Natalia Kosoń - zdjęcie główne

Mama dwójki dzieci walczy o życie – nowotwór daje kolejne przerzuty❗️RATUNKU❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Natalia Kosoń, 31 lat
Szczucin, małopolskie
Mięsak Ewinga w stadium rozsiewu
Rozpoczęcie: 2 października 2024
Zakończenie: 4 listopada 2024
11 235 zł(70,4%)
Wsparło 338 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Natalia Kosoń, 31 lat
Szczucin, małopolskie
Mięsak Ewinga w stadium rozsiewu
Rozpoczęcie: 2 października 2024
Zakończenie: 4 listopada 2024

Opis zbiórki

Mam na imię Natalia, jestem mamą dwóch cudownych dziewczynek. Jeszcze  do niedawna wiodłam spokojne, szczęśliwe życie. Wszystko zmieniło się w 2021 roku, gdy zdiagnozowano u mnie mięsaka Ewinga – jeden z najzłośliwszych nowotworów kości. W mojej głowie rozpoczęła się gonitwa myśli i pytań, na które nie znałam odpowiedzi. 

Dlaczego ja? Co dalej? Czy uda mi się wygrać z nowotworem? Jak poradzą sobie z tym wszystkim moje dzieci?

Choroba postępuje w zastraszającym tempie – bardzo szybko pojawiły się przerzuty do płuc, miednicy i wątroby... Mimo to podjęłam walkę – przeszłam 13 cykli wyniszczającej chemioterapii i 25 naświetleń. Każde badanie kontrolne dawało mi nadzieję, że wygrałam, a guz przestał rosnąć. Przez chwilę wierzyłam, że najgorsze mam za sobą...

Natalia Kosoń

Niestety, w maju 2024 roku mój stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. Straciłam całkowitą władzę w nogach i kręgosłupie, a teraz poruszam się na wózku. Potrzebuję pomocy przez całą dobę. W wyniku długiego leżenia pojawiły się rozległe odleżyny, które wymagały operacyjnego usunięcia.

Tak bardzo pragnę stanąć jeszcze na nogi i chodzić samodzielnie, choćby maluteńkimi kroczkami. Marzę o odzyskaniu jakiejkolwiek sprawności… Obecnie potrzebuję pomocy rodziców – przekładają mnie z łóżka na wózek i na odwrót, a także pomagają przy czynnościach higienicznych.

Co gorsza, nowotwór zajął również głowę – rozwinęły się tam cztery duże guzy.

Natalia Kosoń

Przede mną kolejne cykle chemioterapii, które wiążą się z dodatkowym ryzykiem, jednak wiem, że nie mogę się poddać…  Nie mam innego wyjścia – walczę nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla moich dwóch wspaniałych córek, które mają zaledwie 13 i 14 lat. Jestem dla nich całym światem, tak jak one są dla mnie.

Potrzebuję specjalistycznych środków do leczenia odleżyn, a po zakończeniu chemii – intensywnej rehabilitacji. Koszty leczenia i codziennej opieki są jednak ogromne....

Nigdy nie sądziłam, że moje życie w ciągu zaledwie paru lat zamieni się w taki koszmar... Każdy, nawet najmniejszy gest, to dla mnie nieopisane wsparcie w tej nierównej walce. Dziękuję za każdą złotówkę, za każdą modlitwę, za każde ciepłe słowo...

Natalia

Wybierz zakładkę
Sortuj według