Zbiórka zakończona
Monika Kowalik - zdjęcie główne

W jednym momencie życie, które znała się skończyło. Pomóż odzyskać nadzieję na sprawną przyszłość!

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, zakup leków i środków medycznych

Organizator zbiórki:
Monika Kowalik, 49 lat
Grodzisk Mazowiecki, mazowieckie
Stan po nagłym zatrzymaniu krążenia i sepsie
Rozpoczęcie: 14 lipca 2021
Zakończenie: 8 listopada 2022
58 324 zł
Wsparło 667 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0139436 Monika

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, zakup leków i środków medycznych

Organizator zbiórki:
Monika Kowalik, 49 lat
Grodzisk Mazowiecki, mazowieckie
Stan po nagłym zatrzymaniu krążenia i sepsie
Rozpoczęcie: 14 lipca 2021
Zakończenie: 8 listopada 2022

Rezultat zbiórki

Kochani,

z całego serca dziękujemy za okazane wsparcie! Dzięki Wam Monika z osoby leżącej jest już prawie chodząca. Jednakże przed nią wciąż bardzo daleka droga do samodzielności. Na dzień dzisiejszy nie jest w stanie samodzielnie się ubrać, czy przygotować sobie jedzenia. W dalszym ciągu potrzebuje rehabilitacji. 

Rodzina

Aktualizacje

  • Monika wciąż potrzebuje pomocy w walce o sprawność!

    Kochani,

    Monika zaczęła pomału chodzić, ale żeby osiągnąć większą sprawność potrzebuje w dalszym ciągu stałej rehabilitacji oraz systematycznych ćwiczeń na basenie. 

    Wydatki związane z rehabilitacją są ogromne, a Monika takie zajęcia musi mieć co najmniej po 3 razy w tygodniu. W konsekwencji wiąże się to z kosztami, które bardzo ciężko jest nam udźwignąć.

    Jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Pojawiła się kolejna niepokojąca diagnoza. Okazało się, że Monika ma uszkodzony nerw wzrokowy, przy czym nie ma pola widzenia, co dodatkowo przeszkadza jej w rehabilitacji. Z tego powodu wskazana jest ciągła rehabilitacja, mająca na celu poprawienie zakresu widzenia. 

    Bardzo Was prosimy o pomoc, ponieważ codzienne wydatki przerastają nasze możliwości, a rehabilitacja Moniki jest niezbędna w jej dalszej walce o sprawność! 

    Rodzina

  • ❗️Pomóż walczyć o przyszłość i nadzieję!

    Kochani, minęło już trochę czasu, a nasza sytuacja mocno się zmieniła. Monika nie wymaga już leczenia ratującego życie, a to przekonało nas do podjęcia decyzji o przeniesieniu do domu. Nie oznacza to, że nasza walka się skończyła - wręcz przeciwnie, właściwie każdego dnia zaczynamy ją na nowo... 

    Monika samodzielnie oddycha i zaczęła jeść, ale wciąż nie jest świadoma, a sprawność ruchowa jest daleka od właściwej. Walka o przyszłość wymaga od Moniki ciężkiej pracy - tylko rehabilitacja i stała opieka specjalistów mogą nam pomóc walczyć z największymi ograniczeniami. To oznacza dla nas rosnące koszty, których nie jesteśmy w stanie pokryć. Refundowane zajęcia pozostają poza naszym zasięgiem, bo terminy są bardzo odległe, a Monika potrzebuje pomocy właśnie teraz. Każdy dzień oczekiwania oznaczałby dla nas ogromne straty. 

    Monika Kowalik

    Widzimy niewielkie postępy na tej trudnej drodze - każdy z nich jest dla nas ogromnym wydarzeniem, ale nie możemy się poddać teraz gdy możemy postarać się o więcej. Wciąż wierzymy, że Monika stanie na nogach, że znów porozmawiamy. Tak bardzo chcemy przebić się przez mur...

    Daliście nam nadzieję na lepsze jutro. Proszę, nie zostawiajcie nas w momencie, gdy wszystko stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia! Dla Moniki jeszcze nie wszystko stracone. 

    Rodzina

Opis zbiórki

Tragedię, która się wydarzyła trudno opisać słowami. Nie ma wyrażeń, które opiszą ten strach… W takich momentach nie ma znaczenia ile dziecko ma lat, właściwie wszystko inne przestaje być ważne. Pozostaje tylko jedna, najważniejsza kwestia: walka o życie, którego nie można stracić! 

Nic nie wskazywało nadchodzącego dramatu. Zaczęło się od bólu brzucha - uciążliwego i momentami paraliżującego, na który nie pomagało właściwie nic. Silne leki zawiodły, podobnie jak wszelkie sposoby proponowane przez lekarzy. W takich sytuacjach ciężko zachować spokój… 

Potworne cierpienie, które ciężko opisać trwało bardzo długo. Zbyt długo. Moja córka czekała na pomoc, a lekarze choć robili wszystko, co w ich mocy, nie byli w stanie znaleźć pomocy. Dopiero przeniesienie do innego szpitala pomogło w wykryciu przyczyny cierpienia - za dolegliwości odpowiedzialny był ropień, którego usunięcie wymagało natychmiastowej operacji. Wszystko działo się tak szybko! Nie zdążyłam jeszcze na dobre oswoić się z myślą o chorobie mojej córki, a chwilę później dostałam kolejny cios - tym razem jeszcze bardziej bolesny.. Po operacji doszło do zakażenia, a to spowodowało sepsę i doprowadziło do najgorszego - zatrzymania krążenia!

Moja córka walczyła o życie. Sztab lekarzy znów spieszył na pomoc, a ja mogłam tylko bezradnie wypowiadać ciche słowa modlitwy z nadzieją, że wydarzy się cud. Minuta oczekiwania na informację zdaje się trwać godzinami. Strach odbiera oddech i możliwość racjonalnego myślenia… A jednak dobra informacja nadeszła! Moja córka wygrała walkę o życie. Niestety, od tego momentu wciąż się nie obudziła. A ja każdego dnia czekam… 

Dla mnie i Moniki zaczął się zupełnie nowy etap. Wybudzenie to proces. Wymaga regularnej stymulacji mózgu do pracy i rehabilitacji, która pozwala wrócić po długim czasie spędzonym na szpitalnym łóżku.Chcę zapewnić mojej córce niezbędną opiekę i wsparcie specjalistów, ale koszty są porażające.

Kiedy wiara w cud to za mało, należy szukać pomocy gdzieś indzej - właśnie dlatego zwracam się o pomoc do ciebie, do ludzi, którym prześlesz mój apel. Proszę, pomóż mi ratować Monikę! Stoczyła tak ciężką walkę… Wierzę, że dzięki Tobie będzie mogła postawić kolejny krok, być może milowy, na naszej drodze. 

Tak bardzo za nią tęsknię! Oddałabym wszystko, by do nas wróciła! By była z nami nie tylko ciałem, ale też duchem. Usłyszeć jej głos, zobaczyć uśmiech - małe wielkie marzenia... Zrobię wszystko, by ją uratować. Sama jednak nie dam rady. Proszę, pomóż mi!

Wanda, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Monika Kowalik dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj