Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Milena Miech - zdjęcie główne

Pomóż Milence odzyskać zdrowie po przeszczepie szpiku!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, terapie, zakup okularów, środków higieny, żywności

Organizator zbiórki:
Milena Miech, 14 lat
Konstancin-Jeziorna, mazowieckie
Ciężka postać anemii aplastycznej, autyzm dziecięcy, przedwczesne dojrzewanie, alergia wziewna, koślawość kolan, przerost migdałka gardłowego, przeszczep przeciwko gospodarzowi (GHVD)
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 19 kwietnia 2026
6850 zł(12,88%)
Do końca: 2 dniBrakuje 46 342 zł
WesprzyjWsparły 84 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0227926
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0227926 Milena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Milenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, terapie, zakup okularów, środków higieny, żywności

Organizator zbiórki:
Milena Miech, 14 lat
Konstancin-Jeziorna, mazowieckie
Ciężka postać anemii aplastycznej, autyzm dziecięcy, przedwczesne dojrzewanie, alergia wziewna, koślawość kolan, przerost migdałka gardłowego, przeszczep przeciwko gospodarzowi (GHVD)
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 19 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • PILNE❗️ Milenka trafiła do szpitala! Potrzebne jest Wasze wsparcie!

    Z powodu wystąpienia powikłań po przeszczepie córka jest w szpitalu, gdzie walczy o życie. Jest to dla mnie ogromny cios. Jestem przerażona!

    Milena ma ciężkie, przewlekłe GvHD. Cała jej skóra jest plamach. Ma podwyższoną bilirubinę, która wskazuje na to, że zaatakowana została wątroba. Kolonoskopia potwierdziła natomiast, że jelita również są zainfekowane. Jest to stan zagrażający życiu.

    Przeszczep szpiku miał wszystko zmienić na lepsze. Miałam nadzieję, że ten koszmar się skończy. Tymczasem on wciąż trwa.

    A ja wciąż potrzebuję Waszej pomocy, by walczyć ze skutkami choroby. Proszę, ratujcie moją dziewczynkę!

    Mama Milenki

Opis zbiórki

Walka o zdrowie mojej córki rozpoczęła się dokładnie 4 lipca 2022 roku. To wtedy Milenka trafiła na oddział onkologi. Od tamtej chwili nic już nie było takie same, a diagnoza, którą wtedy usłyszałam, zwaliła mnie z nóg.

Moja córka choruje na aplazję szpiku. To bardzo rzadka choroba, podstępna i bardzo trudna do leczenia. Z całych sił walczyliśmy o zdrowie Milenki. Jej stan się poprawił, pojawiła się nadzieja, a nad naszymi głowami w końcu zaświeciło słońce.

Kiedy jednak po pierwszej wygranej córka zaczęła wracać do normalności, w marcu 2025 roku choroba wróciła ze zdwojoną mocą. Tym razem nie było już leku. Jedyną szansą był przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy.

Milena Miech

Walka rozpoczęła się na nowo. Codzienność wypełniona była mnóstwem badań, przygotowaniem do przeszczepu i modlitwami, by znalazł się dawca. W lipcu 2025 roku rozpoczęto podawanie chemii przed przeszczepem. Lekarze jednak po pierwszym podaniu przerwali leczenie. Pojawiły się ogromne problemy z wątrobą. 

W sierpniu stan córki ustabilizował się na tyle, że przeszczep mógł się odbyć. Choć wiedzieliśmy, że walka o zdrowie wciąż się toczy, z całych sił wierzyliśmy, że tym razem się uda. Niestety do dziś mierzymy się z licznymi skutkami chemioterapii...

Utrata włosów, bóle, brak siły i apetytu oraz zanik mięśni to tylko jedne ze skutków ubocznych leczenia. Milenka waży zaledwie 40 kilogramów, a jej mięśnie są tak słabe, że z trudem może wstać z łóżka. 

Milena Miech

Wierzę jednak, że jest silna i że zwycięży z chorobą. Córka marzy o tym, by móc znów rozwijać swoje pasje związane z rysowaniem. Chciałabym w końcu pojechać nad morze i już nigdy nie utracić kontaktu z przyjaciółmi. 

Jako mama wiem, że jeszcze długa droga przed nami, jednak robię co w mojej mocy, by jak najlepiej zadbać o zdrowie córki. Do tego jednak potrzebne jest odpowiednie leczenie, specjalistyczny sprzęt i rehabilitacja. Konieczna jest także odpowiednia dieta i nieustanne, regularne wizyty u specjalistów. 

Niestety, koszty, które się z tym wszystkim wiążą, są ogromne, a moje możliwości finansowe – znacznie ograniczone. Jestem Wam z całego serca wdzięczna za dotychczas okazaną pomoc. Nasza walka jednak jeszcze się nie skończyła. Dlatego będę wdzięczna za każdy gest, dobre słowo i wsparcie. 

Mama Milenki

Wybierz zakładkę
Sortuj według