Milena Miech - zdjęcie główne

Milenka przeszła przeszczep szpiku, a teraz WALCZY O ŻYCIE! Pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie, rehab., zakup okularów, środków hig., żywności, dostosowanie łazienki

Organizator zbiórki:
Milena Miech, 14 lat
Konstancin-Jeziorna, mazowieckie
Ciężka postać anemii aplastycznej, stan po transplantacji szpiku kostnego, autyzm, przedwczesne dojrzewanie, alergia wziewna, koślawość kolan, przeszczep przeciwko gospodarzowi (GHVD) oporny na leczenie, krwotok domózgowy, inwazyjna grzybicza choroba płuc
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 22 stycznia 2027
17 670 zł(33,22%)
Brakuje 35 522 zł
WesprzyjWsparło 279 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0227926
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0227926 Milena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Milenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehab., zakup okularów, środków hig., żywności, dostosowanie łazienki

Organizator zbiórki:
Milena Miech, 14 lat
Konstancin-Jeziorna, mazowieckie
Ciężka postać anemii aplastycznej, stan po transplantacji szpiku kostnego, autyzm, przedwczesne dojrzewanie, alergia wziewna, koślawość kolan, przeszczep przeciwko gospodarzowi (GHVD) oporny na leczenie, krwotok domózgowy, inwazyjna grzybicza choroba płuc
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 22 stycznia 2027

Aktualizacje

  • TRAGICZNE powikłania❗️Moja córka jest przykuta do łóżka. POMOCY!

    W kwietniu Milenka trafiła do szpitala i do tej pory z niego nie wyszła! Córka przechodzi ciężkie GvHD... Rozwinęły się poważne powikłania po przeszczepie: grzybica płuc, zawał nerki, płyn w osierdziu... Nasz koszmar się nie kończy! 

    Obecnie Milenka jest po dwóch operacjach, podczas których został usunięty płat prawego płuca i założony dren do osierdzia. Najgorszy jednak był krwotok domózgowy. 

    Milenka trafiła do szpitala z plamami na skórze i lekko podwyższonymi wynikami wątroby. Przez tych kilka miesięcy ilość powikłań sprawiła, że dziś moja córka jest przykuta do łóżka i karmiona przez sondę. 

    Moja córka stała się dzieckiem leżącym, które od prawie pół roku przebywa wśród zimnych, szpitalnych ścian. Nie widać końca leczenia, a lekarze nie mają już pomysłu, jak mogą ją uratować. Moje serce każdego dnia pęka na nowo. 

    Codziennie walczę o ukochane dziecko, a każda godzina tej walki wydłuża się w nieskończoność. Dziś nie proszę, ja błagam o ratunek dla mojej córki! Każdy gest, dobre słowo i modlitwa są naszą nadzieją. Proszę, nie pozbawiajcie jej nas... 

    Mama Milenki

  • Milena od 2 miesięcy walczy w szpitalu... POMÓŻ❗️

    Od ponad 2 miesięcy Milena przebywa w szpitalu z powodu przewlekłego GvHD (choroba przeszczep przeciw gospodarzowi) skóry, jelit, płuc i wątroby.

    Niestety wyniki badań wątrobowych nie spadają mimo zastosowania sterydów... Obecnie córka przechodzi terapie – fotoferezę i plazmaferezę, żeby usunąć zalegający cholesterol i poprawić funkcjonowanie wątroby.

    Milena Miech

    Leczenie jest trudne i długotrwałe, bo każdy lek musi być sprawdzany przez dłuższy czas. Cały czas stan zdrowia Milenki jest określany jako ciężki, zagrożenia życia. Pomimo to nasza córka się nie poddaje – dzielnie zdała egzaminy w szkole, chociaż jej nauczanie może być tylko zdalne.

    W połowie lipca czeka ją szczegółowa diagnostyka wątroby w Centrum Zdrowia Dziecka. Codziennie Milenka przechodzi mnóstwo badań, podań leków i konsultacji specjalistycznych. Zespół lekarzy walczy o nią i robi wszystko, co w ich mocy. Jesteśmy im za to bardzo im wdzięczni, to wspaniali ludzie.

