

Podstępny los chce zabrać mojego męża. Nie pozwólmy mu na to!
Cel zbiórki: 4 miesiące turnusu rehabilitacyjnego
Cel zbiórki: 4 miesiące turnusu rehabilitacyjnego
Opis zbiórki
Jestem wdzięczna, że Mirek pojawił się w moim życiu. Kochający mąż, tata dwóch synów i ukochanej córeczki. Głowa rodziny. Niesprawiedliwy los chce mi go zabrać… Będę walczyć o naszą wspólną przyszłość. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Cała nasza rodzina bardzo go potrzebujemy.
U Mirka przypadkowo zdiagnozowano dwa tętniaki. Zapewniano nas, że można usunąć je operacyjnie i że nic mu nie grozi. Najpierw usunięto ten większy. Rzeczywiście nic się nie wydarzyło, czuliśmy się spokojni i zaopiekowani. Po 1,5 roku kolejna operacja. Drugi tętniak, ten mniejszy, zupełnie nas zaskoczył… U Mirka po zabiegu pękła tętnica i zalała mózg. Mąż przebywał wiele tygodni w śpiączce, a my żyliśmy w ciągłym strachu o jego życie. Uszkodzenia są poważne. Mirek walczy każdego dnia.
Chciałabym choć przez chwilę zobaczyć mojego męża pełnego radości, przy zabawach z naszą trójką dzieci. Chciałabym, żeby mógł wrócić do ukochanej pracy kierowcy, rozwijał pasję mechanika. Chciałabym, żeby mnie przytulił, abyśmy mogli spędzić czas razem, tak po prostu. Przed nami długa droga. Mirek ma ogromną wolę walki. Chce żyć, bo ma dla kogo. Dlatego bardzo prosimy o pomoc. Tylko intensywna rehabilitacja może pomóc wrócić Mirkowi do codzienności, do tego co kocha.
Żona Anna z dziećmi
Wpłaty
- T.R.J100 zł
- J.M. Dulba100 zł
- Iwona i Sylwek100 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł