
Pomóż Milence odzyskać zdrowie po przeszczepie szpiku!
Cel zbiórki: Leczenie, rehab., zakup okularów, środków hig., żywności, dostosowanie łazienki
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehab., zakup okularów, środków hig., żywności, dostosowanie łazienki
Aktualizacje
Milena od 2 miesięcy walczy w szpitalu... POMÓŻ❗️
Od ponad 2 miesięcy Milena przebywa w szpitalu z powodu przewlekłego GvHD (choroba przeszczep przeciw gospodarzowi) skóry, jelit, płuc i wątroby.
Niestety wyniki badań wątrobowych nie spadają mimo zastosowania sterydów... Obecnie córka przechodzi terapie – fotoferezę i plazmaferezę, żeby usunąć zalegający cholesterol i poprawić funkcjonowanie wątroby.

Leczenie jest trudne i długotrwałe, bo każdy lek musi być sprawdzany przez dłuższy czas. Cały czas stan zdrowia Milenki jest określany jako ciężki, zagrożenia życia. Pomimo to nasza córka się nie poddaje – dzielnie zdała egzaminy w szkole, chociaż jej nauczanie może być tylko zdalne.
W połowie lipca czeka ją szczegółowa diagnostyka wątroby w Centrum Zdrowia Dziecka. Codziennie Milenka przechodzi mnóstwo badań, podań leków i konsultacji specjalistycznych. Zespół lekarzy walczy o nią i robi wszystko, co w ich mocy. Jesteśmy im za to bardzo im wdzięczni, to wspaniali ludzie.
Dziękujemy również wszystkim, którzy wspierają Milenkę w tej trudnej walce o powrót do zdrowia ♥️
Rodzice
PILNE❗️ Milenka trafiła do szpitala! Potrzebne jest Wasze wsparcie!
Z powodu wystąpienia powikłań po przeszczepie córka jest w szpitalu, gdzie walczy o życie. Jest to dla mnie ogromny cios. Jestem przerażona!
Milena ma ciężkie, przewlekłe GvHD. Cała jej skóra jest plamach. Ma podwyższoną bilirubinę, która wskazuje na to, że zaatakowana została wątroba. Kolonoskopia potwierdziła natomiast, że jelita również są zainfekowane. Jest to stan zagrażający życiu.
Przeszczep szpiku miał wszystko zmienić na lepsze. Miałam nadzieję, że ten koszmar się skończy. Tymczasem on wciąż trwa.
A ja wciąż potrzebuję Waszej pomocy, by walczyć ze skutkami choroby. Proszę, ratujcie moją dziewczynkę!
Mama Milenki
Opis zbiórki
Walka o zdrowie mojej córki rozpoczęła się dokładnie 4 lipca 2022 roku. To wtedy Milenka trafiła na oddział onkologi. Od tamtej chwili nic już nie było takie same, a diagnoza, którą wtedy usłyszałam, zwaliła mnie z nóg.
Moja córka choruje na aplazję szpiku. To bardzo rzadka choroba, podstępna i bardzo trudna do leczenia. Z całych sił walczyliśmy o zdrowie Milenki. Jej stan się poprawił, pojawiła się nadzieja, a nad naszymi głowami w końcu zaświeciło słońce.
Kiedy jednak po pierwszej wygranej córka zaczęła wracać do normalności, w marcu 2025 roku choroba wróciła ze zdwojoną mocą. Tym razem nie było już leku. Jedyną szansą był przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy.

Walka rozpoczęła się na nowo. Codzienność wypełniona była mnóstwem badań, przygotowaniem do przeszczepu i modlitwami, by znalazł się dawca. W lipcu 2025 roku rozpoczęto podawanie chemii przed przeszczepem. Lekarze jednak po pierwszym podaniu przerwali leczenie. Pojawiły się ogromne problemy z wątrobą.
W sierpniu stan córki ustabilizował się na tyle, że przeszczep mógł się odbyć. Choć wiedzieliśmy, że walka o zdrowie wciąż się toczy, z całych sił wierzyliśmy, że tym razem się uda. Niestety do dziś mierzymy się z licznymi skutkami chemioterapii...
Utrata włosów, bóle, brak siły i apetytu oraz zanik mięśni to tylko jedne ze skutków ubocznych leczenia. Milenka waży zaledwie 40 kilogramów, a jej mięśnie są tak słabe, że z trudem może wstać z łóżka.

Wierzę jednak, że jest silna i że zwycięży z chorobą. Córka marzy o tym, by móc znów rozwijać swoje pasje związane z rysowaniem. Chciałabym w końcu pojechać nad morze i już nigdy nie utracić kontaktu z przyjaciółmi.
Jako mama wiem, że jeszcze długa droga przed nami, jednak robię co w mojej mocy, by jak najlepiej zadbać o zdrowie córki. Do tego jednak potrzebne jest odpowiednie leczenie, specjalistyczny sprzęt i rehabilitacja. Konieczna jest także odpowiednia dieta i nieustanne, regularne wizyty u specjalistów.
Niestety, koszty, które się z tym wszystkim wiążą, są ogromne, a moje możliwości finansowe – znacznie ograniczone. Jestem Wam z całego serca wdzięczna za dotychczas okazaną pomoc. Nasza walka jednak jeszcze się nie skończyła. Dlatego będę wdzięczna za każdy gest, dobre słowo i wsparcie.
Mama Milenki
- Armia Uzi 🐱X zł
- JulaX zł
Szybkiego powrotu do zdrowia! 😘
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł