Zbiórka zakończona
Natalia Kozłowska - zdjęcie główne

Dzień ślubu stał się koszmarem. Pomóż mi wrócić do zdrowia!

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę:
Natalia Kozłowska, 39 lat
Gdańsk, pomorskie
Stan po wypadku – niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 31 maja 2019
Zakończenie: 31 stycznia 2020
6916 zł(9,68%)
Wsparło 180 osób

Cel zbiórki: Turnusy rehabilitacyjne

Zgłaszający zbiórkę:
Natalia Kozłowska, 39 lat
Gdańsk, pomorskie
Stan po wypadku – niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 31 maja 2019
Zakończenie: 31 stycznia 2020

Opis zbiórki

To miał być najpiękniejszy dzień mojego życia, a stał się największym koszmarem. W drodze do fryzjera i makijażystki wypadek samochodowy zabrał mi mamę, zdrowie i sprawność. Przez pierwsze pół roku byłam w śpiączce, kolejnego pół roku zupełnie nie pamiętam. Od tamtego czasu codziennie walczę o powrót do życia sprzed wypadku i potrzebuję bardzo kosztownej rehabilitacji…

Natalia Kozłowska


W tym jednym momencie wszystko rozpadło się na miliony kawałków. Zamiast ślubu była heroiczna walka lekarzy o moje życie. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak wielki dramat przeżyła cała rodzina. Wszyscy przystrojeni, gotowi do świętowania i nagle, jak grom z jasnego nieba, spada taka wiadomość… Kiedy chowano mamę, ja wciąż byłam OIOM-ie. Nie dawano mi większych szans. Ale jestem, żyję i próbuję się pozbierać na nowo.


Na skutek odniesionych obrażeń stwierdzono porażenie czterokończynowe. Miałam już nigdy nie wstać o własnych siłach i do końca swoich dni być uzależniona od pomocy innych ludzi. Tak też się działo przez pierwsze miesiące. Uczyłam się życia od początku. Uszkodzone ciało wymagało ogromnej pracy rehabilitantów i wielu innych specjalistów, którzy próbowali mnie postawić na nogi. Dzięki wielkiemu wysiłkowi i determinacji — udało się.

Natalia Kozłowska


Rehabilitacja to proces ciągły, a ja będę jej potrzebować do końca moich dni. Z lewą stroną mojego ciała osiągnęłam bardzo duży postęp. Gorzej jest jednak z prawą. Ręka nie chce się słuchać, nogę ciągnę niezgrabnie za sobą. Głęboko wierzę, że da się jeszcze coś z tym zrobić. Moja historia pokazuje, że nawet po najtragiczniejszym upadku, można się podnieść i walczyć o lepsze jutro.


Największy postęp mogę osiągnąć dzięki turnusom rehabilitacyjnym w specjalistycznym ośrodku w Bydgoszczy. Kompleksowa terapia, którą tam otrzymuję, daje mi ogromnego kopa w poprawie mojej sprawności. Niestety, jeden taki 2-tygodniowy turnus to wydatek rzędu 10 tysięcy złotych. Nie mam tak ogromnych środków, a najbliższy wyjazd już 14 lipca. Proszę o pomoc.


Wierzę, że uda mi się wrócić do pracy do domu oraz ponownie się zakochać i założyć rodzinę. To moje światełko w tunelu i w jego kierunku staram małymi krokami zmierzać. Sama jednak nigdy bym nie dała rady podnieść się z łóżka. To dzięki wielu wspaniałym ludziom mogę wciąż mieć marzenia. Połamane, poobijane, ale wciąż moje. Bądźcie ze mną, proszę.

Natalia

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj