
❗️Ogromna cena za życie – ostatnia nadzieja na pokonanie raka! Ratuj!
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, koszty dojazdów, środki higieniczne
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, koszty dojazdów, środki higieniczne
Aktualizacje
Zmiana w leczeniu Moniki!
Ostatni czas dla całej naszej rodziny był naprawdę bardzo trudny.
Okazało się, że nierefundowane leczenie, o które tak długo walczyliśmy, nie przynosi oczekiwanych efektów. Lekarz prowadzący postanowił go odstawić...
W tym momencie Monika przyjmuje chemioterapię refundowaną. Dlatego tak ważne jest dla nas, by pieniądze ze zbiórki przeznaczyć na koszty dojazdów do szpitala oraz potrzebne środki higieniczne, jak opatrunki i płyny dezynfekujące rany.
Mamy nadzieję, że los się do nas uśmiechnie, a Wy będziecie z nami dalej, w tej niezwykle trudnej walce!
Mąż
❗️Po rozpoczęciu leczenia Monika trafiła do szpitala...
Kochani, błagam o pomoc!
Jestem w trakcie przyjmowania drugiej dawki leku.
Pierwszą przeszłam dobrze, przy drugiej trafiłam do szpitala... Nagłe pogorszenie samopoczucia, drastyczny spadek białych krwinek. Lekarze musieli zainterweniować!

Do tego wszystkiego pojawia się strach – o to, że nie zdążymy uzbierać potrzebnej kwoty, że będę musiała przerwać leczenie. A wtedy czeka mnie najgorsze...
Wiem, że mój syn bardzo potrzebuje mamy. To dla niego ocieram łzy i walczę dalej, ale nie wiem, czy wystarczy mi sił. Proszę, pomóż mi wygrać!
Niech ten koszmar się już skończy...
Opis zbiórki
Mam na imię Monika. Mam 40 lat i chciałabym opowiedzieć Ci moją historię. Żyję z ręką śmierci nie ramieniu. Wykorzystałam wszystkie możliwe metody leczenia raka. Została ostatnia – nierefundowanym lekiem, który jeszcze może uratować moje życie.
Mam wspaniałego męża i cudownego 9-letniego syna. Mam też złośliwy nowotwór, który wkroczył do naszego życia zupełnie niespodziewanie, nie pytając o zgodę i wywrócił je do góry nogami.
W grudniu 2016 roku zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór piersi i przeszłam pierwszą operację. Z początkiem stycznia 2017 roku rozpoczęłam cykl chemii, później radioterapię i leczenie. Niestety w 2018 roku miałam nawrót choroby.

Znowu chemioterapia i operacja – całkowite usunięcie piersi i leczenie pooperacyjne. Wydawało się, że już jest dobrze, ale rak znowu powrócił.
5 lat choroby, około 50 podań chemioterapii, 6 operacji i z roku na rok kończące się alternatywy. Przerażenie, chaos w głowie i rozpaczliwe poszukiwanie ratunku… Znów znalazłam się w samym środku onkologicznego piekła, z którego zostało ostatnie wyjście.
Przeszłam wszystkie możliwe linie leczenia. Kiedy w 2020 roku okazało się, że mam przerzuty do płuc nie było już dla mnie leku refundowanego. Za całe leczenie przez 8 miesięcy płaciliśmy w całości sami. Przerzuty w płucach zniknęły, ale radość, że to koniec walki z chorobą nie trwała długo…

W tej chwili mam wznowę w bliźnie, guz jest już na całej jej długości. Na skórze pojawiły się rany otwarte, odczuwam taki ból, że nie mogę spać w nocy. Możliwości leczenia się skończyły. Mój organizm uodpornił się na każdą możliwą chemię. Jedynym ratunkiem dla mnie jest lek, który muszę sprowadzać z USA. Lek ten wykazuje dużą skuteczność w kuracji potrójnie ujemnego raka piersi. Brak refundacji równa się z tym, że kwotę muszę zdobyć sama.
Lekarz zaplanował mi 3 miesiące kuracji, później operację i kolejne 3 miesiące leczenia. Koszt takiej 6-miesięcznej kuracji lekiem wynosi około 1 800 000 zł. Część tej kwoty opłaciliśmy z naszych oszczędności życia, które przeznaczone były na nasze wymarzone mieszkanie. Na dalsze leczenie nie mamy już środków, a wiem, że to moja szansa na wygraną z rakiem.
Przez 5 lat walki z rakiem nauczyłam się, że zdrowe życie jest najważniejsze. Modlę się o ratunek. Najbardziej boję się zostawić mojego synka… Chciałabym go wychować, nauczyć jak być dobrym i kochającym człowiekiem. Obserwować jak dorasta, przeżywa najważniejsze chwile, pokazać świat… Pęka mi serce na myśl, że mogę go opuścić. To jest milion razy gorsze niż cierpienie w chorobie.
Rak to trudny przeciwnik, ale nie silniejszy niż wola matki, która bardzo chce żyć! Szansą jest lek, niestety nierefundowany - od niego zależy wszystko. Chcę walczyć dla siebie i swojej rodziny. Chcę stawić temu czoła i wygrać życie. Dziś z całego serca proszę – pomóż mi!
Monika
–––––––––––––––
➤ Licytacje dla Moniki (otwiera nową kartę)
–––––––––––––––
Monika w mediach:
➤ gorzow.tvp.pl – Magazyn reporterski 04.01.2022 (otwiera nową kartę)
- Wszystkiego najlepszego20 zł
- stegem5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł