Zbiórka zakończona
Nadia Szarek - zdjęcie główne

Dramatyczny wyścig z czasem o życie małej Nadii❗️Powstrzymajmy jej cierpienie!

Cel zbiórki: ratująca życie skomplikowana operacja kręgosłupa w USA

Organizator zbiórki:
Nadia Szarek, 15 lat
Komorniki, wielkopolskie
skolioza układowa, zespół Silvera - Russella
Rozpoczęcie: 11 lutego 2019
Zakończenie: 30 czerwca 2019
3 195 458 zł(111,02%)
Wsparło 56 667 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0005074 Nadia

Cel zbiórki: ratująca życie skomplikowana operacja kręgosłupa w USA

Organizator zbiórki:
Nadia Szarek, 15 lat
Komorniki, wielkopolskie
skolioza układowa, zespół Silvera - Russella
Rozpoczęcie: 11 lutego 2019
Zakończenie: 30 czerwca 2019

Rezultat zbiórki

Kochani, pytacie nas, co u Nadii… Los tej małej dziewczynki, której życie stało się piekłem bólu, poruszył wiele serc.

Oto droga Nadii do nowego, lepszego życia – bez bólu:

"14 września wystartowaliśmy po lepsze życie dla naszej córeczki. Był ogromny strach… ale też ogromna nadzieja. Pamiętaliśmy, dzięki komu tam lecimy. Jesteśmy szczęśliwi, że to dzięki Wam Nadia ma szansę na lepsze życie! Nie ma słów, które wyrażą naszą wdzięczność za to, co dla nas zrobiliście i nadal robicie. DZIĘKUJEMY ?

Nadia Szarek

15 września wylądowaliśmy w USA, gdzie mogliśmy liczyć na pomoc wspaniałych ludzi, którzy pomogli nam z zakwaterowaniem i formalnościami. Polacy to wspaniały naród.

Nadia przeszła szereg badań i konsultacji specjalistycznych kwalifikujących do operacji. Wszystkie wizyty odbywały się w niebywałym poszanowaniu dla rodziców, jak również pacjenta. Tutaj czas nie goni lekarzy, a bynajmniej nie dają tego odczuć, poświęcają go pacjentowi tyle, ile potrzeba. Proszą o zadawanie pytań i szczegółowo na nie odpowiadają…

Nadia Szarek

Operacja Nadii odbyła się 3 października, o godzinie 15 czasu polskiego. Trwała 8 godzin. Profesor zrobił, co w jego mocy. Operacja powiodła się, na tyle na ile było to możliwe, biorąc pod uwagę wcześniejsze nieudane ingerencje chirurgiczne.

Nadia była niesamowita…  Obolała, pod respiratorem, słaba, ale taka dzielna.

Nadia Szarek

Nadia powolutku, ale skutecznie dochodziła do siebie. A nas czekała rozmowa z profesorem, który miał dla nas kilka wiadomości... Musimy podzielić się z Wami szczegółowymi informacjami, bo nam, rodzicom, serce pęka i jesteśmy wewnętrznie rozdarci... Z jednej strony bardzo się cieszymy, a z drugiej jest w nas ogromny strach. Mamy dla Was dwie wiadomości - DOBRĄ i ZŁĄ.

DOBRA jest taka, ze profesor jest zadowolony z efektów operacji!? Udało się w dużym stopniu wyprostować Nadii kręgosłup, Nadia jest wyższa aż o 7 cm! Doktor wyjął całe stare instrumentarium wraz ze wszystkimi śrubami, następnie zastosował wyciąg czaszkowy, umieszczając w Nadii głowie 6 śrub, za pomocą których nastąpiło rozciąganie i prostowanie kręgosłupa. Następnie przeprowadził zabieg osteotomii i wszczepiając implant rosnący, zahamował postęp skrzywienia kręgosłupa. Wreszcie Nadii narządy wewnętrzne mają miejsce na rozwój i prawidłowe funkcjonowanie!

Niestety, ze względu na poprzednie nieudane operacje w Polsce, nie był w stanie wszczepić implantu, który chciał i który byłby dla Nadii najlepszym rozwiązaniem... Był zdruzgotany, widząc, co dotychczas zostało zrobione z jej kręgosłupem... Powiedział „to nie miało prawa działać poprawnie!”

