
Ból i cierpienie zabierają Natalce dzieciństwo! Pomożesz?
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazd do lekarzy
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazd do lekarzy
Aktualizacje
BÓL I CIERPIENIE, którego nie można zatrzymać przez BRAK FUNDUSZY...
Przychodzimy z nową dawką wiadomości!
Natalia już jest po kolejnej, niestety nie ostatniej operacji... Lekarz przyspieszył jej wykonanie o kilka dni. Póki co zostały usunięte tylko płytki z kości udowych.
Cierpienie naszego dziecka jest nie do opisania, a my rodzice patrzymy na to z bólem serca...
Prosimy Was o wsparcie w tych trudnych czasach. Pomóżcie nam wygrać z bólem Natalki i przywrócić uśmiech na jej twarzy...
Dziękujemy za każde wsparcie... Proszę, nie opuszczajcie nas!
Rodzice Natalii
MUSI wydarzyć się CUD❗️
Kochani!
Termin operacji coraz bliżej, bo już 19 czerwca! Rozpoczęło się głośne odliczanie! Na zbiórce brakuje jeszcze 69 tys. złotych!
Boimy się, że nie zdążymy i NIE ZAZIELENIMY paska zbiórki! Wszyscy ze strachem spoglądamy na zegar i uciekający czas...
LECZ możemy to zmienić!
Wystarczy, że KAŻDY, kto zatrzyma się, przeczyta ten wpis i NIE POZOSTANIE OBOJĘTNY – WPŁACI symboliczną cegiełkę na zbiórkę Natalii!
BŁAGAMY O POMOC!
Nadal potrzebna pomoc i wpłaty❗️ Zobacz, ONE NAPRAWDĘ CZYNIĄ CUDA❗️
Natalka zaskakuje nas na każdym kroku — dosłownie kroku, bo od niedawna stawia pierwsze, samodzielne kroki.
Operacja się powiodła i chociaż czeka ją niesamowicie długa, wyczerpująca i wymagająca droga, to ta dziewczynka się nie poddaje!
Ma wielkie serce i ducha walki. A to największa motywacja i chęć do pomagania. Efekty wręcz widać gołym okiem.
Jeszcze niedawno przykuta do łóżka Natalka, dzisiaj idzie... Idzie po swoją przyszłość!
Nie zostawiajmy Natalki w takim momencie, nie spoczywajmy na laurach.
Nadal wiele zależy od nas. Każda wpłata i pomoc to kolejny wyćwiczony krok.
Natalka będzie mogła kontynuować rehabilitację tylko dzięki pomocy finansowej. Koszty leczenia niestety nie maleją...
ALE zobacz, nie jest tego warta?

Nie bądź obojętny, proszę pomóż❗️
Opis zbiórki
Bycie niskim nie jest przecież żadną tragedią. Można nauczyć się z tym żyć i po prostu to zaakceptować. Tak właśnie mówimy naszej córce. Gorzej jest wtedy, gdy niskorosłość sprawia ogromny ból fizyczny... Wtedy trzeba się z tym pogodzić i być biernym albo spróbować zrobić wszystko, aż nie minie czas! My walczymy!
Natalka choruje na dysplazję kostną. Krzywe nóżki poza cierpieniem, powodują również problemy z chodzeniem i nieprawidłowe ułożenie kręgosłupa. Na domiar złego jest często upokarzana i wyśmiewana… To rozrywa moje serce, ale niestety – rówieśnicy bywają okrutni…
Pierwsza operacja już za nami dzięki Waszej pomocy, niestety to nie koniec! Czekamy na dalsze decyzje lekarzy kiedy będą planowane kolejne zabiegi, dzięki którym nasza córka ma szanse na życie bez bólu i przykrości!

Niestety, dużo kosztują… Wynik badania genetycznego potwierdził to, co zarówno my, jak i specjaliści podejrzewali od dawna. Nasza córeczka choruje na dysplazję kostną typu Schmida. Ta rzadka choroba genetyczna charakteryzuje się karłowatością, krótkimi nóżkami i rączkami, szpotawymi biodrami oraz zaburzeniem chodzenia.
Aby w przyszłości Natalka mogła normalnie funkcjonować, wymaga szeregu operacji. Ja również dostałam taką szansę, ale było zdecydowanie za późno. Miałam 14 lat i moje marzenia prysnęły... Ryzykiem podejmowania zabiegu u starszych dzieci, było życie na wózku. To zbyt duża cena.
Natalka dostała zielone światło, które musimy wykorzystać! Jedyne czego chcemy dla naszej córeczki, to by nigdy nie poczuła, że jest gorsza od innych dzieci. Żeby nikt nie sprawiał jej przykrości i nikt negatywnie nie wpływał na jej samoocenę! Jest przepiękną dziewczynką i chcemy, żeby w to uwierzyła.
Te operacje mogą jej w tym pomóc! Pierwsze trzy miesiące po zabiegu są najtrudniejsze. Natalka spędza je w łóżku, bez możliwości chodzenia. Na ten moment czekamy, aż rany się zagoją do takiego stopnia, by dostać zielone światło w kierunku rozpoczęcia rehabilitacji.
W późniejszym terminie będziemy się starać o kwalifikacje do kolejnych zabiegów. W pierwszej kolejności czeka nas wyjęcie blaszek pediatrycznych, a później decyzja o następnej operacji.
Koszt leczenia, operacji i zabiegów musimy pokryć sami. Nie ma na to żadnego dofinansowania... Pomimo tego, że nasza córeczka ma przed sobą kilka etapów zapewne bolesnej walki o lepsze życie — jest w pełni do tego gotowa.
Prosimy, pomóż nam w walce o lepsze życie naszej córki!
Małgorzata i Mariusz, rodzice

- Magda L12 zł
Przesyłka
- Anonimowa Pomagaczka10 zł
Zdrówka kochana
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Kąpielaki
- Małgorzata Wiszowata20 zł