Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tylko ten lek daje mi nadzieję na życie! Proszę o pomoc...

Monika Malicka
Pilne!

Tylko ten lek daje mi nadzieję na życie! Proszę o pomoc...

13 055,00 zł ( 15,98% )
Brakuje: 68 605,00 zł
Wsparło 350 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0066688
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0066688 Monika
Cel zbiórki:

Roczne leczenie nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Monika Malicka, 35 lat
Bytom Odrzański, lubuskie
Nowotwór jajnika
Rozpoczęcie: 8 Lipca 2021
Zakończenie: 10 Kwietnia 2022

Poprzednie zbiórki:

Monika Malicka
55 587,00 zł ( 100,09% )
Wsparło 1540 osób
04.05.2020 - 05.07.2020

Zakup leku onkologicznego

55 587,00 zł ( 100,09% )

Zakup leku onkologicznego

Opis zbiórki

Od roku, tylko dzięki pomocy wspaniałych Darczyńcow, jestem leczona nierefundowanym lekiem. To dlatego wciąż żyję. Niestety, skończyły się środki, a leczenie musi być kontynuowane! Bez niego nie mam szans… Dostałam kosztorys ze szpitala i bardzo proszę o wsparcie, o podarowanie mi kolejnego roku życia. Lek będę przyjmować tak długo, ja długo będzie powstrzymywał raka. A chciałabym być tu jeszcze trochę, mam dla kogo walczyć…

NFZ odmawia refundacji, bo zmagam się ze wznową nowotworu. Gdybym dostała lek, jak tylko zachorowałam, nie musiałabym płacić, może dziś byłabym w lepszym stanie. Tylko wtedy nikt mi o tym nie powiedział… 

Monika Malicka

Mam nowotwór jajnika, który dał przerzuty - standardowa chemia nie zadziałała. Na szczęście zadziałał nierefundowany lek, ale nie mogę przerwać terapii! Zachorowałam w 2014 roku - wtedy pierwszy raz poczułam, co to strach o własne życie. To wtedy usłyszałam diagnozę, a w głowie pojawiały się coraz gorsze myśli. Nowotwór jajnika… W mojej rodzinie były nowotwory, więc co rok przechodziłam badania genetyczne. Na jednym z nich wykryto torbiel. Chodziłam na rutynowe USG, aż w końcu, po kilku miesiącach zapadła decyzja o jej usunięciu.

Dopiero w szpitalu lekarz powiedział, że to może być rak, a nie torbiel. Musiałam podpisać zgodę - jeśli w trakcie operacji okaże się, że to nowotwór, zgadzam się na wycięcie organów rozrodczych. Podpisałam, ale do końca miałam nadzieję, że uda się uratować choć jeden jajnik. Miałam syna, jednak chciałam jeszcze raz zajść w ciążę...

Dwa dni po operacji dowiedziałam się, że to nowotwór złośliwy, był w aż 3 miejscach. Usunęli mi wszystko… Zaczęła się chemia, wypadły mi moje długie włosy. Bolało ciało, bolała dusza, ale nie mogłam się poddać, musiałam walczyć!

Monika Malicka

Gdybym została w szpitalu, w którym rozpoczęłam leczenie, już bym nie żyła. Dawali mi tylko dwa rodzaje chemii, nie proponowali nic innego. Człowiek, nie dość, że zachorował na śmiertelną chorobę, to musi sam walczyć o swoje życie, sam się dowiadywać, stać się po części swoim lekarzem. Dziś wiem o wiele więcej, ale mój stan jest coraz gorszy…

Po 30 miesiącach względnej normalności i regularnych badań przyszła wznowa. Byłaby wykryta jeszcze później, gdyby nie moja determinacja. Na badaniu tomografem okazało się, że w moim brzuchu jest mnóstwo rozsianych guzów. Walka zaczęła się na nowo… Podjęłam dalsze leczenie, cały czas mając w sobie to koszmarne uczucie strachu i myśli kiedy to w końcu się skończy. Mimo chemioterapii pojawiły się kolejne przerzuty z otrzewnej do płuc i nie tylko... 

Monika Malicka

W końcu lekarze zaproponowali mi jeszcze jeden, nierefundowany w moim przypadku lek onkologiczny. Nie stać mnie jednak na niego... Bardzo proszę, pomóż mi. Nie mam wiele czasu. Jeśli nie rozpocznę leczenia, moje szanse są zerowe. Mój syn jest nastolatkiem, mam rodzinę, mam dla kogo żyć. Bardzo proszę o pomoc, bo tylko ten lek daje mi nadzieję na jak najdłuższe powstrzymywanie potwora, którym jest rak.

Monika

13 055,00 zł ( 15,98% )
Brakuje: 68 605,00 zł
Wsparło 350 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0066688
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0066688 Monika

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki