

Mam prawie 80 lat i walczę o moją córkę... Kończą nam się możliwości i siły! Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
O swoją córkę walczę sam od prawie 40 lat. Monika w pierwszym tygodniu życia przeżyła sepsę... Ona podyktowała jej codzienność. Nigdy nie mówiła, nie była samodzielna, nie miała życia, jakiego chcieliśmy dla córki...
Od początku opiekowaliśmy się córką razem z żoną. Dziś zostałem z tym sam. Coraz bliżej mi do 80 lat i bardzo się o nią boję. Monika jest trwale niezdolna do samodzielnej egzystencji. Jest bez logicznego kontaktu werbalnego. Wymaga całodobowej opieki. Ma napady padaczki z różną częstotliwością. Jest ubezwłasnowolniona, całkowicie zależna od osób drugich.

24h na dobę jest podłączona do sondy, PEG, ma podłączony worek stomijny... Jest uwięziona w łóżku, każdego dnia zmagając się ze spastyką całego organizmu, nadmiernym napięciem mięśniowym, bólami wywołanymi uszkodzeniem układu nerwowego. Jej kręgosłup jest ekstremalnie wygięty, przyjmujący kształt odwróconego „C" i "S".
Ból, sztywność mimowolne skurcze, tym samym poważne problemy podczas pielęgnacji i higieny... To nasza rzeczywistość. Tylko rehabilitacja może ulżyć w bólu, ale jest bardzo kosztowna. Dla mnie, starszego wdowca, zdecydowanie zbyt kosztowna.

Nie mam już takich sił jak dawniej... Mimo kontaktu ze specjalistami, o higienę córki i rehabilitację muszę zadbać sam, prywatnie. Jeśli wystarcza mi sił. Codziennie myślę, co zrobić, by zagwarantować jej opiekę, ale czuję, że sam już nie dam rady...
Jestem schorowany na tyle, że bałbym się dnia, w którym i ja nie wstanę... Bardzo potrzebuję wsparcia. Po prawie 40 latach walki, przyznaję, po prostu – potrzebuję wsparcia. Jeśli zechcesz, wesprzyj naszą walkę.
Tata
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł