze to wytrzyma? A mimo to nie mamy innej drogi, bo tylko to daje szansę, by zatrzymać chorobę.

    Jakby tego było mało, u Mikołaja zdiagnozowano rzadką mutację genetyczną PTEN, która oznacza zwiększone ryzyko powstawania kolejnych nowotworów. Od tamtej chwili żyjemy w nieustannym napięciu, pod stałą kontrolą szpitala, czujni na każdy sygnał, każdą zmianę, każdy niepokojący wynik. To życie w ciągłym oczekiwaniu na kolejne złe wiadomości.

    Niestety, one znów przyszły. W grudniu 2025 roku kontrolne USG tarczycy wykazało guza. Po wielu konsultacjach lekarze zdecydowali, że Mikołaj musi przejść kolejną operację, zaplanowaną na styczeń 2026 roku. Kolejny szpital, kolejny strach, kolejne: „czy damy radę”.

    Pisząc te słowa, znów uczymy się oddychać między badaniami, terminami i decyzjami, które ważą więcej niż cokolwiek innego. Dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami w tej drodze, że wspieracie Mikołaja wtedy, gdy on sam musi dźwigać ciężar, którego żadne dziecko nie powinno nosić. Dzięki Wam ta walka wciąż ma sens, a my wciąż mamy siłę wierzyć, że kiedyś przyjdzie dzień bez strachu.

    Mama

  • 24 lipca po raz kolejny za trzymał się nasz świat – guz dał PRZERZUTY❗️Ratuj Mikusia❗️

    Cała nadzieja i wiara w pokonanie choroby raz na zawsze, pękła niczym bańka mydlana. Usłyszeliśmy najgorsze: guz brodawkowaty w okolicy szyszynki dał przerzuty wewnątrzczaszkowe. W głowie naszego ukochanego Mikusia pojawiły się dwa nowe guzy.

    Szok, niedowierzanie i to rozpaczliwie tłukące się w głowie pytanie: Dlaczego?! Z dnia na dzień jest ciężej, Mikołaj czuje się coraz gorzej – boli go głowa, pojawiają się problemy z widzeniem, jest coraz bardziej zmęczony, ale wciąż dzielnie walczy. A ja walczę razem z nim. Z całych sił próbuję być silna, choć moje matczyne serce rozpada się na miliony kawałków…

    Mikołaj Zabrocki

    Czeka nas kolejna operacja, a potem – nie wiemy. Plan dalszego leczenia wciąż nie jest znany, ale jedno jest pewne: musimy działać teraz, natychmiast!

    Nie mamy czasu do stracenia, a niestety, wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami. Dojazdy, noclegi, konsultacje z lekarzami, późniejsza rehabilitacja – to wszystko przekracza nasze możliwości. A przecież przed Mikusiem jeszcze długa droga do zdrowia, do normalności, do dzieciństwa, na które tak bardzo zasługuje…

    Proszę, pomóż nam. Każda złotówka to krok bliżej do ratunku. Każde wsparcie to nadzieja, że nie jesteśmy w tym sami. Z całego serca dziękuję za wszystko,

    Milena – mama Mikołaja

Opis zbiórki

Mikuś przez pierwszy rok swojego życia rozwijał się jak najbardziej prawidłowo, jednak po tym czasie coś się stało… Zaczęłam zauważać u niego niepokojące symptomy. Z czasem syn nie chciał nawiązywać relacji z rówieśnikami, nie mówił, był ospały. Udaliśmy się do specjalisty, który stwierdził, że to Zespół Aspergera. Niestety to nie było tylko to...

Tydzień po otrzymaniu diagnozy Mikuś zaczął wymiotować, pojawił się też zez. Byłam przerażona! Niezwłocznie udałam się z synem na ostry dyżur, gdzie skierowano nas na badania okulistyczne. Lekarz przypuszczał, że to raczej problem z główką syna. Zostaliśmy przyjęci na dalsze badania. Wyniki przyszły dość szybko i to gorsze niż mogłabym sobie wyobrazić. Mikołaj miał tylko 4 latka kiedy w jego głowie wykryto GUZA!

Bardzo szybko została podjęta decyzja o operacji usunięcia wodogłowia, podczas której lekarze pobrali również fragment zmiany do badania histopatologicznego. Okazało się, że przeciwnik mojego synka jest bardzo rzadki i niebezpieczny – guz brodawkowaty okolicy szyszynki.

Mikuś przeszedł konieczne leczenie onkologiczne, w tym operację wycięcia zmiany. Przyniosło to dobre rezultaty i przez prawie dwa lata mogliśmy się cieszyć względnym spokojem. Niestety po tym czasie guz znów się pojawił! Kolejna operacja, naświetlania, ogrom stresu i niepewności – cały koszmar rozpoczął się na nowo! 

Syn jest po dwóch protonoterapiach. Obecnie czekamy na kolejny rezonans. Choć jego stan jest już stabilny, walka z nowotworem pozostawiała po sobie wiele okrutnych zmian, z którymi musimy się mierzyć każdego dnia. Mikołaj ma problemy z komunikacją, nie odnajduje się wśród rówieśników, ma problemy motoryczne i sensoryczne. Chodzi do szkoły specjalnej i dodatkowo ma zapewnioną ergoterapię, ale wyłącznie 45 minut tygodniowo. To stanowczo za mało…

Muszę zawalczyć o przyszłość, zdrowie i lepsze funkcjonowanie mojego dziecka.  Do tego konieczna jest dalsza diagnostyka, która da odpowiedź na wiele nurtujących mnie pytań, leczenie i intensywna rehabilitacja. Niestety jest to związane z ogromnymi kosztami, z którymi nie jestem w stanie sobie samodzielnie poradzić. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie! Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie!

Milena, mama Mikołaja

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Justina Salokat
    Justina Salokat
    Udostępnij
    200 zł

    Ich hoffe so sehr, dass Ihr diesen Kampf gewinnt! 🙏

  • ❤️
    ❤️
    Udostępnij
    50 zł
  • Natalia
    Natalia
    Udostępnij
    100 zł

    Zdrowia ♡

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł