Monika Rosińska - zdjęcie główne

Śmierć chce odebrać nam ukochaną mamę i babcię❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Monika Rosińska, 46 lat
Antwerpia
Nowotwór płuc z przerzutami
Rozpoczęcie: 24 października 2024
Zakończenie: 26 listopada 2024
6090 zł
Wsparły 34 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Monika Rosińska, 46 lat
Antwerpia
Nowotwór płuc z przerzutami
Rozpoczęcie: 24 października 2024
Zakończenie: 26 listopada 2024

Opis zbiórki

Belgijscy lekarze są bezradni. Mówią, że nie dadzą rady zrobić już nic więcej. Walka o życie Moniki trwa już kilka lat. Rak bezlitośnie odbiera całą jej radość i energię. Jedynym, co może ją uratować, jest kosztowne leczenie w Izraelu. Nie mamy sił na kolejne złe wieści… Potrzebujemy pomocy…

W marcu 2021 roku Monika zaczęła mieć trudności z oddychaniem oraz przeszywający ból ucha. Była pewna, że to zwyczajne osłabienie organizmu, które łatwo da się wyleczyć. Prawda okazała się inna. Po dwóch miesiącach diagnostyki okazało się, że grozi jej śmierć. Płuca zaatakował rak.

Monika nie reagowała na chemię ani leczenie eksperymentalne. Dwa lata walki nie przyniosły nic prócz bólu. Odwiedzaliśmy ją w szpitalu, rozmawialiśmy z lekarzami, szukaliśmy sposobu, by ją uratować… Wszystko na nic. Pojawiły się przerzuty do mózgu.

Monika Rosińska

Nowotwór coraz bardziej wpływał na stan Moniki. Cierpiała na zawroty głowy. Miała problem z chodzeniem. Leczenie chemią nadal nie przynosiło efektów. 

18 czerwca 2024 Monika straciła przytomność. Po odzyskaniu świadomości zadzwoniła do znajomej i została zawieziona do szpitala. Nie pamiętała, co się stało, była zdezorientowana i przez jakiś czas powtarzała to samo. Wyniki badań wykazały przerzuty na wątrobę.

Dalsza diagnostyka złamała nam serca… Lewe płuco przestało funkcjonować, a w mózgu pojawiły się nowe przerzuty…

Monika Rosińska

Cała nadzieja w izraelskim leczeniu. Lekarze dysponują tam lekiem, który może uratować Monikę przed śmiercią. Niestety, jego koszt jest ogromny.

Nie wyobrażamy sobie życia bez naszej Moni. To ukochana mama i babcia, która wychowała trójkę wspaniałych dzieci. Jej najmłodsza córka jest jeszcze nastolatką. Maleńkie wnuki nawet nie poszły do pierwszej klasy. Bardzo kochają swoją babcię i martwią się, gdy widzą ją tak wycieńczoną… 

Monika ma jeszcze przed sobą tyle pięknych chwil. Śmierć chce odebrać jej wszystko. Zniszczyć tak wspaniałą, kochającą się rodzinę. Boimy się, że każdy dzień bez leczenia jest dla Moni wyrokiem. Tak bardzo chcemy, by dalej przy nas była. Proszę, pomóż nam ją uratować!

Bliscy i przyjaciele

Wpłaty

Sortuj według