
Każda zwłoka to zanik kolejnych mięśni... Proszę o pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Niestety, jest gorzej... Błagam, pomóż mi!
Drodzy Darczyńcy, dawno nie dzieliłam się z Wami nowymi informacjami na temat mojego zdrowia. Niestety, jest gorzej... Mój aktualny stan stale się pogarsza. Koszty leczenia i diagnostyki rosną, a możliwości maleją w miarę rozwoju choroby...
Wciąż dochodzą nowe diagnozy, z którymi muszę się mierzyć. W ostatnim czasie zdiagnozowana została u mnie niewydolność żylna miednicy. Moje funkcjonowanie jest bardzo ograniczone, a aktualny stan kręgosłupa szyjnego bardzo niebezpieczny. Nie jestem w stanie nawet leżeć na plecach, ze względu na narastający paraliż całego ciała!

Wymagam codziennego używania wysokospecjalistycznych kołnierzy oraz specjalnej rehabilitacji domowej. Codziennie budzę się z nowymi dyslokacjami stawów, przez co używam coraz większej liczby ortez i stabilizatorów. Na ten moment nie wiem, co dalej, ale chcę dać sobie szansę na dalszą rehabilitację. Grozi mi ryzykowna operacja stabilizacji czaszkowo-szyjnej, która wykonywana jest w Polsce w wyjątkowych sytuacjach.
Wciąż nie znalazłam lekarza, który zdecydowałby się podjąć takiej operacji w moim stanie, ze wszystkimi towarzyszącymi chorobami. Pieniądze ze zbiórki pozwolą mi na konsultacje specjalistyczne, diagnostykę, specjalistyczną rehabilitację oraz dostosowanie mieszkania do dalszego funkcjonowania. Chcę zrobić wszystko, by jak najdłużej samodzielnie się poruszać, chociażby w takim ograniczonym zakresie. Proszę o dalszą pomoc!
Monika
Opis zbiórki
Obie moje choroby należą do kategorii „chorób niewidocznych”. Obie są genetyczne i pustoszą cały organizm.
Choruję na zespół Ehlersa-Danlosa oraz miopatię – stawy są luźne, dyslokują się przy najmniejszych ruchach i czynnościach, a narządy wewnętrzne nie pracują prawidłowo, co powoduje szereg chorób współistniejących, takich jak: zaawansowana osteoporoza, zespół Raynauda, hipoglikemia reaktywna, zespół aktywacji komórek tucznych...

Gdyby tego było mało, choroba powoduje szereg problemów kostno-stawowych, które często wymagają poważnych interwencji. Aktualnie jestem po wycieku płynu mózgowo-rdzeniowego, spowodowanego nieprawidłowo pobraną punkcją lędźwiową. Przez prawie rok byłam przykuta do łóżka i szukałam pomocy. Przeszłam dwa zabiegi blood patch, a dalsza diagnostyka i leczenie stanęły w miejscu ze względu na kolejny problem.
Zespół górnego otworu klatki piersiowej (TOS), który całkowicie zwalił mnie z nóg i sprowadził życie do codziennej egzystencji z pomocą osób trzecich. Mam silny ucisk na obie tętnice podobojczykowe, w konsekwencji zespół podkradania, który prowadzi do zaburzeń krążenia mózgowego i dużego zagrożenia udarem. Każdy ruch głowy czy rąk powoduje przytkanie tętnic, niedotlenienie i omdlenia.

Ból towarzyszy mi 24/7 i jest nie do opisania. Przeszłam jeden zabieg odbarczania tętnicy w Zakopanem, następnie drugi poprawkowy w Poznaniu. Nie obyło się oczywiście bez komplikacji i jest duży problem z gojeniem, uciskiem na nerwy i regeneracją.
Problem pogłębia również niestabilność szczytowo-potyliczna, która zaostrzyła się po operacji i okresowo wymaga zabezpieczenia w postaci kołnierza. Słaby, kruchy układ naczyniowy w połączeniu z TOSem tętniczym powoduje, że jestem jak bomba zegarowa i w każdej chwili może nastąpić poważny incydent naczyniowy.

Dziś jestem na rencie chorobowej, której ledwo starcza na pokrycie podstawowych kosztów życia, nie wspominając o leczeniu i rehabilitacji. By pozwolić chorym tkankom lepiej się regenerować, sprowadzam lek zza granicy. Niestety, nie jest on ani refundowany, ani podawany w ramach NFZ. Wymagam też prywatnych kroplówek, które wraz z kosztami sprowadzenia leku, generują kwoty nie do przeskoczenia.
Potrzebna jest stała i specjalistyczna rehabilitacja, aby próbować usprawnić na nowo rękę, szyję i nauczyć mnie oddychania, które po wycięciu żeber i mięśni z okolicy klatki piersiowej jest upośledzone. Prawa strona wciąż wymaga operacji, a bez kosztownej i specjalistycznej rehabilitacji nie będę w stanie się jej poddać. Każda zwłoka, brak specjalistycznego, holistycznego podejścia powoduje stopniowy zanik kolejnych grup mięśni i coraz gorsze funkcjonowanie. Dlatego postanowiłam poprosić nie tyle o pomoc, co o szansę, by zawalczyć o swoje zdrowie.
Monika
- N. ❤️20 zł
PanParagon16,25 zł- Wpłata anonimowa50 zł
- A. Arli20 zł
I remember you helped me in PB campus 11 years ago. I wish you a quick and full recovery. Stay strong!
- Lucyna100 zł
- Wpłata anonimowa30 zł