Mykyta Romasevych - zdjęcie główne

W ciągu roku DWUKROTNIE trafił na OIOM w stanie śpiączki❗️Błagam, pomóż mi zapewnić synowi bezpieczeństwo❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny

Organizator zbiórki:
Mykyta Romasevych, 14 lat
Krzywy Róg
Cukrzyca typu 1
Rozpoczęcie: 19 maja 2026
Zakończenie: 19 sierpnia 2026
3352 zł
WesprzyjWsparły 63 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0980763
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0980763 Mykyta

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Mykycie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt specjalistyczny

Organizator zbiórki:
Mykyta Romasevych, 14 lat
Krzywy Róg
Cukrzyca typu 1
Rozpoczęcie: 19 maja 2026
Zakończenie: 19 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Jeszcze rok temu życie moje i cudownego syna było całkowicie zwyczajne...

Na kilka dni przed początkiem naszego koszmaru Mykyta źle się poczuł. Skarżył się, że bolą go serce i nogi. Pojawiło się też ogromne zmęczenie – syn wciąż spał. Z kolei kiedy się budził, natychmiast wymiotował. Nie miał też w ogóle apetytu. Choć syn był bardzo słaby, miałam nadzieję, że to zwykła infekcja...

Dopiero gdy bardzo pobladł i przestał praktycznie na mnie reagować, zrozumiałam, że to coś poważnego. Nie grypa, ani mocne zatrucie żołądkowe. Natychmiast wezwałam karetkę.

Mykyta Romasevych

Gdy przyjechała pomoc, ratownicy powiedzieli, że wyczuwają od niego oddech acetonowy. Wtedy jeszcze nie rozumiałam, co to znaczy. Teraz już wiem, że to klasyczny objaw u cukrzyków...

Ratownicy zabrali go do szpitala praktycznie nieprzytomnego. Pamiętam do dziś, że był to dzień poświęcony pamięci zmarłych. Tak bardzo starałam się o tym nie myśleć, kiedy na oddziale intensywnej terapii lekarze toczyli walkę o jego życie...

Kiedy to wspominam, łzy same lecą mi na klawiaturę. Nigdy nie bałam się tak, jak wtedy. Przeszłam piekło, gdy syn leżał w śpiączce, podłączony do tej całej aparatury. Jeszcze chwilę wcześniej był po prostu moim uśmiechniętym chłopcem, a teraz leżał w szpitalu, nieruchomo... Każda minuta ciągnęła się w nieskończoność, a ja czekałam tylko na jedną wiadomość – że mój syn do mnie wróci.

Stan syna na szczęście powoli zaczął się polepszać. Lekarze postawili diagnozę – cukrzyca I typu. Można więc było wdrożyć odpowiednie leczenie. Tamtego dnia jednak życie moje i syna zmieniło się nieodwracalnie...

Mykyta Romasevych

W ciągu dnia spadki cukru zdarzają się nawet 5-6 razy. Syn od tej pory trafił na OIOM już dwa razy! Stale kontrolujemy poziom cukru, ale jest to dla nas wciąż nowe i skomplikowane. W dodatku uzupełnianie jego poziomu kilka razy dziennie jest zwyczajnie bardzo kosztowne... 

Mykyta Romasevych

Każdego dnia robię wszystko, co w mojej mocy, aby zapewnić synowi bezpieczeństwo. Walczę o jego zdrowie i o to, żeby mógł po prostu być nastolatkiem. Jednak z każdym kolejnym dniem ta walka staje się coraz trudniejsza. W wyniku choroby u Mukyty pojawiły się choćby problemy ze wzrokiem i nerkami! Syn też bardzo schudł...

Są chwile, kiedy mam wrażenie, że nie mam już siły. Strach o własne dziecko nie pozwala wtedy spokojnie zasnąć, a bezradność odbiera oddech. Chciałabym móc zrobić dla niego wszystko, dać mu poczucie bezpieczeństwa i dostęp do tego, co może pomóc mu żyć spokojniej, ale moje możliwości po prostu się kończą.

Mykyta Romasevych

Każdy dzień to konieczność zapewnienia odpowiedniego leczenia, specjalistycznego wsparcia oraz niezbędnego sprzętu medycznego. Jako mama nie potrafię pogodzić się z myślą, że mogłabym nie być w stanie dać swojemu dziecku tego, czego potrzebuje. 

Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Państwa wsparcie to nadzieja na to, że syn będzie żył bezpiecznie. Dziękuję każdej osobie, która zechce być częścią tej walki i otworzy przed nami swoje serce.

mama, Alla

Wybierz zakładkę
Sortuj według