
Moje mięśnie zanikają, a ja marzę, by żyć... Ratunku🚨
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Skolioza wynosi 85 stopni i uciska na płuca❗️Błagam, uratuj moją córeczkę!
Drodzy,
chciałabym mieć dla Was dobre wieści, ale nasza walka jest coraz bardziej wymagająca. Moje serce łamie się z bezsilności! Natalka miała mieć operację kręgosłupa 6 maja 2026 roku. Zabieg się nie odbył, ponieważ córeczkę dopadła infekcja, z którą walczymy do dziś.
Skolioza cały czas się pogłębia. Skrzywienie wynosi obecnie 85 stopni! Kręgosłup uciska na płuca i żołądek. Natalka z ledwością siedzi, jej mięśnie coraz bardziej słabną, z dnia na dzień traci siły... Czas działa na naszą niekorzyść. Operacja musi się odbyć się już teraz, ale co możemy zrobić? Musimy czekać...

Wydatkom nie ma końca. Natalka urosła i potrzebuje nowego wózka. Po operacji jej ciało znów się zmieni i ponownie będziemy musieli wymienić cały sprzęt. Ale jak za to wszystko zapłacić, kiedy nie mamy już środków nawet na podstawową rehabilitację?
Po operacji Natalka będzie musiała ćwiczyć codziennie. Inaczej może stracić ostatnie namiastki sprawności. Boję się, że nadejdzie dzień, w którym nie będzie nawet w stanie sama usiąść. Ten strach każdego dnia przepełnia moje matczyne serce.
Nie zostało mi nic innego, jak prosić Was o pomoc. Tylko w Waszych dobrych sercach jest nadzieja dla mojego dziecka. Będę ogromnie wdzięczna, jeśli zechcecie wesprzeć moją córkę i razem ze mną stanąć do walki o jej przyszłość.
Marlena, mama
Natalka potrzebuje Twojego wsparcia!
SMA to jak wiecie choroba śmiertelna, nieuleczalna… Ostatnio córka przechodziła kolejne badania, dwa razy w tygodniu jesteśmy w szpitalu. Z miesiąca na miesiąc plecy Natalki są w coraz gorszym stanie. Jesteśmy w trakcie diagnostyki, czy konieczna będzie operacja kręgosłupa! A później rehabilitacja – do końca życia…
Natalka jest dzieckiem leżącym, ma zanik mięśni typu pierwszego, dużo choruje a każda infekcja dodatkowo ją osłabia. Córka nie chodzi, słabo siedzi, wymaga pomocy w nawet najprostszych czynnościach… Jest mi niezmiernie ciężko, szczególnie że mój syn również zmaga się z niepełnosprawnością i wymaga mojej pomocy.

Sama muszę dźwigać Natalkę, bo podnośnik, który miała się popsuł. Córka waży 38 kg jest wiotka, mój kręgosłup już bardzo w złym stanie. Natalka przeszła na nowy program leczenia, ale aby działał i mógł spowolnić efekty choroby potrzebna jest codzienna intensywna rehabilitacja oraz intensywne turnusy. To wszystko jest niezwykle kosztowne!
Dlatego z całego serca proszę o dalszą pomoc. Bez odpowiedniego wsparcia mięśnie Natalki będą zanikały. Jej skolioza już postąpiła i obecnie skrzywienie kręgosłupa wynosi 50% stopni! Błagam o pomoc!
Marlena, mama Natalki
Codzienność Natalki to ciągła walka! RATUNKU!
Natalka bardzo szybko rośnie, a jej ciało ulega licznym deformacjom w błyskawicznym tempie… Każdego dnia walczę o jej sprawność, ale jest naprawdę trudno.
Córeczce rośnie garb, przykurcze kolan są już tak duże, że aż ciężko je ćwiczyć. Natalka wymaga codziennej, intensywnej rehabilitacji, a także nowych sprzętów ortopedycznych.

Zanik mięśni to choroba śmiertelna i nieuleczalna. Córeczka nie ma też szans na terapię genową… Jedynym ratunkiem dla Natalki są dalsze terapie i rehabilitacja. Każdy dzień bez rehabilitacji to krok w tył!
To wielkie szczęście, że Natalka żyje, sama oddycha, czy siedzi z oparciem, ale jej życie to nieustająca walka. Dostaje zastrzyki w brzuszek, ma wiele badań, trzeba robić wszystko, by zatrzymać chorobę i zapobiec jej postępowi!
Błagam, nie przestawajcie wspierać mojej córeczki! Natalka Was potrzebuje!
Marlena, mama
Opis zbiórki
Dziękuję za dotychczasowe wsparcie dla mojej córeczki. Niestety, nie udało się, nie uzbieraliśmy na czas wystarczającej kwoty. Natalka nie otrzymała leku, który mógłby zatrzymać tę potworną chorobę... Teraz jest już za duża i za ciężka. Szansa na ratunek przepadła na zawsze, a moje matczyne serce pękło z żalu na miliardy kawałków.
Nasza historia:
Natalka choruje na SMA1 – rdzeniowy zanik mięśni. To śmiertelna i bezlitosna choroba, która każdego dnia próbuje odebrać córeczce życie.
Nic nie zapowiadało naszego dramatu... Tuż po urodzeniu Natalka dostała 10 w skali Apgar. Byłam przekonana, że jest w pełni zdrową i silną dziewczynką! Niestety, niedługo później stało się jasne, jak bardzo się myliłam...

