
Dzieciństwo naznaczone chorobą... Proszę, pomóż nam zawalczyć o przyszłość syna!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Danylo urodził się siny i nie oddychał… Przyszedł na świat w 40. tygodniu ciąży. Żyje tylko dzięki szybkiej akcji lekarzy, która uratowała nie tylko życie syna, ale i mamy...
Po porodzie syn i mama natychmiast trafili na oddział intensywnej terapii. Całą trójką zobaczyliśmy się po raz pierwszy dopiero po dwóch tygodniach...
Wtedy rozpoczęła się nasza długa droga rehabilitacji. Jedna terapia kończyła się, a kolejna już się zaczynała. Po sześciu miesiącach Danylo zaczął samodzielnie trzymać główkę. Nie poddawaliśmy się. Ćwiczyliśmy dalej, dzień po dniu.

Nasze życie od początku jest podporządkowane rehabilitacji i walce o każdy postęp. Kiedy Danylo miał 2 latka, zaczął chodzić. Były to jednak bardzo niepewne kroki, możliwe tylko wtedy, gdy synek czegoś się podtrzymywał.
Diagnoza zmieniała się na przestrzeni czasu – zamiast samego niedotlenienia rozpoznano u niego między innymi mózgowe porażenie dziecięce.
Gdy Danylo miał pięć lat, zachorował na anginę. Kiedy mocno gorączkował i temperatura wzrosła do 39°C, rozpoczęły się u niego nieprzerwane napady drgawkowe. Trwały trzy długie dni! Wtedy doszła kolejna diagnoza: epilepsja.
Po tym wydarzeniu nastąpił ogromny regres w rozwoju Danyla. Przestał patrzeć w oczy, zapomniał wiele wcześniej opanowanych umiejętności i musiał zaczynać niemal wszystko od początku.

Kilka lat temu trafiliśmy na epileptologa, który dał nam nadzieję na poprawę stanu zdrowia syna dzięki operacji mózgu. Badania wykazały trzy ogniska padaczkowe, z których jedno usunięto podczas zabiegu. Początkowo Danylo odzyskiwał siły, a jego rozwój znów ruszył do przodu.
Niestety, po pewnym czasie padaczka powróciła z podobnym nasileniem jak przed operacją...
Kolejne konsultacje i badania genetyczne pomogły nam lepiej zrozumieć Danyla, jego trudności i potrzeby. Wciąż szukamy rozwiązań, ale wiemy, że specjalistyczne wsparcie jest kluczowe dla jego dalszego rozwoju.
Syn nie mówi, ale porozumiewa się z nami za pomocą pojedynczych sylab i gestów. Rozumie znacznie więcej, niż potrafi wyrazić. Najtrudniejsze są chwile, gdy wie, co chce nam przekazać, ale nie potrafi sprawić, byśmy go zrozumieli. Rodzi to frustrację, bo Danylo, tak jak każde dziecko, ma swoje potrzeby i emocje.

Zmaga się również z zaburzeniami koordynacji i drżeniem rąk, które utrudniają mu codzienne czynności. Podczas chodzenia potrzebuje nadzoru, ponieważ łatwo traci równowagę.
Mimo tych trudności jest pogodnym, wrażliwym chłopcem. Uwielbia muzykę, zwierzęta i malowanie. Bardzo potrzebuje bliskości i poczucia bezpieczeństwa.
Przez lata sami finansowaliśmy badania, konsultacje i rehabilitację, chcąc dać Danylo jak największą szansę na rozwój. Nadal potrzebuje regularnej terapii, ale nasze środki już dawno zostały wyczerpane...

Dlatego prosimy o pomoc. Nie możemy cofnąć czasu ani zmienić tego, co spotkało naszego syna na początku jego życia. Możemy jednak zrobić wszystko, aby jego przyszłość była lepsza.
Dziękujemy z całego serca każdemu, kto zechce poznać historię naszego syna i pomóc nam w jego codziennej walce o lepsze jutro.
Rodzice, Mariana i Roman
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa1 zł