    Dziękujemy również wszystkim, którzy wspierają Milenkę w tej trudnej walce o powrót do zdrowia ♥️

    Rodzice

  • PILNE❗️ Milenka trafiła do szpitala! Potrzebne jest Wasze wsparcie!

    Z powodu wystąpienia powikłań po przeszczepie córka jest w szpitalu, gdzie walczy o życie. Jest to dla mnie ogromny cios. Jestem przerażona!

    Milena ma ciężkie, przewlekłe GvHD. Cała jej skóra jest plamach. Ma podwyższoną bilirubinę, która wskazuje na to, że zaatakowana została wątroba. Kolonoskopia potwierdziła natomiast, że jelita również są zainfekowane. Jest to stan zagrażający życiu.

    Przeszczep szpiku miał wszystko zmienić na lepsze. Miałam nadzieję, że ten koszmar się skończy. Tymczasem on wciąż trwa.

    A ja wciąż potrzebuję Waszej pomocy, by walczyć ze skutkami choroby. Proszę, ratujcie moją dziewczynkę!

    Mama Milenki

Opis zbiórki

Walka o zdrowie mojej córki rozpoczęła się dokładnie 4 lipca 2022 roku. To wtedy Milenka trafiła na oddział onkologi. Od tamtej chwili nic już nie było takie same, a diagnoza, którą wtedy usłyszałam, zwaliła mnie z nóg.

Moja córka choruje na aplazję szpiku. To bardzo rzadka choroba, podstępna i bardzo trudna do leczenia. Z całych sił walczyliśmy o zdrowie Milenki. Jej stan się poprawił, pojawiła się nadzieja, a nad naszymi głowami w końcu zaświeciło słońce.

Kiedy jednak po pierwszej wygranej córka zaczęła wracać do normalności, w marcu 2025 roku choroba wróciła ze zdwojoną mocą. Tym razem nie było już leku. Jedyną szansą był przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy.

Milena Miech

Walka rozpoczęła się na nowo. Codzienność wypełniona była mnóstwem badań, przygotowaniem do przeszczepu i modlitwami, by znalazł się dawca. W lipcu 2025 roku rozpoczęto podawanie chemii przed przeszczepem. Lekarze jednak po pierwszym podaniu przerwali leczenie. Pojawiły się ogromne problemy z wątrobą. 

W sierpniu stan córki ustabilizował się na tyle, że przeszczep mógł się odbyć. Choć wiedzieliśmy, że walka o zdrowie wciąż się toczy, z całych sił wierzyliśmy, że tym razem się uda. Niestety do dziś mierzymy się z licznymi skutkami chemioterapii...

Utrata włosów, bóle, brak siły i apetytu oraz zanik mięśni to tylko jedne ze skutków ubocznych leczenia. Milenka waży zaledwie 40 kilogramów, a jej mięśnie są tak słabe, że z trudem może wstać z łóżka. 

Milena Miech

Wierzę jednak, że jest silna i że zwycięży z chorobą. Córka marzy o tym, by móc znów rozwijać swoje pasje związane z rysowaniem. Chciałabym w końcu pojechać nad morze i już nigdy nie utracić kontaktu z przyjaciółmi. 

Jako mama wiem, że jeszcze długa droga przed nami, jednak robię co w mojej mocy, by jak najlepiej zadbać o zdrowie córki. Do tego jednak potrzebne jest odpowiednie leczenie, specjalistyczny sprzęt i rehabilitacja. Konieczna jest także odpowiednia dieta i nieustanne, regularne wizyty u specjalistów. 

Niestety, koszty, które się z tym wszystkim wiążą, są ogromne, a moje możliwości finansowe – znacznie ograniczone. Jestem Wam z całego serca wdzięczna za dotychczas okazaną pomoc. Nasza walka jednak jeszcze się nie skończyła. Dlatego będę wdzięczna za każdy gest, dobre słowo i wsparcie. 

Mama Milenki

Wybierz zakładkę
Sortuj według