Nadia Szarek

ZŁA wiadomość jest taka, że aby utrzymać wspaniały efekt operacji i żeby wszczepiony implant mógł rosnąć razem z kręgosłupem Nadii, potrzebny jest cykl kolejnych operacji, wydłużających instrumentarium... Będą się odbywać mniej więcej co 6-9 miesięcy, aż do zakończenia okresu wzrastania, czyli przez najbliższe 5-6 lat! :( Niestety wiąże się to z kolejnym cierpieniem Nadii, narkozą, bólem i strachem, jak również dużymi kosztami :(

Jeszcze nie wiemy jak, ale zrobimy wszystko, żeby pomóc naszemu dziecku. Ta mała kruszynka już tyle w życiu wycierpiała, ale ma szansę prowadzić samodzielne życie bez bólu i cierpienia. Zrobimy wszystko, żeby jej w tym pomóc! Uda się, ale tylko z Wami... Jedyne, co nam zostało, to wiara, że tak jak dotychczas będziecie przy nas! Tylko dzięki Wam mamy siłę na tę walkę!

Nadia Szarek

Z każdym dniem Nadia czuje się odrobinę lepiej ? Są dni, kiedy każdy najmniejszy ruch sprawia jej wiele trudu i bólu, ale są też takie, kiedy następuje przypływ energii, a wtedy na twarzy Nadii pojawia się uśmiech. Powyżej zdjęcie postawy ciała Nadii przed i po operacji w USA - efekty oceńcie sami:)

Przed nami jeszcze długa walka o zdrowie naszej córeczki, kolejne operacje... ale z taką ARMIĄ jak WY wiemy, że damy radę.

Dziękujemy i prosimy - bądźcie z nami dalej!"

Rodzice Nadii

Nadia Szarek

Aktualizacje

  • Pasek zazielenił się dobrem... Nadia jedzie na operację!

    To jest właśnie Moc – największa moc pomagania! Od wczoraj z niedowierzaniem patrzymy, jak pasek zazielenia się dobrem… 100%. Nadia jedzie na operację!

    Kiedy w lutym opisywaliśmy dramatyczną historię Nadii, prosiliśmy Was o pomoc… Kwota do zebrania była zawrotna, ale wierzyliśmy, że razem uda nam się sprawić kolejny cud, by ratować to, co najcenniejsze – życie dziecka. I tak się stało… Na buzi Nadii uśmiech, wróciła nadzieja, że ból zniknie!

    Nadia Szarek

    Wiemy, że jesteście poruszeni historią Nadii – wielu z Was dzwoni, pisze, pytając, jak można jeszcze pomóc dziewczynce. Zostawiamy więc jeszcze możliwość pomocy – zbiórka przez pewien czas będzie jeszcze otwarta. Cała nadwyżka – czyli, to co uzbiera się ponad 100% - również będzie przeznaczona na leczenie Nadii. W zależności od potrzeb – albo leczenie w USA, albo dalszą rehabilitację dziewczynki.

    Dziękujemy w imieniu Nadii, jej rodziny i swoim za to, że jesteście ❤️

  • Jest szansa, jest nadzieja... Walczymy dalej!

    Licznik na zbiórce Nadii przekroczył 2 miliony… Wraz z magią dobra, którą przekazujecie tej małej dziewczynce, idzie coś jeszcze – nadzieja. Nadzieja, że uda się uratować to, co najcenniejsze – życie dziecka, które tak niewyobrażalnie cierpi!

    To, co spędzało sen z powiek mamie Nadii, która bezsilnie patrzyła, jak jej córeczka płacze z bólu, jest już coraz bardziej realne… Wielka szansa dla Nadii na przerwanie pasma cierpienia, szansa na życie jest już coraz bliżej… Na buzi tej małej dziewczynki pierwszy raz od dawna pojawił się uśmiech… Czy uda się na zawsze rozgonić ten smutek, przerwać to piekło bólu, w którym żyje?

    Nadia Szarek

    Walczymy i prosimy - bądźcie z nami dalej. Każda, nawet najmniejsza wpłata jest na wagę nie złota, lecz życia. Sprawmy kolejny cud. Razem naprawdę wielką mamy moc…

  • Sytuacja jest dramatyczna! Pilnie potrzebna pomoc!

