
Mirek walczy i nie ma zamiaru się poddać! Pomóż mu pokonać raka!
Cel zbiórki: Półroczne leczenie nierefundowanym lekiem Kabozantynib
Cel zbiórki: Półroczne leczenie nierefundowanym lekiem Kabozantynib
Aktualizacje
Dziękuję za wsparcie!
Kochani,
dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu udało nam się pomyślnie zakończyć zbiórkę i zapewnić Mirkowi środki na kolejne miesiące terapii. Ostatnie badania pokazały, że guzy częściowo się zmniejszyły. Lek działa!
W imieniu Mirka i całej naszej rodziny z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w tę akcję. Jesteście wspaniali!
---
Dear all,thanks to your huge support, we were able to successfully finish the collection and provide Mirek with funds for the next months of therapy. Recent follow-up examination has shown that the tumors have shrunk. The therapy works!
On behalf of Mirek and our whole family, we thank from the bottom of our hearts all of you who joined this action. You are great!
Opis zbiórki
Mirek ma 56 lat, jest kochającym mężem, tatą i dziadkiem, emerytowanym strażakiem Państwowej Straży Pożarnej i społecznikiem OSP. Człowiek złoto. Przez lata pracy ugasił wiele pożarów, teraz walczy z tym najgroźniejszym – rakiem i nie da sobie rady sam...

Styczeń 2010. Badania profilaktyczne. Wynik, konsultacja, wszystko w porządku, do zobaczenia za rok? Nie tym razem... Rak jasnokomórkowy nerki, nie dający żadnych objawów, wykryty w trakcie rutynowego badania. Szok, niedowierzanie, strach. Potem szybka operacja, guz usunięty wraz z lewą nerką, rezygnacja z pracy, dieta, oszczędny tryb życia. Nadzieja, że koszmar nigdy nie wróci. Wrócił…
Wznowa - słowo, którego boją się wszyscy ludzie walczący z rakiem. Po 2 latach następuje nawrót choroby z przerzutami. Zahamowanie rozrostu guzów dzięki lekom nowej generacji. Przeciwnik uśpiony, ale uparcie nie chce zniknąć. W styczniu 2014 kolejna progresja, kolejne leczenie. Stres towarzyszący każdemu badaniu kontrolnemu. Nie da się tego opisać słowami.

Kwiecień 2019. Leki jak na złość przestają działać, guz w przestrzeni po usuniętej nerce powiększa się z zastraszającą szybkością, przerzut do węzła chłonnego śródpiersia. Z rozpadem. Czwarty, najwyższy stopień zaawansowania nowotworu. Nadzieją jest terapia lekiem Nivolumab, który w niektórych przypadkach prowadzi nawet do całkowitego wyleczenia. Niestety, w przypadku męża, jest to lek nierefundowany w Polsce. Udało nam się zebrać pieniądze na ten lek. Kilka podań i znów wyniki badań nie pozostawiły złudzeń. Stan męża się pogorszył. Byliśmy blisko załamania, ale nie poddaliśmy się i znaleźliśmy nowy lek - Kabozantynib. Teraz w nim pokładamy wszelkie, ostatnie już nadzieje.
Determinacja Mirka w walce o zdrowie to przykład, że nigdy nie można się poddawać, dopóki jest nadzieja. Nasza rodzina robi wszystko, aby go uratować, ale to może nie wystarczyć, dlatego z całego serca proszę o wsparcie leczenia męża. Szansa na powodzenie terapii jest bardzo duża, a radość z każdego kolejnego, wspólnie przeżytego dnia jeszcze większa. Mirek, który jako strażak przez tyle lat niósł pomoc innym, teraz sam potrzebuje pomocy. Wspólnie pomóżmy mu ugasić ten pożar, proszę!
Halina – żona
- Arvid, Heike & Hendrik1200 zł
Wir drei drücken ganz fest die Daumen. Alles Gute.
- Wpłata anonimowa50 zł
- krzysiek1000 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Justyna100 zł
Jezu ufamy Tobie...
- Wpłata anonimowa200 zł