Znikają mięśnie, a z nimi nadzieja na życie mojego taty! Pomocy!

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
42 705,64 zł
Wsparło 836 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0099739 Mirosław
Zbiórka na cel
Nierefundowane leczenie powstrzymujące postęp choroby

Mirosław Śliwiński, 53 lata

Gdańsk, pomorskie

Stwardnienie zanikowe boczne - SLA

Rozpoczęcie: 3 Grudnia 2020
Zakończenie: 1 Marca 2021

Mój ukochany tata dziesięć lat temu wyjechał do Norwegii za chlebem. Miało nam to zapewnić lepsze życie, a właśnie tam okazało się, że teraz wszystko się zmieni. Na gorsze… W jednym z norweskich szpitali mój tata usłyszał straszliwą diagnozę. Jest śmiertelnie chory…

"Ma Pan SLA - postępującą chorobę neurodegeneracyjną, powodującą zniszczenie neuronów, która uszkadza komórki odpowiedzialne za kontrolę nad pracą mięśni.” Kilka słów lekarza zburzyło całe życie… Powiedzieli tacie, że nie ma lekarstwa i kazali wracać do domu. Dalej miało być tylko gorzej...

Mój tata, wiecznie aktywny, pomocny i uśmiechnięty 50-latek poczuł, iż słabnie mu jedna ręka. Tak się zaczęło - od lekkich potknięć o chodnik, delikatnego osłabienia siły mięśni. W ciągu dwóch kolejnych lat mój wysportowany tata, który niegdyś jako dekarz skakał po dachach, stracił siły we wszystkich czterech kończynach. Usiadł na wózku i codziennie mierzy się z przeciwnościami losu, mając nadzieje na poprawę swojego stanu zdrowia.

Mirosław Śliwiński

Dzisiaj tata wymaga całodobowej opieki, pomocy przy poruszaniu się, codziennej rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu, lekarstw. Cała terapia pochłonęła wszelkie oszczędności i gdybyśmy mieli ich więcej, bez wahania wydalibyśmy na nią znowu każdy grosz.

Niestety pieniądze się kończą, a tymczasem na horyzoncie pojawiła się nadzieja! Natchnieni opowieścią osób w tej samej sytuacji życiowej co tata, postanowiliśmy zrobić test na boreliozę oraz koinfekcje. Wyniki przyszły prosto z Niemiec i okazało się, że to, co dzieje się z układem nerwowym taty, to prawdopodobnie potwierdzona babesiosa, bartonelloza oraz borelioza z koinfecjami!

Istnieje promyk nadziei na uratowanie życia taty. Zakwalifikowaliśmy się na terapię komórkami macierzystymi oraz SOT. Uderzeniem w twarz okazała się jednak cena leczenia. Niestety przypadek taty jest bardzo ciężki. Codziennie dojeżdża z rodziną i znajomymi na kroplówki, badania. Otrzymuje pełno lekarstw i suplementów. Wymaga opieki 24/7 oraz codziennej rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu medycznego: wózka, łóżka etc. 

Dzienny koszt samych kroplówek to około 500-700 zł. Przez 2 lata rodzice korzystali z oszczędności życia. Te jednak szybko stopniały, a kiedy dostaliśmy szanse od losu - zabrakło ich...

Cała rodzina zjednoczyła się, aby pomóc rodzicom - udało nam się uzbierać trochę pieniędzy, aby sfinansować cześć leczenia - niestety brakuje nam około 50 tysięcy złotych, których nie mamy już skąd wziąć. Dlatego prosimy Was o pomoc, o wsparcie, o drugą szansę dla mojego taty. 

Marzę, aby mógł bawić się na moim ślubie, poznać moje dzieci, tulić mamę jeszcze wiele lat, przecież tak się kochają… Liczy się każda złotówka - dziekujemy za każde wsparcie. Proszę, pomóżcie mojemu tacie wrócić do zdrowia.

Pomogli

Ładuję...

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
42 705,64 zł
Wsparło 836 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0099739 Mirosław