Sepsa, mózgowe porażenie dziecięce, niedosłuch — zawalcz o zdrowie Nadii!

Nadia Kordy

Sepsa, mózgowe porażenie dziecięce, niedosłuch — zawalcz o zdrowie Nadii!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0221390
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Nadia Kordy, 8 lat
Kostrza, dolnośląskie
Dyskinetyczne porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 2 Września 2022
Zakończenie: 9 Kwietnia 2024

Opis zbiórki

Ból przyszywał całe moje ciało. Lekarza próbowali podtrzymać ciąże, ale na drugi dzień Nadia przyszła na świat. To, co wydarzyło się potem, było dla mnie zatrważające.

Podczas ciąży odczuwałam coraz silniejszy ból stawów. Na tyle się nasilał, że musiałam zostawić w domu dwóch synków i jechać do szpitala. Tam jeszcze zaatakowało moją wątrobę. Mimo że lekarze bardzo się starali podtrzymać ciąże, Nadia przyszła na świat nazajutrz jako wcześniak

To mnie nie przestraszyło. Jej starszy brat też jest wcześniakiem i nie poniósł przez to żadnych konsekwencji zdrowotnych. Jednak u Nadii było inaczej. Dostała zaledwie 4 punkty w skali Apgar. A najbardziej przerażające były pierwsze sekundy po porodzie. Wzięła jeden wdech, drugi, a próbując znów zaczerpnąć powietrza, zaczęła się dusić.

Nadia Kordy

Nie dostałam mojej córeczki do przytulenia, nie mogłam poczuć jej ciepła, małego ciałka. Było to dla mnie brutalne i czułam, jakby przechodził przeze mnie najostrzejszy nóż. Pielęgniarka włożyła Nadusię do inkubatora do osobnej sali. Mnie podłączono do kroplówki ze względu na stawy i wątrobę. Odwiedzałam ją trzy razy dziennie, ale tych pierwszych dni nigdy się nie nadrobi. Napływają mi łzy do oczu, gdy o tym pomyślę. 

Mogłam dotknąć moją córeczkę dopiero w piątej dobie. Wzięłam ją na ręce, ale zaraz potem miała operację wyrostka, następstwem czego było zapalenie otrzewnej. Nie wiedziałam, co się stanie z moim dzieckiem, czy wszystko będzie dobrze? Po operacji wypisali nas do domu. Odetchnęłam z ulgą. Teraz będzie normalnie. Możemy się sobą cieszyć do woli, przytulać, całować tę maleńką istotkę. Niestety to nie trwało długo. W trzecim tygodniu znów trafiła do szpitala. Zaatakowała sepsa, grypa żołądkowa. Lekarze myśleli, że nie przeżyje kolejnego dnia. 

Nadia Kordy

Wspomnienia, które towarzyszą mi z tamtego czasu, to moja kruszynka opatulona rurkami zamiast ramionami mamy. Jaka ona była dzielna, bezbronna i silna zarazem.  Niestety jej rozwój jest opóźniony. Przez wcześniactwo Nadia zaczęła siadać, dopiero gdy osiągnęła rok. 

Nadia jest piękną, radosną dziewczynką. Chodzi do przedszkola integracyjnego. Planuję, by za rok poszła do szkoły specjalnej. Serduszko poradziło sobie z niedomkniętą zastawką, ale wykryto u niej duży niedosłuch obustronny i mózgowe porażenie dziecięce. By mogła się rozwijać, potrzebna jest ciągła rehabilitacja bez krzywdzących przerw.

Każdy dzień bez rehabilitacji to dzień stracony, dlatego bardzo proszę o pomoc! Moja córeczka potrzebuje wsparcia rehabilitantów i logopedów. Nie jestem w stanie sama jej tego zapewnić. Wychowuję samotnie czwórkę dzieci. Pomóż nam, proszę.

Pomóż Nadii się rozwijać. Bądź naszym Aniołem!

Ania, mama

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0221390
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Obserwuj ważne zbiórki