
Błagam, pomóż mi w walce o moją córkę! Razem dla Natalii!
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny
Aktualizacje
Natalia potrzebuje pomocy!
Przychodzimy do Was z nowymi wieściami! Dobre są takie, że Natalka ma się coraz lepiej i widzimy duży progres. Z pomocą stawia kroki, chociaż potrzeba jeszcze wiele pracy i cierpliwości.
Dlatego kontynuujemy rehabilitację, ponieważ to ona daje nam nadzieję, że Natalka w końcu będzie chodzić całkowicie sama. Największym problemem są jednak ciągle narastające koszty.
Druga informacja, którą chcemy się podzielić, to to, że u Natalki najpewniej wytworzyła się parkinsonoza polekowa od zbyt silnych leków. Jej dłonie bardzo się trzęsły, musiała pić przez słomkę, ponieważ ciężko było utrzymać nawet łyżkę. Kiedy się denerwowała, drgawki tylko się wzmacniały.
Po konsultacji z neurologiem i psychiatrą zapadła decyzja i zmniejszeniu ilości i zmianie leków. Zmiana musi jednak nastąpić stopniowo, by nie obciążyć organizmu.
Powoli, powoli jest coraz lepiej, co bardzo nas cieszy. Natalka jest bardzo silną, dzielną dziewczyną i jestem niesamowicie dumny, widząc, jak moja dziewczynka walczy. Ale jestem też przerażony, ponieważ środki nam się kończą, a nie możemy przerwać rehabilitacji!
Dlatego prosimy Was o dalszą pomoc. Każdy gest ma naprawdę ogromne znaczenie!
Tata Natalki
Koszty są dramatyczne! Pomocy!
Kochani, Natalia dalej przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym. Niestety koszty pobytu są dramatycznie wysokie – to 20 500 złotych! Do tego dochodzi zakup leków, pieluch, podkładów i opłaty za transporty medyczne na konsultacje ortopedyczne i inne.
Natalii drgają ręce po lekach, które musi codziennie brać. Ale mimo tego dzielnie ćwiczy na rehabilitacji. Córka osiąga ogromne postępy. Wszystko idzie w dobrym kierunku, tylko potrzeba nam wsparcia finansowego, a także darowizn w postaci 1,5% podatku.

Codziennie jestem u córki i pomagam jej w funkcjonowaniu. Niestety moje górnicza emerytura to kropla w morzu potrzeb Natalii...
Dlatego bardzo proszę, jeżeli tylko możecie, wesprzyjcie moją córkę. Każda forma pomocy ma znaczenie!
Mariusz, tata
Nowe informacje!
Drodzy Darczyńcy, chciałbym podziękować za każdą dokonaną wpłatę oraz podzielić się z Wami aktualnymi informacjami. Natalia przebywa obecnie w ośrodku rehabilitacyjnym koło Tomaszowa Mazowieckiego.
Jest po drugiej operacji lewej nogi i 4-miesięcznym unieruchomieniu tej nogi longetą gipsową, a potem gipsem. Pobyt w ośrodku jest kosztowny, ale zapewniona specjalistyczna opieka pozwala Natalce wykonywać znaczące postępy!

Dodatkowo od dwóch tygodni można obciążać w 100% nogę, bo gips został zdjęty. Jednak przed Natalią dalsza i kosztowna rehabilitacja. Proszę Was o wsparcie dla córki i udostępnianie zbiórki.
Wasze wpłaty to realna pomoc. Dziękuję, że jesteście z nami!
Tata Natalii
Opis zbiórki
Gdy moja córka Natalia miała 9 lat, wydarzyło się coś, co na zawsze zostawiło wielką dziurę w jej sercu. Zmarła jej ukochana mama, a jej serce, serce małej dziewczynki praktycznie na moich oczach zupełnie się rozpadło. Mimo naszego wsparcia pozostał w niej ogromny ból, tęsknota i niezgoda na brak mamy.
Pustka, która w niej pozostała wywoływała tak wielkie cierpienie, że zdecydowaliśmy się zasięgnąć pomocy psychiatrów i psychologów. Sam przeżywałem żałobę, ale nie mogłem pozwolić, by coś stało się jeszcze mojemu dziecku.

W 2016 roku u Natalii zdiagnozowano zaburzenia odżywiania – anoreksję. Dużo czytałem na temat tej choroby, dowiadywałem się. Tak bardzo chciałem, by Natalka była zdrowa. To młoda, mądra dziewczyna, iskierka, która mimo tego wszystkiego, co ją spotkało, walczyła o siebie jak lew. Po niepowodzeniach zawsze wstawała i szła do przodu.
W tym roku rozpoczęła studia medyczne w Katowicach i kurs prawa jazdy. Jestem z niej dumny i na każdym kroku wspieram. Marzyłem, żeby dzielnie dążyła do spełniania swoich marzeń.

Niestety, wydarzyła się tragedia. Doszło do tragicznego wypadku, upadku z wysokości, który poskutkował wieloma poważnymi obrażeniami. Moje dziecko bez świadomości, bez ruchu leżało w szpitalu. Podłączone do aparatury, zależne od innych…
Pomyślałem sobie wtedy, że to właśnie czas, gdy muszę walczyć za nią. Za moją piękną, mądrą dziewczynkę. Muszę dać jej teraz dodatkową siłę, bo wiem, że ją wykorzysta. Całe jej życie obserwowałem, jak dzielnie się podnosi, jak umie walczyć. Wiem, że znów tak będzie.
Przed Natalią wiele miesięcy rehabilitacji, której koszty są ogromne. Córka potrzebuje wielu miesięcy ćwiczeń podczas pobytu w specjalistycznym ośrodku. Ja nie mogę się poddać, muszę walczyć, muszę błagać o pomoc. Jestem jej tatą, jestem jej to winien.
Mariusz

- Anonimowy Pomagacz20 zł
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
gracjan.wituszynski@gmail.com