NanoKnife znaczy życie
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
"Patrz, mnie nie będzie, a życie będzie toczyć się dalej. Pewnie ludzie będą mówili: Przynajmniej już się nie męczy. A wiesz, ja bym chciała się jeszcze pomęczyć, byle tylko żyć..."
~ Anna Przybylska
Szpital Kliniczny na Banacha to największy ośrodek wysokospecjalistyczny w Polsce i jest wskazywany jako referencyjny szczególnie w leczeniu chorób wątroby. Każdy chory z każdego zakątka kraju może być jego pacjentem, a wyspecjalizowana kadra już niejednokrotnie udowodniła, że nie są przypadkową zbieraniną ludzi w białych fartuchach. To oni przed rokiem jako pierwsi w kraju i jako szósty ośrodek na świecie, we współpracy z kardiochirurgami z Anina dokonali jednoczasowej transplantacji serca i wątroby. Rocznie w Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacji Wątroby dokonuje się ok 180 transplantacji wątroby, to oni zabezpieczają ok. 60 % pobrań tego organu dla przeszczepów rodzinnych u dzieci. Gdy pierwszy raz rozmawialiśmy z nimi o możliwości zastosowania NanoKnife w leczeniu pacjentów tej placówki, nikt z zespołów wykorzystujących metodę nie miał najmniejszych wątpliwości, ze to jest zwiększenie szansy tym, którzy dostają w chwili diagnozy 3 – 6 miesięcy życia. I dziś oni też chcą walczyć o to, by móc kontynuować leczenie z użyciem metody. Oni nie chcą na tym zarabiać. Jak sami mówią – ich zyskiem jest możliwość pracy naukowej nad skutecznością metody.
Przeszkodą są tylko pieniądze. Bardzo duże pieniądze. Producent urządzenia zaproponował nam preferencyjny kosztorys, ale to wciąż 2.200.000 zł. Jednakże niejednokrotnie pokazaliśmy już, że nie takie kwoty potrafimy wspólnie zbierać. Wystarczy, że wśród 38 milionów Polaków znajdzie się 2.200.000 osób, które zechcą podarować 1 zł na ten cel.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na docelową kampanię:
"Patrz, mnie nie będzie, a życie będzie toczyć się dalej. Pewnie ludzie będą mówili: Przynajmniej już się nie męczy. A wiesz, ja bym chciała się jeszcze pomęczyć, byle tylko żyć..."
~ Anna Przybylska
Szpital Kliniczny na Banacha to największy ośrodek wysokospecjalistyczny w Polsce i jest wskazywany jako referencyjny szczególnie w leczeniu chorób wątroby. Każdy chory z każdego zakątka kraju może być jego pacjentem, a wyspecjalizowana kadra już niejednokrotnie udowodniła, że nie są przypadkową zbieraniną ludzi w białych fartuchach. To oni przed rokiem jako pierwsi w kraju i jako szósty ośrodek na świecie, we współpracy z kardiochirurgami z Anina dokonali jednoczasowej transplantacji serca i wątroby. Rocznie w Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacji Wątroby dokonuje się ok 180 transplantacji wątroby, to oni zabezpieczają ok. 60 % pobrań tego organu dla przeszczepów rodzinnych u dzieci. Gdy pierwszy raz rozmawialiśmy z nimi o możliwości zastosowania NanoKnife w leczeniu pacjentów tej placówki, nikt z zespołów wykorzystujących metodę nie miał najmniejszych wątpliwości, ze to jest zwiększenie szansy tym, którzy dostają w chwili diagnozy 3 – 6 miesięcy życia. I dziś oni też chcą walczyć o to, by móc kontynuować leczenie z użyciem metody. Oni nie chcą na tym zarabiać. Jak sami mówią – ich zyskiem jest możliwość pracy naukowej nad skutecznością metody.
Przeszkodą są tylko pieniądze. Bardzo duże pieniądze. Producent urządzenia zaproponował nam preferencyjny kosztorys, ale to wciąż 2.200.000 zł. Jednakże niejednokrotnie pokazaliśmy już, że nie takie kwoty potrafimy wspólnie zbierać. Wystarczy, że wśród 38 milionów Polaków znajdzie się 2.200.000 osób, które zechcą podarować 1 zł na ten cel.
Wpłaty
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Majka10 zł
Uda się.