    Powiedzieć, że jest źle, to mało – jest tragicznie… Nadia codziennie płacze z bólu. Nie wstaje już z łóżka. Traci oddech. I bardzo, bardzo cierpi!

    Żyjemy w przeraźliwym strachu. Nadia boi się o swoje życie, o to, czy uda się uzbierać środki na operację… Gdy nie płacze – pyta. Ile jeszcze musi cierpieć? Dlaczego nie może żyć tak jak inne dzieci? Kiedy wreszcie to się skończy? Pytania bez odpowiedzi, pytania, których nigdy nie powinna zadawać mała dziewczynka!

    Implant przedziera się przez skórę, zdeformowany kręgosłup uciska i miażdży narządy… Pilnie potrzebna jest operacja!

    Nadia Szarek

    Powiedzieć, że mało czasu, by zebrać środki, to nadużycie – my nie mamy go już wcale! Wpatrujemy się z Nadią w zielony pasek i ogarnia nas rozpacz, gdy widzimy, że zbiórka stanęła i ile jeszcze brakuje…

    Proszę o pomoc, bo tylko dzięki niej nie tracimy jeszcze nadziei. To jedyne, co mi zostało – bezsilnie patrze, jak moja córeczka cierpi w męczarniach i codziennie znika.

    Proszę z całego serca - pomóż nam…

    Mama Nadii

Opis zbiórki

Pomocy! Sytuacja jest dramatyczna -  nikt w Polsce nie jest już w stanie pomoc Nadii! Dziewczynka strasznie cierpi, traci oddech… Kręgosłup wykrzywił się tak, że miażdży narządy wewnętrzne! Nadia już tylko leży, nie może się podnieść… Potrzebuje operacji. To jedyny ratunek, który ocali Nadię przed potworną męczarnią… Dlatego prosimy o Twoją pomoc, bo każda złotówka, każde udostępnienie jest na wagę życia! Musimy sprawić kolejny cud, uratować to, co najcenniejsze – życie dziecka… Musimy też działać szybko, bo inaczej nie będzie już kogo ratować!

Nadia Szarek

Patrycja, mama dziewczynki: Nadia była zawsze taka bystra, rozgadana, wesoła… Żywe srebro. Gdziekolwiek była, zarażała energią. Każdy patrzył tylko na nią, każdy chciał być obok. Dziś jest inaczej. Ta iskra, która była w oczach Nadii, zgasła. Zabrał ją ból... Przerażający, zwierzęcy, nieludzki. Nadia jest taka cicha, taka markotna, ciągle płacze… Moje dziecko znika na moich oczach, a ja nie mogę zrobić absolutnie nic!

Nadię zabija powoli wykrzywiający się kręgosłup. Implant, który miał go potrzymać, zawiódł… Skolioza wygrała. Wykrzywiła kręgosłup tak, że implant wykrzywił się razem z nim! Zdeformowany kręgosłup uciska i miażdży narządy. Zabiera im miejsce. Powoduje okropny ból. Zmniejsza objętość klatki piersiowej. Zabiera chęć życia, zostawia tylko ciężki oddech, potworne zmęczenie… Zabiera radość, zostawia ból.

Nadia Szarek

Urodziła się taka malutka. 1 800 gramów. Pamiętam to jak dziś… Przyszedł lekarz, powiedział, że ma dla mnie dwie wiadomości. Dobrą i złą. Dobra to taka, że Nadia żyje. Zła – że nie wiadomo, ile to potrwa. Nie mogłam w to uwierzyć. Nie chciałam. Nadunia miała podejrzenia wady genetycznej. Miała cechy dysmorficzne, jedna połowa jej ciała różniła się mocno od drugiej… Lewa rączka, nóżka, ale nawet policzek, uszko – wszystko po lewej stronie było mniejsze niż po prawej.

Nikt nie wiedział, co dolega Nadii… Nikt. Szukanie odpowiedzi było błądzeniem po omacku… Robiono wiele badań, stawiano wiele diagnoz. Dopiero niedawno okazało się, że to zespół Silvera-Russella, arcyrzadki zespół wad wrodzonych… Chore na niego dzieci są niskorosłe, mało jedzą, mają problemy z niektórymi narządami… To wiele wad, nie wszystkie zawsze występują.

