

PILNE❗️By mógł odetchnąć bez lęku o życie - ratujemy śmiertelnie chorego Miłoszka!
Cel zbiórki: leczenie mukowiscydozy nierefundowanym lekiem z Argentyny i przeloty
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: leczenie mukowiscydozy nierefundowanym lekiem z Argentyny i przeloty
Aktualizacje
100% kwoty - dziękujemy!
MAMY TO! ZBIÓRKA MIŁOSZA ZAKOŃCZONA!!!
Łzy szczęścia, niedowierzanie i ogromna wdzięczność! Nie wiemy co powiedzieć, nie wiemy jak to możliwe... ale wiemy jedno - TO WSZYSTKO DZIĘKI WAM!
Prawie 5 miesięcy walki rodziny, znajomych, nieznajomych, wszystkich licytujących i biorących udział w akcjach oraz kiermaszach doprowadziły nas do tego dnia - MAMY ZIELONY PASEK!
Trzęsą nam się ręce, a łzy same napływają do oczu - dziękujemy! Dzięki Wam Miłosz otrzyma ciągłość terapii lekiem przyczynowym na mukowiscydozę. Zapewniliście mu roczne leczenie, które przynosi niesamowite efekty.
Mieliśmy wiele chwil zwątpienia, ale wtedy przychodziliście Wy i pokazywaliście, że wspólnymi siłami damy radę.
Dziękujemy!!!
Koszty leczenia wzrosły - błagamy o pomoc!
Kochani,
niestety tym razem nie mamy dobrych wiadomości...
Niedawno cieszyliśmy się, że do Miłosza dotarło 5 pierwszych opakowań i już niedługo rozpocznie przyjmowanie leku, który odmieni jego stan. Niestety kiedy raz zacznie się leczenie, nie można go przerwać... Tymczasem okazuje się, że cena leku wzrosła... Aby kupić 7 kolejnych opakowań, na które zbieramy, musimy zwiększyć kwotę zbiórki.
Mamy ogromną nadzieję, że Miłosz już niedługo zacznie przyjmować lek i będziemy mogli opowiedzieć Wam o niesamowitych efektach. Dziękujemy, że pomagacie ratować to małe życie i z całych sił prosimy o dalszą pomoc.
Miłosz rozpoczyna leczenie❗️Potrzebne kolejne opakowania leku, pomocy!
Kochani,
pięć opakowań leku dla Miłosza jest już w Polsce! Jego tata właśnie wrócił z Argentyny. Przebył niesamowicie daleką trasę Wólka - Buenos Aires, a wszystko po to, aby zakupić osobiście pięć opakowań leku, na który zbieramy od kwietnia.
Miłosz może śmiało powiedzieć, że posiada swojego superbohatera. To jednak nie koniec walki, ona cały czas trwa...

Dzięki Wam Miłosz trzyma właśnie lek przyczynowy na mukowiscydozę, który pomoże mu w walce o lepsze jutro. Gdy rozpocznie przyjmowanie leku, nie będzie mógł już przerwać leczenia. Potrzebujemy kolejnych opakowań, aby zapewnić Miłoszowi ciągłość terapii. Niestety będziemy musieli też zwiększyć kwotę zbiórki :( Lek sporo zdrożał, nową cenę poznamy w lipcu.
Miłosz rozpocznie terapię lekiem w połowie miesiąca. Najpierw czeka zabieg usuwania zrostów po polipach w pełnej narkozie. Kilka dni po nim zacznie przyjmować lek. Nie możemy doczekać się efektów.
Dziękujemy za wszystko i prosimy o dalszą pomoc, by ratować życie Miłoszka!
Opis zbiórki
PILNE: Miłosz walczy ze śmiertelną chorobą, która zabiera mu oddech! Średnia długość życia osób, cierpiących na mukowiscydozę, to w Polsce 25 lat... Stan chłopca w ostatnim czasie bardzo się pogorszył! Jest jednak lek, który pomaga walczyć z chorobą... Wydłuża życie, pozwala chorym funkcjonować normalnie. Prosimy o pomoc - ta zbiórka to wyścig z czasem!
"Miłosz niedługo skończy 12 lat... Od samego początku synek nie miał lekko. W trzeciej dobie życia wykryto u niego wadę serca... Niemal natychmiast zabrano go z moich ramion wprost na salę operacyjną. Nie wiedzieliśmy, że to pierwszy z wielu pobytów w szpitalu, jaki przed nami... Synek szybko wracał do zdrowia, a my zapomnieliśmy o koszmarze. Niestety nie na długo...
Kiedy Miłoszek miał około 1,5 roku, zaczął kaszleć i po prostu się dusić... Rozwinęło się u niego zapalenie płuc. Przez kolejne lata przechodził częste infekcje dróg oddechowych. Lekarze twierdzili, że to normalne w wieku przedszkolnym, ja jednak czułam, że coś jest nie tak. Kiedy Miłosz miał 6 lat, trafiliśmy do laryngologa, który zauważył, że w jego nosie są polipy... Po zabiegu ich usunięcia Miłosz czuł się dobrze przez jakiś rok. Po tym czasie znów zaczął się dusić... Ponownie szpital, długotrwałe szukanie przyczyny i pogarszający się stan. Badanie RTG wykazało zmiany w płucach... Zostaliśmy skierowani na badania genetyczne, dopiero te wykazały dwie mutacje genów, odpowiedzialne za mukowiscydozę.

