Milena Przysucha - zdjęcie główne

Milenka już zawsze będzie zależna od innych❗️Pomóż nam nie dopuścić do rozwoju tej choroby❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Milena Przysucha, 15 lat
Kraków, małopolskie
Zespół Wolfa-Hirschorna, wcześniactwo
Rozpoczęcie: 6 sierpnia 2026
Zakończenie: 6 listopada 2026
368 zł(0,69%)
Brakuje 52 824 zł
WesprzyjWsparło 11 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0283903
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0283903 Milena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Milenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Milena Przysucha, 15 lat
Kraków, małopolskie
Zespół Wolfa-Hirschorna, wcześniactwo
Rozpoczęcie: 6 sierpnia 2026
Zakończenie: 6 listopada 2026

Opis zbiórki

Naszą Milenkę kochamy ponad wszystko. Nie ma takiej rzeczy, której byśmy nie zrobili dla niej i dla jej siostrzyczki. Dlatego świadomość, że Milenka jest nieuleczalnie chora, tym bardziej rozdziera nam serca...

Podczas ciąży nie wykryto wady. Po wczesnym urodzeniu Milenka była wiotka, nie jadła pokarmu i wtedy zaczęły się podejrzenia, że coś jest nie tak. Na potwierdzenie czekaliśmy dwa miesiące i kiedy opuszczaliśmy szpital, wszystko stało się jasne.

Milena Przysucha

Zespół Wolfa-Hirschorna. To nieuleczalny zespół genetycznych wad wrodzonych. Nawet po tej informacji wciąż mieliśmy nadzieję, że będzie dobrze i to tylko zły sen... Niestety, kolejne dni i lata tylko potwierdzały diagnozę, a w wieku 3 lat zaczęły się u Milenki napady padaczkowe.

Córeczka już zawsze będzie zależna od osób trzecich. Nie mówi, nie chodzi, musi przyjmować zmiksowany pokarm, jest bardzo kontaktowa. Mimo niesprawności wydaje dźwięki, potrafi rozpłakać się, kiedy ogląda coś smutnego, daje znać, że chce ćwiczyć więcej albo żeby ją przytulić... Dla nas to oznacza, że jest uwięziona we własnym ciele.

Systematycznie jeździmy na rehabilitację i korzystamy ze sprzętów rehabilitacyjnych, by jej stan się nie pogarszał. Już teraz jej mięśnie są silniejsze, nie bolą, jesteśmy w stanie wyeliminować przykurcze – powoli wciąż rehabilitujemy całe jej ciało.

Ale Milenka rośnie i jest nam coraz ciężej. Wyrosła ze starego, lekkiego wózka, więc aktualnie używamy metalowego. Ale jest zbyt ciężki i nasze zdrowie też cierpi na próbach dźwigania. Dlatego chcemy kupić nowy, lżejszy. Pewnie potrzebny będzie też specjalny gorset, bo u Milenki zaczyna się skolioza...

Specjalistyczna rehabilitacja i sprzęt to najlepsze, co możemy podarować naszej ukochanej córeczce. Postępy są widoczne, ale jeśli z braku pieniędzy będziemy zmuszeni przerwać rehabilitację, cała praca pójdzie na marne. Pomóż nam do tego nie dopuścić!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według