Mając 5 miesięcy, Natalka podnosiła się już do siadu, a dosłownie zaraz potem zaczęła dramatycznie słabnąć, coraz słabiej utrzymywała głowę, nie przekręcała się z boku na bok. Zaniepokojona chodziłam po lekarzach, którzy mi mówili, że jestem przewrażliwiona po pierwszym dziecku. W pierwsze urodziny Natalii w końcu lekarze postawili diagnozę – SMA, wyrok. Początkowo myślałam, że da się to wyleczyć, nie znałam tej choroby.
Zapytałam o leczenie i wówczas usłyszałam, że to śmiertelna choroba, na którą nie ma lekarstwa… Rdzeniowy Zanik Mięśni to okrutna choroba, która odbiera dziecku siły, na początku maleństwo zaczyna tracić siły w rączkach i nóżkach. Po kilku miesiącach dziecko nie podnosi już główki, zaczyna się dusić. Wtedy ratunkiem jest respirator.
Chwila, w której za dziecko oddycha maszyna to dla rodzica dramat. Oznacza, że dziecko sobie już nie radzi, że skończyła się nadzieja…

Dosłownie serce stanęło mi w gardle, a nocy, które przepłakałam, nie jestem w stanie zliczyć. Pamiętam te dni, kiedy moja córeczka nie miała nawet siły unieść głowy. Albo kiedy nie mogła nawet podnieść rączki, by chwycić chrupkę kukurydzianą.
Byłam tam, gdzie żaden rodzic nie chce dotrzeć ze swoim dzieckiem. Choroba prawie mi ją zabrała. To były najgorsze chwile w życiu, kiedy nie wiedziałam, czy przetrwamy następną dobę… Przyszło zapalenie płuc, które odbierało Natalce oddech i resztki sił. Mogłam jedynie patrzeć, jak leży i jak walczy. Jej stan był krytyczny. Lekarze uratowali życie Natalki, ale nie mogli zapewnić jej zdrowia…
Kolejnej infekcji moja córeczka może już nie przeżyć, dlatego walczę, dobrze ją odżywiam, uodparniam. Dziecko z SMA każdego dnia traci mięśnie, a uśmiercić je może nawet najdrobniejsza infekcja lub zadławienie. Natalka marzy o tym, żeby chodzić tak, jak inne dzieci, by pomagać mamie, by udźwignąć szklankę z herbatą, by żyć.

Już tyle razy stałam nad jej łóżeczkiem w chwilach, kiedy wydawało się, że umiera. Już tyle razy myślałam, ze ją tracę bezpowrotnie. Marzyłam tylko o tym, że przyjdzie dzień kiedy lekarze odłączą te wszystkie rurki i gdy wezmę moje dziecko w ramiona.
Natalka przyjmuje lek, który spowalnia przebieg choroby. Niestety, mimo to córka nie jest w stanie samodzielnie usiąść ani przekręcać się na boki. Porusza się na wózku, a skolioza coraz bardziej postępuje. Opieka nad Natalią przypomina opiekę nad noworodkiem – którego trzeba przewinąć, umyć i ubrać.
Poza Natalią wychowuję także synka, który również zmaga się z niepełnosprawnością. Fabian nie potrafi pisać ani czytać. Zmaga się z zespołem wad oraz zaburzeniami centralnego układu nerwowego. Sprawia to, że nasza sytuacja jest wyjątkowo trudna. Każdy dzień zdaje się być coraz cięższy od poprzedniego...
Czasami zastanawiam się, co się stanie, gdy mnie zabraknie? Kto otoczy opieką moimi dziećmi? Możliwe odpowiedzi sprawiają, że gardło zaciska mi się z rozpaczy.
Walczę o choć minimum sprawności dla córki i żebym zdążyła, zanim mnie zabraknie. Sama też wymagam rehabilitacji, na którą nas nie stać...

Roczny koszt wszechstronnej rehabilitacji Natalii jest przerażający – to aż 140 000 zł! Oprócz tego córeczka potrzebuje co najmniej trzech intensywnych turnusów rocznie, specjalistycznych diet, a także sprzętów medycznych oraz ortopedycznych. Nie jestem w stanie udźwignąć tak ogromnego ciężaru finansowego samodzielnie... Sama też wymagam rehabilitacji, ale o tym mogę pomarzyć. Najważniejsze dla mnie są dzieci i ich zdrowie oraz przyszłość.
Jako matka błagam Was, nie opuszczajcie nas. Pomóżcie ratować moje dziecko i spowolnić przebieg tej straszliwej choroby. Każda wpłata to dla Natalki nadzieja na lepsze jutro.
Mama

- Wpłata anonimowa60 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Fundacja Siepomaga385,40 zł- Beata Strzałkowska64 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Natalki z SMA