Monika Olszańska - zdjęcie główne

W trakcie zaplanowanego leczenia doszło do katastrofalnych powikłań... Walczymy o zdrowie Moniki!

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia i rehabilitacji

Organizator zbiórki:
Monika Olszańska, 50 lat
Hnatkowice, podkarpackie
Stan po krwawieniu podpajęczynówkowym oraz krwawieniu śródmózgowym, stan po wszczepieniu zastawki komorowo-otrzewnowej, encefalopatia
Rozpoczęcie: 17 grudnia 2025
Zakończenie: 17 marca 2026
30 916 zł(14,53%)
Brakuje 181 850 zł
WesprzyjWsparły 472 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0877134
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0877134 Monika

5 Stałych Pomagaczy

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Monice poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia i rehabilitacji

Organizator zbiórki:
Monika Olszańska, 50 lat
Hnatkowice, podkarpackie
Stan po krwawieniu podpajęczynówkowym oraz krwawieniu śródmózgowym, stan po wszczepieniu zastawki komorowo-otrzewnowej, encefalopatia
Rozpoczęcie: 17 grudnia 2025
Zakończenie: 17 marca 2026

Opis zbiórki

Drodzy Darczyńcy, przyjaciele, rodzino – dziękujemy Wam za pomoc przy poprzednim etapie zbiórki. Jesteśmy ogromnie wzruszeni Waszą reakcją. Ten niesamowity odzew, ta bezwarunkowa pomoc, to dowód na to, jak wielkie są wasze serca i jak wielu wspaniałych ludzi mamy wokół siebie. Dziękujemy za każdą złotówkę, za każde udostępnienie i za każdą modlitwę. Daliście nam nie tylko pieniądze – daliście nam ogromne nadzieje na to, że jeszcze będzie pięknie! Niestety wiemy, że walka o odzyskanie mamy będzie trwała jeszcze długie miesiące, jak nie lata... Dlatego nadal prosimy o wsparcie! To nasza historia...

Mama zawsze była gotowa pomóc innym. Była bardzo silna i pracowita. W domu zawsze czekał na nas pyszny obiad, a po pracy mama angażowała się społecznie – działała w stowarzyszeniu i organizowała różne eventy. Nasz dom zawsze był otwarty dla innych. Mama pokazywała nam jak ważne jest dzielenie się swoim dobrem i ciepłem z tymi, którzy najbardziej tego potrzebują. Nie było problemu, którego ona by nie potrafiła rozwiązać, z czym byś nie przyszedł zawsze by dobrze doradziła, bo była empatyczna i troskliwa. Niestety dziś to ona potrzebuje pomocy!

W styczniu 2025 roku nasz świat wywrócił się do góry nogami, kiedy to w trakcie planowego leczenia tętniaków mózgu, doszło do katastrofalnych powikłań, które uruchomiły lawinę operacji i kryzysów, które trwają do dziś. Spędziliśmy wiele miesięcy pełnych strachu i niepewności. Razem z tatą czuwaliśmy przy jej łóżku, patrząc, jak najważniejsza osoba w naszym życiu, walczy o każdy oddech.

Monika Olszańska

W lutym mama została zakwalifikowana do operacji ratującej życie – kraniektomii odbarczającej (usunięcia części kości czaszki oraz usunięcia krwiaka). W marcu jej stan neurologiczny poprawiał się, ale pojawił się nowy problem: płynotok i wodogłowie. Konieczna była implantacja zastawki lędźwiowo-otrzewnowej. Niestety, zamiast powrotu do zdrowia, pojawiały się ciągłe nawroty i pogorszenia stanu neurologicznego.

W maju wykonano operację plastyki ubytku kości czaszki. Po kilku godzinach nastąpił napad padaczkowy, a badanie wykazało krwiaka pod płytką, co wymusiło pilną reoperację. W lipcu z powodu nieustannych wahań w pracy pierwszej zastawki implantowano nową programowalną zastawkę komorowo-otrzewnową, złożony system neurochirurgiczny ratujący jej życie. W sierpniu mama została przeniesiona do Kliniki Rehabilitacji, gdzie stopniowo polepszał się z nią kontakt.

Po ponad dwóch miesiącach spędzonych na oddziale rehabilitacyjnym doszło do kolejnych dramatów, które cofnęły ciężką pracę i ogromne postępy mamy. Pod koniec października nastąpił ciąg ciężkich napadów padaczkowych, co wymusiło intensyfikację leczenia. Później doszło do nagłego, krytycznego pogorszenia: odmy opłucnowej i niewydolności oddechowej, co wymagało założenia drenażu jamy opłucnej. Mama trafiła na oddział intensywnej terapii, gdzie została zaintubowana, podłączona do respiratora oraz wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. 

Monika Olszańska

Lekarze rozkładali ręce z niemocy, sytuacja była tak ciężka, że poprosili nas, abyśmy się z nią pożegnali.... Mogła nie dożyć nawet poranka!

To był dla nas potężny cios. Jeszcze 3 dni wcześniej sama jadła, normalnie rozmawiała i stawiała pierwsze kroki...  Na OIT, z powodu utrzymujących się problemów z oddychaniem i połykaniem, wykonano tracheostomię. Mama wygrała kolejną walkę o to, co najcenniejsze, jest najdzielniejszą osobą, jaką znamy!

Dziś jest pacjentką leżącą, wymagającą całodobowej opieki i pielęgnacji. Ma porażenie wiotkie kończyn górnych i dolnych oraz odleżyny IV stopnia. Ale wciąż jest nadzieja! Mimo tak rozległych uszkodzeń mama wybudziła się ze śpiączki, a następnie zaczęła nawiązywać kontakt wzrokowy, rozumie proste polecenia i stara się mówić. To cud, za który wszyscy jesteśmy ogromnie wdzięczni.

Monika Olszańska

Aby jednak odzyskała, chociaż część sprawności i mogła w końcu wrócić do domu, niezbędna jest wysoce specjalistyczna rehabilitacja. Mama została zakwalifikowana do Polskiego Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej VOTUM. Naszym celem jest zebranie środków na dalszy pobyt mamy w tym ośrodku rehabilitacyjnym. Zebrana kwota pozwoli jej na intensywną, wieloprofilową rehabilitację umożliwiającą pracę nad odzyskaniem władzy w porażonych kończynach, czy wznowienie mowy dzięki stałej pracy logopedycznej.

Dziękujemy za Wasze dotychczasowe wsparcie – przyniosło ono niemal natychmiastowy efekt! Dokładnie 16.12.2025 roku mama wyruszyła z warszawskiego szpitala do ośrodka rehabilitacyjnego VOTUM w Krakowie, gdzie dzięki Waszej pomocy rozpoczęła intensywną walkę o powrót do sprawności! To jest ten moment, na który tak długo czekaliśmy!

Dlatego, widząc tak ogromną chęć pomocy z waszej strony oraz mając świadomość wysokich potrzeb rehabilitacyjnych, postanawiamy podjąć kolejną, odważną decyzję. Nie zatrzymujemy walki! Podnosimy poprzeczkę i poszerzamy cel zbiórki! Chcemy zapewnić mamie stabilną, długoterminową opiekę, zebrać fundusze na kolejny turnus intensywnej terapii oraz na wydatki związane z leczeniem (m.in. zakup potrzebnych leków). Nie możemy dopuścić do przerwania rehabilitacji w najważniejszym momencie. Prosimy Was, zostańcie z nami w tej walce!

Z wyrazami wdzięczności i nadziei,
Córka Ola, syn Michał, mąż Tomek

Wybierz zakładkę
Sortuj według