Ku zaskoczeniu lekarzy, Nadia przeżyła. Przygotowywali mnie jednak na to, że córeczka będzie rośliną. Mylili się. Po 2,5 roku nagle nastąpił przełom. Nadia miała nie mówić – nagle się rozgadała, miała nie chodzić – zaczęła raczkować. Wyrosła na taką śmiała, odważną, pozytywnie nastawioną do życia dziewczynkę… Nie wiem, skąd w niej ta radość, ta siła. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten kręgosłup… Skolioza zaczęła postępować, kręgosłup wykrzywiał się w zastraszającym tempie. Nadia nie rosła, mało przybierała na wadze… Przez jakiś czas było to błędne koło – lekarze nie chcieli podać jej hormonu wzrostu, bo obawiali się postępu skoliozy, inni nie chcieli zając się skoliozą, bo Nadia była za mała!

Nadia Szarek

Wykrzywiający się kręgosłup wkrótce stał się dla Nadii śmiertelnym zagrożeniem… Lekarze ruszyli na ratunek. Walczyli dzielnie, ale niestety – bezskutecznie. Tego, co przeżyła Nadia, nie życzę żadnemu dziecku… Najpierw wydłużanie kręgosłupa metodą zwaną halogravity traction, stosowaną w najcięższych deformacjach. Dziecku zakłada się obręcz czaszkową, która nosi przez 3 tygodnie, do niej przyczepiona jest uprząż, zarzucona na specjalny wózek… To niestety powoduje ogromny ból. Potem dwie operacje skoliozy. Planowo miała być jedna, ale jedna ze śrub w kręgosłupie pękła… Cierpienie było tak rozległe jak pooperacyjna rana. Plecki Nadia ma przecięte od szyi do pośladków, do tej pory się nie zagoiły… Ze zszywek spinających ranę tryskała krew. Nadia krzyczała z bólu, a ja razem z nią – z bezsilności.

Nadia przez 3 dni była w śpiączce, walczyła o życie, oddychał za nią respirator… Jedno z płuc uciśniętych przez skoliozę nie podjęło pracy. Wydawało mi się, że to najgorsze dni w moim życiu. Niestety nie. Te miały dopiero nadejść… Okazało się, że operacje nie pomogły. Skolioza dalej postępuje. Nadia cierpiała na marne. Teraz nie może już nawet zrobić kroku. Leży tylko, patrzy smutnymi oczami w sufit… Do bólu doszła samotność. Nadia tak kocha ludzi, swoją szkołę… To, że nie może wstać z łóżka to największa kara, jaka mogła ją spotkać. Ile jeszcze wycierpi...?

Nadia Szarek

Gdzie szukaliśmy ratunku? Wszędzie. Byliśmy u kilkudziesięciu lekarzy. Najważniejszych w kraju. Rozkładają ręce. Wszyscy. Nadia to jeden z najcięższych przypadków. Jest mała, niskorosła, z tak rzadkim zespołem wad wrodzonych, tak poważną skoliozą. W Polsce nie ma już możliwości dalszego leczenia Nadii – taka jest brutalna prawda… Medycyna nie rozkłada jednak rąk. Jej kręgosłup i życie można uratować w USA. Leczenia Nadii podejmą się lekarze z NewYork–Presbyterian Hospital… Przeprowadzą operacją usunięcia obecnego implantu, który zagraża życiu Nadii. Następnie Nadię czeka ponowne założenie wyciągu czaszkowego halogravity traction na około 2 tygodnie, a potem kolejna operacja wszczepienia właściwego implantu. To bardzo, bardzo skomplikowana procedura. Opieka medyczna w USA jest najdroższa na świecie. Za życie i zdrowie Nadii musimy zapłacić ogromną kwotę. Niewyobrażalną dla zwykłego człowieka… A czasu nie ma, bo deformacja postępuje z każdym dniem. Dlatego proszę, nie - błagam o Waszą pomoc...

Jako Siepomaga dołączamy się do prośby mamy Nadii i z całego serca prosimy Was o wsparcie! Życie małej dziewczynki nie powinno być bólem ani wyścigiem z czasem… W przypadku Nadii jest i jednym, i drugim. Musimy ją ratować… W przeszłości udało nam się wygrywać podobne walki, teraz przed nami kolejna. Wierzymy, że tym razem też nam się uda… bo gdzie indziej, jak nie razem i nie tutaj…?

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Nadia Szarek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj