Miłosz Kolasiński - zdjęcie główne

Miłosz ma poważną wadę wrodzoną uszka – jedyną szansą jest operacja w USA❗️Potrzebna pomoc❗️

Cel zbiórki: Operacja w USA, leczenie, rehabilitacja, pobyt, transport

Organizator zbiórki:
Miłosz Kolasiński, 5 miesięcy
Potęgowo
Wrodzona wada rozwojowa ucha
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 28 września 2026
170 112 zł(24,98%)
Brakuje 510 750 zł
WesprzyjWsparły 2472 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0944843
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0944843 Miłosz

Stała pomoc

6 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Miłoszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Piotr
    Piotrwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące

Cel zbiórki: Operacja w USA, leczenie, rehabilitacja, pobyt, transport

Organizator zbiórki:
Miłosz Kolasiński, 5 miesięcy
Potęgowo
Wrodzona wada rozwojowa ucha
Rozpoczęcie: 27 marca 2026
Zakończenie: 28 września 2026

Aktualizacje

  • Nowe wieści od Miłoszka! Wciąż brakuje środków na operację, która uratuje jego uszko!

    Miłoszek jest pod stałą opieką wielu lekarzy specjalistów – audiologa, laryngologa, neurologa, genetyka i dermatologa. Regularnie korzysta również z pomocy fizjoterapeuty.

    Wyniki przeprowadzonych badań wykazały niedosłuch w różnym stopniu zarówno w prawym, jak i lewym uchu. Miłoszek zmaga się także ze wzmożonym napięciem mięśniowym, dlatego jego codzienność to nie tylko wizyty u specjalistów, ale również regularna rehabilitacja i ćwiczenia.

    Miłosz Kolasiński

    Na tym etapie najważniejsze jest jak najlepsze wsparcie słuchu Miłoszka. Obecnie protetyk słuchu pracuje nad doborem odpowiedniego aparatu na przewodnictwo kostne, który ma pomóc mu w odbieraniu dźwięków i stymulowaniu słuchu. Koszt takiego aparatu w zależności od wybranego rozwiązania wynosi około 8 000–19 000 zł, co jest dla nas kolejnym dużym wydatkiem związanym z leczeniem i wsparciem rozwoju Miłoszka.

    W dalszym etapie zalecane jest również rozpoczęcie terapii surdologopedycznej. Surdologopeda wspiera dzieci z niedosłuchem w rozwijaniu słuchu, jego prawidłowym odbiorze i przygotowaniu do dalszego rozwoju komunikacji oraz mowy. Ze względu na wiek Miłoszka wszystko będzie wprowadzane stopniowo, odpowiednio do jego możliwości i rozwoju.

    Częste wyjazdy między innymi do Gdańska, Bydgoszczy, Poznania i innych miast są dla nas nieodłączną częścią walki o jego zdrowie i jak najlepszy rozwój. Pokonujemy setki kilometrów, jeździmy od lekarza do lekarza i robimy wszystko, co tylko możemy, aby dać Miłoszkowi szansę na jak najlepszy rozwój i przyszłość. 

    Miłosz Kolasiński

    W domu każdego dnia wykonujemy z Miłoszkiem ćwiczenia ruchowe oraz słuchowe, aby wspierać jego rozwój i przygotować go na kolejne etapy leczenia. Przed nami wciąż najważniejszy cel – kosztowna operacja w Stanach Zjednoczonych, która może odmienić życie naszego synka.

    Wiemy, że droga do tego celu jest jeszcze długa, ale nie poddajemy się. Walczymy każdego dnia. Dla Miłoszka. Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy są z nami, wspierają nas, udostępniają zbiórkę i pomagają nam w tej trudnej drodze. Dzięki Wam wierzymy, że nasz cel jest możliwy do osiągnięcia.

    Rodzice Miłoszka

Opis zbiórki

27 lutego 2026 roku urodził nam się synek, Miłosz. Przeszliśmy długą i trudną drogę, by spełniło się nasze marzenie o drugim dziecku. Niestety, nasza radość szybko zamieniła się w koszmar. Okazało się, że Miłosz ma wadę wrodzoną ucha prawego. Ta informacja całkowicie nas załamała. Nie byliśmy na to gotowi. Tym bardziej, że żadne wcześniejsze badania nie wskazywały na tego typu problemy.

