Na dalsze rehabilitacje i na leczenie

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Usiadłam na wózku- żyje, w niepełnosprawności zdradził mnie mąż-przez łzy ale,przełknę... Mam troje dzieci, i tak poporostu chce być przy nich,nie chce ich stracić bo stracę wszystko... Przez chwilę usłysz mój głos.
Jestem Gosia. Kobieta,mama,żona, taka jak Ty... Taka, która spotykasz w codzienności... Wypadek, zmienił moje życie. Jak widzisz nie chodzę ,mam uszkodzony kregoslup....,moje życie jest zależne od innych, ale jestem wdzięczna, że jestem ,wdzięczna za każdy dzień. Każdy z nas podnosi się z niejednej trudności, tragedii , dramatu... i dałabym radę. Ale jak wygląda moje dziś...: jestem młoda, jestem w hospicjum, mam odleżyny ,jestem zdana na innych ,jestem zostawioną żoną - zdradzoną, oszukaną, samotną, bez swojego domu... Mam dzieci,moją siłę, nadzieję, owoc mojej miłości małżeńskiej. Maja ma 12 lat , Leną ma 10 lat i Jakub ma 9 lat. ,, Mam męża ? Tak myślałam. Zapracowanego ,ciągnącego ten statek do przodu... ,odpowiedzialność go przerosła, przecież "chce sobie ułożyć życie " to mąż na dobre, nie na złe ,w zdrowiu, nie w chorobie...
Podniosę się. Proszę, pomóż mi zdobyć dom dla moich dzieci,pomóż mi się usamodzielnić, pomóż mi być mamą, czesac córeczkom włosy , bawić się z synkiem, robić kanapki,wspierać w trudnościach i cieszyć się ich sukcesami . Myślisz że mam wiele barier... Wiem,że dam radę, moja największa bariera to ta finansowa... Mam ducha walki - o siebie, o dzieci, mam motywację, pomysł na siebie. Niepełnosprawność to tylko jedna z cech w morzu wielu innych możliwości które posiadam. Pomóż mi "stanąć na nogi ". Zbieram na leczenie, na rehabilitacje.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na docelową Organizację:
Usiadłam na wózku- żyje, w niepełnosprawności zdradził mnie mąż-przez łzy ale,przełknę... Mam troje dzieci, i tak poporostu chce być przy nich,nie chce ich stracić bo stracę wszystko... Przez chwilę usłysz mój głos.
Jestem Gosia. Kobieta,mama,żona, taka jak Ty... Taka, która spotykasz w codzienności... Wypadek, zmienił moje życie. Jak widzisz nie chodzę ,mam uszkodzony kregoslup....,moje życie jest zależne od innych, ale jestem wdzięczna, że jestem ,wdzięczna za każdy dzień. Każdy z nas podnosi się z niejednej trudności, tragedii , dramatu... i dałabym radę. Ale jak wygląda moje dziś...: jestem młoda, jestem w hospicjum, mam odleżyny ,jestem zdana na innych ,jestem zostawioną żoną - zdradzoną, oszukaną, samotną, bez swojego domu... Mam dzieci,moją siłę, nadzieję, owoc mojej miłości małżeńskiej. Maja ma 12 lat , Leną ma 10 lat i Jakub ma 9 lat. ,, Mam męża ? Tak myślałam. Zapracowanego ,ciągnącego ten statek do przodu... ,odpowiedzialność go przerosła, przecież "chce sobie ułożyć życie " to mąż na dobre, nie na złe ,w zdrowiu, nie w chorobie...
Podniosę się. Proszę, pomóż mi zdobyć dom dla moich dzieci,pomóż mi się usamodzielnić, pomóż mi być mamą, czesac córeczkom włosy , bawić się z synkiem, robić kanapki,wspierać w trudnościach i cieszyć się ich sukcesami . Myślisz że mam wiele barier... Wiem,że dam radę, moja największa bariera to ta finansowa... Mam ducha walki - o siebie, o dzieci, mam motywację, pomysł na siebie. Niepełnosprawność to tylko jedna z cech w morzu wielu innych możliwości które posiadam. Pomóż mi "stanąć na nogi ". Zbieram na leczenie, na rehabilitacje.
Wpłaty
- Sylwester Krzesiak50 zł
licytacja puzli
- Rafał Winnicki (Voucher na lot motoparalotnią).900 zł
Szybkiego powrotu do zdrowia.
- Wpłata anonimowaX zł
Walcz jesteś silna :)
- 50 zł
- Jacek P30 zł
Ksiazka
- Wpłata anonimowaX zł
Kobiety są silne !!!!!! Walcz!!!!!