To był dla nas szok... Podczas badań przesiewowych po porodzie choroba nie została wykryta! Mukowiscydoza to rzadka i nieuleczalna choroba genetyczna... Systematycznie rujnuje cały organizm, zwłaszcza układ oddechowy i pokarmowy. Powoduje wytwarzanie gęstego, lepkiego śluzu, który niszczy m.in. płuca, doprowadzając do ich włóknienia... Chorych ratuje w końcu jedynie przeszczep, a i tak umierają przedwcześnie. Choroba jest nieprzewidywalna - zdarza się, że stan chorego pogarsza się drastycznie bez żadnego ostrzeżenia...
Walczymy o każdy dzień... Miłosz zaczyna dzień inhalacją, ma je też w południe i wieczorem. Do tego drenaż, który ma pomóc w pozbyciu się wydzieliny... Niestety często choruje. Co chwilę jesteśmy w szpitalu, to praktycznie jak nasz drugi dom... Syn praktycznie cały czas przyjmuje antybiotyki, jak nie dożylne w szpitalu, to doustne w domu. Bardzo się martwimy, bo stan synka się pogarsza. Płuca Miłosza są znacznie uszkodzone, choroba postępuje szybko. W ciągu kilku miesięcy wydolność płuc pogorszyła się aż o 20%! Brak prawidłowego leczenia od urodzenia zrobiło swoje...
Na mukowiscydozę są już leki. Leczenie przyczynowe było przełomem w życiu chorych... Naprawdę ratuje życie. Leczy się przyczynę, a nie skutek choroby… Lek powoduje, że organy stopniowo się regenerują, zwiększa się pojemność płuc, można lepiej oddychać i po prostu żyć... Gdy w marcu zapadła pozytywna decyzja o refundacji tego leczenia w Polsce, płakaliśmy ze szczęścia... Niestety, okazało się, że refundacja dotyczy tylko wybranych mutacji. Miłosz niestety się nie kwalifikuje... Może dostać lek, ale tylko odpłatnie.

Firma, produkująca leki przyczynowe na mukowiscydozę, sprzedaje je w Polsce za około 1,5 miliona złotych rocznie! Niestety patent, jaki nałożyła na swoje wyroby, nie pozwala innym firmom farmaceutycznym na ich produkcję. Patent obowiązuje w większości krajów poza Argentyną. Tam identyczne leki produkuje inna firma. Nie może jednak sprzedawać ich poza krajem ani ich nigdzie wysyłać. Są one 10 razy tańsze, bo kosztują około 160 tysięcy złotych rocznie. Trzeba jednak po nie lecieć do samego Buenos Aires. Polskie prawo pozwala jednorazowo na przywiezienie tylko pięciu opakowań, które starczają na pięć miesięcy kuracji. Dlatego, żeby mieć roczną kurację, trzeba aż trzy razy lecieć do Ameryki Południowej...
Choć nie mamy pieniędzy potrzebnych na zakup leku, nie możemy się poddać... Na szali leży życie naszego synka! Mukowiscydozy nie da się wyleczyć, ale życie może stać się przyjemnością, a nie ciągłą walką o każdy oddech. Goni nas czas - liczy się każdy dzień, miesiąc, rok... Nie możemy czekać! Proszę, pomóż nam uratować życie Miłosza!
Magda, mama Miłosza

- Wpłata anonimowa100 zł
- Monika Dajerling15 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Miłosza
- Sylwia Przybylska25 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Miłosza
- Poznaniak61 000 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Asia50 zł
2 Miłoszówki i spódnica