Początkowo lekarze nie potrafili jednoznacznie nazwać tej wady. Zaczęliśmy szybko działać, szukać informacji i chwytać się każdej deski ratunku. Trafiliśmy na wspaniałą kobietę, która kilka lat wcześniej urodziła córeczkę właśnie z taką wadą. Za jej namową zapisaliśmy się na prywatną konsultację w klinice w Kajetanach. Miłosz nie miał wtedy jeszcze skończonych nawet dwóch tygodni.

Miłosz Kolasiński

Lekarz stwierdził, że jest to jednostronna mikrocja, czyli niedorozwój małżowiny usznej, z atrezją – zarośnięciem przewodu słuchowego. Uszko Miłosza nie jest w pełni wykształcone, a dźwięki do niego nie docierają. Mogłoby się wydawać, że to nie aż tak straszne. Prawda jest jednak taka, że ta wada wpływa na rozwój, przyszłość i bezpieczeństwo.

Wiąże się ona z wieloma trudnościami w codzienności, szczególnie w nauce, zabawie, komunikowaniu się i rozpoznawaniu zagrożenia. Trudniej rozpoznać, skąd dochodzi dźwięk i z jakiej odległości. Trudniej zrozumieć słowa w hałasie. Obniża to samoocenę, powoduje lęk. Nie chcemy, by tak wyglądało życie naszego dziecka!

Profesor powiedział, że istnieje szansa, by uratować naszego synka przed tymi wszystkimi konsekwencjami. Można otworzyć lub poszerzyć kanał słuchowy i zrekonstruować uszko. Najpierw jednak konieczne będzie aparatowanie, a dopiero później operacja. Jedynym miejscem, jakie rekomenduje do jej przeprowadzania jest klinika w Stanach Zjednoczonych. Tylko tam dysponują najlepszym sprzętem i największym doświadczeniem w tego typu operacjach. Niestety w Europie takie operacje nie są wykonywane lub ich efekty nie są zadowalające. Brak jest również odpowiedniego sprzętu.

Miłosz Kolasiński

Mieliśmy ogromne szczęście, że dwa dni po wizycie profesora, w Warszawie zaplanowana była konferencja właśnie na temat mikrocji i atrezji (Poland Microtia Atresia Conference) prowadzona przez lekarzy z USA. Wzięliśmy w niej udział. Po konferencji odbyły się indywidualne konsultacje, gdzie dwaj doświadczeni lekarze zbadali Miłoszka i dokładnie przyjrzeli się jego wadzie. Okazało się, że to właśnie oni podczas jednej operacji wykonują dwa zabiegi: plastyczne i otolaryngologiczne. To umożliwia odzyskanie słuchu i małżowiny jednocześnie.

Operacja jest przeznaczona dla dzieci po ukończeniu 3. roku życia i odbywa się w Los Angeles. Niestety jej koszt jest kosmicznie wysoki i zdecydowanie przekracza nasze możliwości finansowe. Do tego dochodzą koszty lotów, pobytu, zakwaterowania… Sam pobyt w USA musi trwać około 4-6 tygodni, ponieważ po operacji jest jeszcze kilka wizyt kontrolnych, których nie można pominąć.

Do czasu wykonania operacji mamy do zebrania minimum pół miliona złotych. Jesteśmy przerażeni, ale musimy spróbować. To jedyna szansa, by nasz syn mógł w przyszłości wieść normalne, szczęśliwe życie. Z całego serca prosimy o pomoc. Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie. Każde udostępnienie to nadzieja, że nasza historia dotrze do jak największej liczby osób. Wierzymy, że wspólnymi siłami sprawimy, że niemożliwe stanie się możliwe. Dziękujemy za każdy gest serca.

Sylwia i Michał, rodzice Miłosza

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Śliczny chłopczyk! 🙂

  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Maciej
    Maciej
    Udostępnij
    100 zł

    Zdrówka dla Was, będzie dobrze

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł