Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

PILNE❗️Mój kręgosłup mnie zabija! Błagam o pomoc - chcę żyć, a nie odchodzić...

Natalia Pietrzak
Pilne!

PILNE❗️Mój kręgosłup mnie zabija! Błagam o pomoc - chcę żyć, a nie odchodzić...

14 291,17 zł ( 0,33% )
Brakuje: 4 219 889,83 zł
Wsparło 215 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0119305
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0119305 Natalia
Cel zbiórki:

pilna operacja kręgosłupa w USA, pobyt przy klinice, bilety lotnicze

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Natalia Pietrzak, 33 lata
Rogozino, mazowieckie
Znaczna kyfoskolioza piersiowa - skrzywienie prawoboczne z kątowym załamaniem osi długiej kręgosłupa piersiowego w części górnej
Rozpoczęcie: 15 Grudnia 2021
Zakończenie: 31 Marca 2022

Opis zbiórki

Nie pamiętam innego życia niż to ze skoliozą. Diagnoza – skolioza idiopatyczna została postawiona już w czwartym roku mojego życia. Walka o moje zdrowie zaczęła się poprzez intensywną rehabilitację i gipsowe gorsetowanie. Stosowane metody niestety nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a mój kręgosłup deformował się w zawrotnym tempie, dlatego też lekarze podjęli decyzję o wieloetapowym leczeniu operacyjnym, kiedy miałam zaledwie siedem lat...

Pierwsza operacja polegała na umieszczeniu w kręgosłupie dwóch prętów, to jest rozwórki RRC-2, która miała rosnąć razem ze mną i prostować kręgosłup. 

Natalia Pietrzak

Niewiele pamiętam z pierwszej operacji i pobytu w szpitalu, ale ten zabieg i skolioza zdeterminowały całe moje dzieciństwo. Ze łzami w oczach obserwowałam rówieśników, którzy mogli biegać, jeździć na rowerze, grać w piłkę czy inne gry.

Ciągłe pobyty w szpitalach na turnusach rehabilitacyjnych, codzienny strach o wszelkie urazy wykluczyły mnie z codziennego szkolnego życia społecznego. Mój kręgosłup stał się moim największym ograniczeniem, ale wciąż wierzyłam, że po każdej następnej operacji obudzę się zdrowa, że będę taka jak inni. Z każdym kolejnym pobytem w szpitalu moje marzenia o zdrowiu i normalności pękały niczym bańka mydlana. W sumie przeszłam aż 12 operacji kręgosłupa, ostatnia ingerencja chirurgiczna odbyła się w 2004 roku. Do dzisiaj pamiętam doskonale ogromny, przenikliwy ból przeszywający moje ciało w trakcie przygotowań do operacji. Przez prawie 30 dni rozciągano mój kręgosłup, lekarze zastosowali wyciąg polegający na zastosowaniu śrub w czaszce i kolanach, do śrub przywiązane były linki obciążone woreczkami. Dzielnie znosiłam ból, brak możliwości ruchu, bo oczami wyobraźni widziałam siebie po operacji – zdrową, prostą, wyższą. 

Niestety, moje marzenia po raz kolejny rozwiały słowa lekarza, który poinformował mnie o wyjęciu instrumentarium i wyczerpaniu dostępnych w tamtym czasie metod leczenia. Ciężko opisać mi, co czułam, dowiadując się, że nigdy nie będę zdrowa, na pewno towarzyszył mi żal, niemoc i strach przed przyszłością. Codziennie zadawałam sobie pytania, dlaczego nie mogę być zdrowa. Obserwowałam rówieśników, którzy z dobrym skutkiem zwyciężali skoliozę, którym pomagała jedna operacja bądź sama rehabilitacja. Mijały lata, a mój kręgosłup powodował coraz większe spustoszenie w organizmie, mimo to starałam się żyć jak rówieśnicy, skończyłam studia, poszłam do pracy. 

Niestety z każdym rokiem przybywało też schorzeń spowodowanych skoliozą: niemiarowe bicie serca, częste kołatania, chroniczne zmęczenie, niedotlenienie, nawracające duszności, niedowaga, bóle żołądka, aż w końcu drętwienie prawej nogi, obu rąk, nieustający ból kręgosłupa. Coraz częściej też odczuwam silne zawroty głowy, nie mam siły wstać z łóżka. Kardiolog, pulmonolog, neurolog, gastrolog… Nikt nie ma dla mnie propozycji leczenia, dlatego że wszystkie dolegliwości spowodowane są ściśnięciem i deformacją narządów, które spowodowało tak duże skrzywienie kręgosłupa.

Na załączonych zdjęciach widać jak zdeformowany jest mój kręgosłup, począwszy od odcinka szyjnego do odcinka lędźwiowego.

Natalia Pietrzak

W ciągu ostatnich miesięcy postanowiłam po raz kolejny podjąć walkę o swoje życie. Kilkanaście konsultacji u uznanych lekarzy specjalistów leczących skoliozę w Polsce, neurochirurgów i ortopedów całych zespołów lekarzy. W każdej podróży do kolejnego lekarza towarzyszyła mi nadzieja na możliwość leczenia w kraju, nawet komercyjnego, ale tu, w Polsce, wśród bliskich, lecz po każdej wizycie nadzieja umierała wraz ze słowami „Bardzo nam przykro, Pani Natalio, ale Pani przypadek jest zbyt skomplikowany i trudny, ze względu na ryzyko powikłań neurologicznych. Nie ma żadnej nadziei, usiądzie Pani na wózku lub będzie do końca życia osobą leżącą”.

Podążając za radami specjalistów skontaktowałam się z NewYork-Presbyterian Hospital i operującym w nim Dr. Lawrence Lenke, który posiada ogromne doświadczenie w leczeniu skomplikowanych deformacji kręgosłupa oraz posiada specjalistyczny sprzęt. Po raz kolejny zobaczyłam światełko w tunelu, a w sercu zagościła nadzieja na odzyskanie sprawności i zdrowia, kiedy otrzymałam odpowiedź od NewYork-Presbyterian Hospital, że Dr. Lawrene Lenke jest w stanie mi pomóc. 

Jedyną przeszkodą, by zacząć leczenie, są ogromne koszty operacji. Nie jestem w stanie sama uzbierać takiej kwoty, a przedstawiony kosztorys nie obejmuje wydatków takich jak np. dodatkowych badań, biletów lotniczych oraz kosztów związanych z zakwaterowaniem, wyżywieniem podczas procesu leczenia/rehabilitacji. 

Zwracam się do Was, moi kochani, o pomoc w uzbieraniu środków finansowych, które pozwolą odzyskać mi zdrowie. Nie wiem co przyniesie kolejny dzień, jak długo moje ciało wytrzyma tak ogromne obciążenie. Skrycie marzę o dniu, w którym będę mogła złapać głęboki oddech, w którym będę mogła iść na długi spacer, wsiąść na rower… Marzę o chociaż jednej w pełni przespanej nocy, bez bólu, lęku i strachu, o to czy się obudzę.

Ja już nie mam czasu.

Chcę żyć, a nie odchodzić.

Natalia Pietrzak

14 291,17 zł ( 0,33% )
Brakuje: 4 219 889,83 zł
Wsparło 215 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0119305
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0119305 Natalia

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki