Skarbonka zakończona
Avatar organizatora
Kamil i Rafał

Na rehabilitację dla Mateusza

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

📢 Pomóżmy Mateuszowi i jego Ojcu!

 

Chcieliśmy się z Wami podzielić historią jaka nas spotkała podczas tegorocznego Rajdu i prosić o pomoc dla Mateusza. Czasami życie stawia nas w miejscach, gdzie możemy naprawdę pomóc, ale do rzeczy!

 

Wykonując zadanie dotyczące zdjęcia ze zwierzakiem napotkanym na trasie, przypadkowo zatrzymaliśmy się przy domu rodziny Dziergwów. (szukaliśmy dorodnego koguta.. ).

 

W trakcie rozmowy dowiedzieliśmy się o tragedii, jaka spotkała syna gospodarza, 20-letniego Mateusza.

 

Okazało się, że w 2011 roku Mateusz uległ poważnemu wypadkowi. Przygnieciony podczas wyładowywania samochodu doznał ciężkich obrażeń klatki piersiowej i głowy. Przeżył, mimo że lekarze nie dawali mu szans.

Od czasu wypadku wymaga całodobowej opieki. Jego ojciec Bogdan robi wszystko, co w jego mocy, aby zapewnić mu opiekę w domowych warunkach, ale widać, że brakuje mu sił i środków i zdecydowanie przydałoby się im wsparcie. Jest z tym wszystkim sam, może liczyć jedynie na odpłatną pomoc sąsiadki.

 

Z relacji ojca wynikało, że Mateusz kocha samochody i pomagał w ich odrestaurowywaniu,  dostaliśmy od niego na pamiątkę zdjęcie jednego z odrestaurowanych aut. Nie wierzymy w przypadki, stąd też postanowiliśmy nagłośnić tę historię i spróbować wesprzeć Mateusza wraz z Ojcem.

 

Więcej szczegółów nt. tego nieszczęśliwego wypadku znajdziecie w tym artykule:

https://www.powiatowy.pl/wpprod/2011/06/ojciec-wal czy-o-syna/ (otwiera nową kartę)

440 zł
Wsparło 7 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły bezpośrednio na docelową kampanię:

📢 Pomóżmy Mateuszowi i jego Ojcu!

 

Chcieliśmy się z Wami podzielić historią jaka nas spotkała podczas tegorocznego Rajdu i prosić o pomoc dla Mateusza. Czasami życie stawia nas w miejscach, gdzie możemy naprawdę pomóc, ale do rzeczy!

 

Wykonując zadanie dotyczące zdjęcia ze zwierzakiem napotkanym na trasie, przypadkowo zatrzymaliśmy się przy domu rodziny Dziergwów. (szukaliśmy dorodnego koguta.. ).

 

W trakcie rozmowy dowiedzieliśmy się o tragedii, jaka spotkała syna gospodarza, 20-letniego Mateusza.

 

Okazało się, że w 2011 roku Mateusz uległ poważnemu wypadkowi. Przygnieciony podczas wyładowywania samochodu doznał ciężkich obrażeń klatki piersiowej i głowy. Przeżył, mimo że lekarze nie dawali mu szans.

Od czasu wypadku wymaga całodobowej opieki. Jego ojciec Bogdan robi wszystko, co w jego mocy, aby zapewnić mu opiekę w domowych warunkach, ale widać, że brakuje mu sił i środków i zdecydowanie przydałoby się im wsparcie. Jest z tym wszystkim sam, może liczyć jedynie na odpłatną pomoc sąsiadki.

 

Z relacji ojca wynikało, że Mateusz kocha samochody i pomagał w ich odrestaurowywaniu,  dostaliśmy od niego na pamiątkę zdjęcie jednego z odrestaurowanych aut. Nie wierzymy w przypadki, stąd też postanowiliśmy nagłośnić tę historię i spróbować wesprzeć Mateusza wraz z Ojcem.

 

Więcej szczegółów nt. tego nieszczęśliwego wypadku znajdziecie w tym artykule:

https://www.powiatowy.pl/wpprod/2011/06/ojciec-wal czy-o-syna/ (otwiera nową kartę)