misjapomocdlalaury
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
💔 Jeszcze niedawno Laura jeździła konno, chodziła do szkoły muzycznej, grała na wiolonczeli i marzyła o przyszłości. Dziś ma walczy z agresywną białaczką.
Choroba przyszła nagle. Kilka siniaków na nogach okazało się początkiem koszmaru, który trwa do dziś. W ciągu kilku godzin Laura trafiła na oddział onkologii dziecięcej. Diagnoza była bezlitosna - ostra białaczka limfoblastyczna T-komórkowa z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego.
Od miesięcy jej domem jest szpital. Przeszła już kilka cykli chemioterapii. Cierpi z powodu bólu, infekcji i skutków leczenia. Od listopada praktycznie nie chodzi….
Najbardziej boli jednak to, że Laura nie marzy już o nowych zabawkach czy wakacjach. Chce tylko wrócić do szkoły. Chce znów pogłaskać swojego ukochanego jamnika. Chce zagrać na wiolonczeli. Chce być zwyczajną dziewczynką.
Samotna mama walczy o życie swojej córki każdego dnia. Przed Laurą jeszcze długa i bardzo trudna droga - dalsze leczenie, rehabilitacja, być może przeszczep szpiku i radioterapia.
🙏 Proszę, pomóżmy Laurze wygrać tę walkę. Każda wpłata ma znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnij ten post. To nic nie kosztuje, a może uratować życie dziecka.
❤️ Laura chce żyć. Pomóżmy jej wrócić do dzieciństwa.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową zbiórkę:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
💔 Jeszcze niedawno Laura jeździła konno, chodziła do szkoły muzycznej, grała na wiolonczeli i marzyła o przyszłości. Dziś ma walczy z agresywną białaczką.
Choroba przyszła nagle. Kilka siniaków na nogach okazało się początkiem koszmaru, który trwa do dziś. W ciągu kilku godzin Laura trafiła na oddział onkologii dziecięcej. Diagnoza była bezlitosna - ostra białaczka limfoblastyczna T-komórkowa z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego.
Od miesięcy jej domem jest szpital. Przeszła już kilka cykli chemioterapii. Cierpi z powodu bólu, infekcji i skutków leczenia. Od listopada praktycznie nie chodzi….
Najbardziej boli jednak to, że Laura nie marzy już o nowych zabawkach czy wakacjach. Chce tylko wrócić do szkoły. Chce znów pogłaskać swojego ukochanego jamnika. Chce zagrać na wiolonczeli. Chce być zwyczajną dziewczynką.
Samotna mama walczy o życie swojej córki każdego dnia. Przed Laurą jeszcze długa i bardzo trudna droga - dalsze leczenie, rehabilitacja, być może przeszczep szpiku i radioterapia.
🙏 Proszę, pomóżmy Laurze wygrać tę walkę. Każda wpłata ma znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnij ten post. To nic nie kosztuje, a może uratować życie dziecka.
❤️ Laura chce żyć. Pomóżmy jej wrócić do dzieciństwa.
Wpłaty
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł